WIADOMOŚCI

Kierowcy krytykują jakość ścigania w Madrycie: prawie tam zasnąłem
Kierowcy krytykują jakość ścigania w Madrycie: prawie tam zasnąłem © Alpine

Kierowcy Formuły 1 krytycznie wypowiadali się na temat ścigania na Madringu - brak możliwości ataku oraz zaskakująco dobra żywotność opon sprawiły, że w czasie niedzielnego wyścigu o GP Hiszpanii próżno było szukać akcji na torze. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Formuła 1 ma za sobą pierwszy weekend wyścigowy na nowym torze Madring w stolicy Hiszpanii. Przed ta rundą sporo mówiło się na temat tego, jak będzie wyglądała sama rywalizacja - szczególnie po testach F3 spodziewano się sporego chaosu oraz wielu incydentów w czasie każdego z trzech dni jazd.

Przed tym weekendem projektant toru, Jarno Zaffelli wyraził nadzieję na to, iż pierwsze zawody na Madringu dostarczą kibicom pozytywnych wrażeń:

"Testy wypadły bardzo pozytywnie, więc jestem bardzo podekscytowany tym, co na ten temat powie Formuła 1. Moim zdaniem żaden inny tor nie ma takiego charakteru, jeśli chodzi o jego płynność. Mam nadzieję, że zapewni to kierowcom i kibicom unikalne doznania. Liczę też, że ludzie opuszczą to miejsce z przekonaniem, iż da się zaprojektować tor uliczny, który wcale nie jest nudny."

Sam weekend F1 w Madrycie przebiegł dość spokojnie. Nie obyło się co prawda bez wypadków: w treningach swoje samochody rozbijali Arvid Lindblad, Lewis Hamilton oraz Ollie Bearman. 

Do niebezpiecznych incydentów dochodziło także w seriach juniorskich - Colton Herta wycofał się z rywalizacji w obu wyścigach F2 po potężnym wypadku z kwalifikacji, a polski reprezentant z F3, Maciek Gładysz padł ofiarą zderzenia, na skutek którego jego bolid wzniósł się w powietrze w czasie sobotniego wyścigu.

Kwalifikacje i wyścig F1 przebiegły natomiast spokojnie - w żadnej z tych sesji nie pojawiła się czerwona flaga, a neutralizacja podczas niedzielnych zawodów pojawiła się z uwagi na zatrzymany z powodu awarii bolid Lance'a Strolla.

Zamiast zapowiadanej akcji i chaosu, kibice Formuły 1 otrzymali mało widowiskowe zawody, w których wyprzedzanie było prawie niemożliwe - na nic zdały się także zapowiedzi dotyczące szachów strategicznych gdy okazało się, że ostrożnie dobrane mieszanki Pirelli na ten weekend nie ulegają zbyt dużej degradacji - Pierre Gasly zdołał przejechać niemal cały wyscig korzystając z twardej mieszanki. 

Mimo pozytywnych głosów dot. jazdy po torze Madring w piątek i sobotę, kierowcy skrytykowali samo ściganie w stolicy Hiszpanii. Na konferencji prasowej, Lando Norris zadrwił z projektantów tej nitki twierdząc, iż "nie wie, jak ktoś mógł spojrzeć na ten projekt nitki toru i powiedzieć: cudo!".

Arvid Lindblad stwierdził, że "to nie był najbardziej ekscytujący wyścig", z czym zgodził się Gabriel Bortoleto dodając: "tak, ja też prawie tam zasnąłem."

Max Verstappen już w sobotę wymienił kluczowe aspekty toru, które jego zdaniem psują jakość ścigania. 

W rozmowach z mediami, Esteban Ocon zwrócił natomiast uwagę na sporą żywotność opon, która nie pozwoliła na stosowanie alternatywnych zagrywek strategicznych:

"Od momentu zjazdu do boksu aż do samej mety jechało się na jakieś 120 procent. A ponieważ zjawisko grainingu w ogóle się nie pojawiło, skończyliśmy właśnie na takich pozycjach. Gdybyśmy ścigali się w warunkach z piątku, byłoby znacznie lepiej."

Carlos Sainz wyraził swoje obawy o bezpieczeństwo związane ze ściganiem na tym torze:

"Tak samo jak w Dżuddzie i Baku - jest słabo. Wygląda jednak na to, że FIA chętnie podąża w tym kierunku przy projektowaniu nowych torów, na co my jako kierowcy oczywiście zwracamy uwagę... może nie tyle wyrażając obawy, ile podkreślając chęć ciągłej poprawy bezpieczeństwa."
"Zmierzamy w stronę takich obiektów, ale jazda z prędkościami 260-270 km/h w sekcjach szybkich zakrętów, przez które nic nie widać, zdecydowanie otwiera oczy i zmusza do zadania sobie pytania, na ile to wszystko jest w ogóle bezpieczne."

Fernando Alonso zauważył natomiast, że specyfika pracy obecnych samochodów F1 odbiera kierowcom satysfakcję z jazdy:

"Na swój sposób to smutne, wiecie, że przy obecnej generacji bolidów przyjeżdżamy na tak znakomity tor jak ten, z wyzwaniami tu i ówdzie - jak choćby zakręt "La Monumental" czy dwunastka, a wkład samego kierowcy wynosi po prostu zero."
"Nawet Michael [Clayton, oficer prasowy] mógłby przejechać dwunasty zakręt, bo pokonuje się go z gazem w podłodze bez oddawania energii.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
boxbox

14.09.2026 12:08

0

Najgorszy "wyścig" w sezonie, 4 wyprzedzania i to nie w czołówce. Fantastyczna robota, zapowiada się kilka lat nudy. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.