WIADOMOŚCI

Prognozowany deszcz i zagrożenie upałem przed GP Bahrajnu w Malezji: nie do końca wiemy, czego się spodziewać
Prognozowany deszcz i zagrożenie upałem przed GP Bahrajnu w Malezji: nie do końca wiemy, czego się spodziewać © Red Bull

Weekend wyścigowy w Malezji zapowiada się być prawdziwym wyzwaniem dla kierowców, którzy będą musieli się zmierzyć z typową dla klimatu równikowego pogodą. Oprócz zapowiadanych przez cały tydzień opadów deszczu, F1 poinformowała także o zagrożeniu upałem. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Przed weekendem z GP Bahrajnu w Malezji na torze Sepang F1 ogłosiła zagrożenie upałem - to standardowa procedura, oznaczająca, że temperatura podczas dowolnego z trzech dni jazd wyniesie ponad 30 stopni, przez co zespoły mają obowiązek zamontować w swoich samochodach dodatkowy osprzęt, służący do chłodzenia kierowców.

Typowo dla strefy klimatu równikowego, w której leży Malezja, spodziewane są także mocne opady deszczu, które z dużym prawdopodobieństwem wpłyną na rywalizację podczas trzech dni jazd.

Na ten moment prognozy sugerują, że największy deszcz pojawi się w piątek oraz w sobotę w godzinach porannych, gdy będą rozgrywane kolejno pierwsza oraz trzecia sesja treningowa.

Nie należy jednak wykluczać rywalizacji w deszczowych warunkach zarówno w kwalifikacjach, jak i w wyścigu, co jeszcze nie miało miejsca przy użyciu samochodów obecnej generacji.

Max Verstappen spytany w rozmowie z mediami o potencjalne rozgrywanie zawodów w deszczu, odparł żartobliwie:

"Kiedy pada, jest mokro, a kiedy jest mokro, jest bardzo ślisko."
"Wszystko zależy od tego, jak bardzo jest mokro. Ale tak, zazwyczaj kiedy jest mokro, to jest ślisko."

Ollie Bearman odniósł się natomiast do opinii, jakie słyszał na temat jazdy w deszczu samochodami obecnej generacji od kierowców, którzy brali udział w testach deszczowych opon na początku tego sezonu:

"Pogoda bywa tutaj dość kapryśna, ale tor przesycha też bardzo szybko, więc myślę, że w ten weekend pojawi się pierwsza okazja, by porządnie pojeździć na oponach przejściowych i w pełni deszczowych, ponieważ tak naprawdę jeszcze tego w tym roku nie zrobiliśmy i nie do końca wiemy, czego się spodziewać."
"Szczerze mówiąc, nie słyszałem zbyt wielu dobrych opinii od osób, które je testowały. Ciekawe było posłuchać tego, co inni mają do powiedzenia na temat opon przejściowych i deszczówek, a ta runda jest pod tym względem wyjątkowa, bo najprawdopodobniej będzie mokro, ale jednocześnie jest tutaj po prostu ciepło."
"Być może dzięki temu pójdzie nam z oponami nieco łatwiej. Słyszałem jednak, że jazda na nich stanowi spore wyzwanie, więc sądzę, że w ten weekend po raz pierwszy zbierzemy z nimi realne doświadczenia. Na ten moment to wielki znak zapytania dla każdego."

W kwestii jazdy po mokrym torze Sepang wypowiedział się także Kimi Antonelli - Włoch twierdzi, iż jego zdaniem malezyjski obiekt to dobre miejsce na sprawdzenie tego, jak obecne bolidy zachowują się na mokrej nawierzchni.

Należy zaznaczyć, że tegoroczne samochody generują ogromny moment obrotowy z uwagi na moc pochodzącą z baterii. Z uwagi na losowy charakter oddawania mocy z akumulatorów, na który kierowcy skarżą się od początku sezonu, jazda po mokrym torze będzie wymagała niebywałej ostrożności oraz precyzji i będzie się wiązała ze zwiększonym ryzykiem. 

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.