WIADOMOŚCI

Pirelli celuje w przygotowanie opon o większym stopniu degradacji na sezon 2027
Pirelli celuje w przygotowanie opon o większym stopniu degradacji na sezon 2027 © Pirelli

Simone Berra z ramienia włoskiego producenta podzielił się ważną wskazówką odnośnie przygotowań ogumienia na sezon 2027. To ma charakteryzować się większym stopniem degradacji, co powinno urozmaicić przyszłoroczne wyścigi.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Temat zmiany charakterystyki opon na sezon 2027 został wywołany w czasie weekendu w Baku przez George'a Russella. Doszukując się szansy na poprawę własnych osiągów, wspomniał właśnie o innych właściwościach ogumienia. To tegoroczne było z kolei opracowywane przy wykorzystywaniu tzw. mułów opartych na bolidach poprzedniej generacji.

Jak wiadomo, te charakteryzowały się znacznie mniejszym przyśpieszeniem i zupełnie innym poziomem docisku. Niektóre dane wskazywały na to, że różnice w przewidywalnym oknie wynosiły aż 30%, co przekładało się na 4-sekundowe różnice w docelowych czasach okrążeniach.

Pirelli musiało zatem stworzyć gamę opon zdolnych do pracy w takim szerokim zakresie warunków. Jednym ze skutków takiego stanu rzeczy okazała się niska degradacja ogumienia, przez którą większość zwycięzców tegorocznych wyścigów rozgrywała je na jeden pit stop.

Simone Berra z ramienia włoskiego producenta ujawnił jednak, że ma to zmienić się w kolejnym sezonie. Wszystko dzięki tegorocznym, bardziej miarodajnym testom rozwojowym opon, w czasie których wykorzystuje się samochody nowej generacji:

"W tym roku pracujemy już nie z tzw. mułem, a prawdziwą maszyną z tego sezonu, dzięki czemu możemy uzyskać lepszy obraz całej sytuacji. Nasz cel nie odnosił się w pierwszej kolejności do balansu czy stabilności samochodu, a bardziej o wygenerowanie większego poziomu degradacji", przyznał główny inżynier Pirelli, cytowany przez The Race.
"Pracowaliśmy nad samą strukturą opony, by wytworzyć tę większą degradację. Sprawdziliśmy różne rozwiązania, aby wytworzyć większe zużycie przednich opon i inne w zakresie degradacji tych tylnych. Póki co nie chcę zagłębiać się w szczegóły tych rozwiązań. "
"Pomysł był po prostu taki, by zwiększyć poziom degradacji, bo zwłaszcza w pierwszej części sezonu - aczkolwiek też w innych wyścigach - był on dość niski. Pracowaliśmy nad samą strukturą, by wygenerować większe ciepło i przyśpieszyć degradację termiczną. Oczywiście czekają nas jeszcze testy różnych mieszanek przed ustaleniem ich finalną gamy na kolejny rok. To też musimy uwzględnić w naszych ocenach."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
max62

29.09.2026 21:53

0

I to ma być ta ............ ekologia? Najważniejsze, żeby kasa się zgadzała.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.