WIADOMOŚCI

Leclerc przerywa milczenie po incydencie z Hamiltonem: Ten rozdział jest zamknięty
Leclerc przerywa milczenie po incydencie z Hamiltonem: Ten rozdział jest zamknięty © Ferrari

Podczas gdy Lewis Hamilton i Fred Vasseur musieli mierzyć się w Brazylii z wieloma pytaniami na temat konfliktu w Ferrari podczas Grand Prix Miasta Meksyk, oraz tego, co zrobić, by Hamilton i Leclerc mogli ze sobą rywalizować, nie szkodząc przy tym interesom zespołu – Leclerc był praktycznie przy tym nieobecny.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Taki stan rzeczy nie jest zadziwiający, w zeszłym tygodniu Monakijczyk został ojcem. Jak sam przyznał: „Gdy trzymałem Biancę w ramionach, nie myślałem o niczym innym. Tak było aż do czwartkowego wieczoru, kiedy dotarłem na miejsce i przyszedł czas na rozmowę z Fredem oraz Lewisem”.

Po piątkowych treningach, w strefie wywiadów, Leclerc krótko skomentował sprawę, stwierdzając, że po wewnętrznych rozmowach temat uważa za „całkowicie zamknięty” i dodając: „Nie sądzę, byśmy powinni jeszcze do tego wracać”, z kolei w sobotę, po kwalifikacjach, mimo kolejnych pytań i prób nakłonienia go do szerszego wypowiedzenia się na ten temat, pozostał przy swoim stanowisku.

"Z mojej strony sprawa była jasna i myślę, że dobrze było porozmawiać” – powiedział. „Po takich wydarzeniach szczera rozmowa jest zawsze potrzebna. Uważam, że cała sytuacja urosła do zbyt dużych rozmiarów i trwała zdecydowanie za długo”.
"Z drugiej strony, był to dla mnie wyjątkowy tydzień, więc wcześniej nie mogłem wziąć udziału w takich dyskusjach. Choć były one ważne, teraz uważam ten rozdział za zamknięty i myślę, że kluczowe jest, aby patrzeć w przyszłość”.

Mimo iż Leclerc starał się nie wspominać wydarzeń, które miały miejsce na ulicach Meksyku, potwierdził on istnienie rywalizacji między nim a Hamiltonem

"Czasami mamy odmienne zdania i trzeba znaleźć wspólny język”.

Na razie wygląda na to, że porozumienie zostało osiągnięte – przynajmniej w sferze publicznej. Po kwalifikacjach Hamilton powiedział stacji Sky F1:

„Usiadłem z Charlesem, porozmawialiśmy, wyjaśniliśmy sobie wszystko i idziemy dalej”.

"Wciąż darzymy się ogromnym szacunkiem. Cieszę się, że odbyliśmy tę rozmowę – teraz patrzymy w przyszłość. Zawsze dobrze się dogadywaliśmy, więc w takich sytuacjach wystarczy po prostu szczera rozmowa. Z żadnej ze stron nie padły żadne żądania. Po prostu przedstawiliśmy swoje punkty widzenia oraz kwestie, w których możemy się poprawić i wzajemnie wspierać. Mam nadzieję, że kolejne wyścigi będą już lepsze”.


Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.