WIADOMOŚCI

Cadillac wraca do starszych części zawieszenia po awarii w Meksyku. Bottas wierzy, że utrzyma posadę
Cadillac wraca do starszych części zawieszenia po awarii w Meksyku. Bottas wierzy, że utrzyma posadę © Cadillac

Valtteri Bottas przyznał, że po jego dramatycznej usterce zawieszenia w Meksyku ekipa postanowiła powrócić do starszej specyfikacji elementów. Fin przed GP Sao Paulo nie widzi też żadnych sygnałów jakoby jego przyszłość w ekipie Cadillaca miała się rychło zakończyć.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Valtteri Bottas w minioną niedzielę nie dojechał do mety GP Miasta Meksyk. W jego bolidzie na dojeździe do pierwszego zakrętu uszkodzeniu uległo lewe przednie zawieszenie, które pękło przy dużej prędkości. Szczęśliwie duża strefa wyjazdowa pomogła wytracić prędkość auta i samo uderzenie nie było wyjątkowo mocne.

Kierowca dość długo pozostawał jednak w kokpicie, a przez radio brzmiał nienaturalnie głośno. W Sao Paulo przyznał, że stało się tak ze względu na to, że jego prawa noga podczas kontaktu z bandą uderzyła o kierownicę, a to doprowadziło do nadwyrężenia mięśnia, który zdaniem zawodnika jest już w pełni sprawny.

Zespół Cadillaca doszedł do przyczyny problemu i podobnie jak to miało miejsce przy awarii Sergio Pereza w Kanadzie wskazał na problem z gorącym powietrzem wydostającym się z kanałów chłodzących przednie hamulce, które kierowane był prosto na wahacze.

Mimo iż Bottas bardziej przegrzewa układ hamulcowy niż Perez, podstawowym problemem Cadillaca i nie tylko jego, na dużej wysokości, na jakiej położony jest meksykański tor, miał problem z długotrwałym przegrzewaniem układu, co doprowadziło do przekroczenia tolerancji temperatur.

Na Interlagos nie powinno być z tym problemu, gdyż tor mimo iż też jest położony wysoko nad poziomem morza, nie posiada aż tak dużych strefa hamowania i nie wymaga specjalnego chłodzenia. Zespół postanowił jednak cofnąć zmiany w zawieszeniu i powrócił do starszych części, zanim "dobrze przeprojektuje cały układ".

"Mieliśmy określone limity dotyczące temperatur, ale musieliśmy je zweryfikować" tłumaczył kierowca cytowany przez The Race. "Musieliśmy wrócić do starszej specyfikacji niektórych części, a także przywrócić wcześniejsze limity temperatur, w jakich mogą one pracować."
Dopytany o konkretne elementy odpierał: "Chodzi tylko o mocowania wahaczy zawieszenia. Obniżyliśmy również dopuszczalne limity temperatur, ale tutaj nie powinno to stanowić problemu."
"Uważaliśmy, że to bezpieczne, ale nigdy nie przeprowadziliśmy testów, podczas których te elementy pracowałyby tak długo w takiej temperaturze. Biorąc pod uwagę prognozę pogody na ten weekend, myślę, że wszystko powinno być w porządku."
"W fabryce nadal prowadzone są jednak dodatkowe testy prawej strony zawieszenia, która wróciła już do Silverstone. Przeprowadzane są testy wytrzymałościowe, które mają pozwolić na dokładniejsze określenie dopuszczalnych limitów temperatur dla tych elementów."

Kierowcy Cadillaca w tym roku nie mają powodów do zadowolenia. Praktycznie przez cały sezon zamykają stawkę i walczą z awaryjnością i osiągami bolidu. Jeżeli chodzi o wewnątrz zespołową walkę Sergio Perez przez wielu wskazywany jest na tego, który ma przewagę i to on otrzymał niedawno nową umowę.

W przypadku Valtterego Bottasa, mimo iż też posiada wieloletni kontrakt, coraz częściej mówi się o tym, że może go zastąpić Colton Herta. Amerykanin od dłuższego czasu łączony jest z ekipą Cadillaca, ale na przeszkodzie do awansu do F1 cały czas stoi brak punktów, umożliwiających uzyskanie superlicencji.

Te miały się pojawić na jego koncie już w Meksyku, ale przez problemy z punktacją w IndyCar, jeszcze brakuje mu jednego oczka, które może zdobyć w Sao Paulo, jeżeli w treningu pokona dystans przynajmniej 100 km i nie dostanie po drodze żadnej kary.

Cadillac jest mocno zdeterminowany, aby Herta zdobył superlicencję, gdyż jego piątkowy występ będzie już szóstym w tym roku.

Bottas w Brazylii przekonuje, że awaryjność i słabe osiągi bolidu Cadillaca sprawiają, że porównywanie kierowców nie ma większego sensu, gdyż często nie jeździ na maksimum swoich możliwości, a realizuje plan i zalecenia ze strony zespołu.

"Poza tym z jakiegoś powodu mój bolid w Meksyku osiągał wyższe temperatury" mówił Bottas. "To oznaczało, że musiałem bardziej je kontrolować i częściej stosować technikę odpuszczania gazu przed hamowaniem. Mimo że to robiłem, i tak doszło do awarii. Dlatego ocena naszych tegorocznych osiągów nie jest taka prosta."

Fin wierzy, że jego przyszłość zostanie potwierdzona podczas spotkania zarządu General Motors, które jeszcze się nie odbyło, a sam zespół nie wysyła mu sygnałów sugerujących, że coś wykonuje nieprawidłowo. Kierowca zdaje sobie jednak sprawę, że Formuła 1 to bardzo konkurencyjny biznes i na jego miejsce jest wielu chętnych.

"Z tego, co słyszałem, zespół jest zadowolony z mojej pracy" mówił. "Jednocześnie wiemy, jak funkcjonuje ten świat. Zwłaszcza teraz, gdy wszyscy chcą znaleźć się w Formule 1. Jeśli ktoś dostrzeże gdzieś szansę, będzie próbował ją wykorzystać w taki czy inny sposób."
"Jednak ze względu na strukturę naszego zespołu i sposób podejmowania decyzji dotyczących przyszłości wszystko musi zostać zatwierdzone przez zarząd. Z tego, co wiem, takie posiedzenie jeszcze się nie odbyło. Zapewniono mnie jednak, że nic się nie zmieniło. Tak więc na ten moment sytuacja wygląda właśnie tak."

Bottas wierzy również, że Cadillac nie po to ściągał doświadczonego kierowcę, aby po roku mówić mu, że nie na takie osiągi liczył.

"Zgadzam się. Byłoby to bardzo dziwne. Dlatego nie sądzę, żeby cokolwiek zmieniło się w mojej sytuacji."
"W zasadzie od początku takie były ustalenia. Przez cały sezon ściśle stosowałem się do poleceń zespołu. Czasami było zupełnie jasne, że moim jedynym zadaniem jest dojechanie do mety."
"Oczywiście zawsze znajdą się ludzie, którzy patrzą na wszystko z zewnątrz i być może nie rozumieją pełnego obrazu sytuacji. Wtedy pojawia się krytyka, co w tym sporcie jest czymś normalnym."
"Najważniejsze jest to, że wiemy, na czym stoimy. Wiem, jakie są moje obowiązki. Jeśli zespół będzie oczekiwał ode mnie czegoś więcej, jestem pewien, że mi o tym powie."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.