Według Pirelli zakręt La Monumental poddaje opony długotrwałym obciążeniom, jakich nie generuje żaden inny zakręt, a kierowcy odkryli, że odpowiednie użycie gazu pozwala zyskać w czasach okrążeń.
Elementem budzącym spore zainteresowanie jest zakręt numer 12 nowego toru, nazwany La Monumental. Wyróżnia się on nachyleniem wynoszącym 13,5 stopnia.
To mniej niż w przypadku ostatniego zakrętu na torze Zandvoort. Zakręt im. Arie Luyendyka ma nachylenie wynoszące 18 stopni. Mimo to Pirelli określa La Monumental mianem zakrętu najbardziej obciążającego opony w całym kalendarzu F1.
"W zasadzie szczytowa wartość energii pionowej nie jest wyższa niż w innych zakrętach obecnych w kalendarzu, takich jak te w Katarze czy wspomniany zakręt z nachyleniem na Zandvoort. Kluczowy jest tu czas, przez jaki utrzymuje się obciążenie oraz jego ciągły charakter" wyjaśnił główny inżynier Pirelli, Simone Berra.
"Zamiast dwóch czy trzech sekund, mamy do czynienia z 5,5 sekundy pod takim obciążeniem. Cykl pracy w tym miejscu jest więc dwukrotnie dłuższy. To najważniejsza kwestia, o której trzeba pamiętać i którą uwzględniamy w naszych obliczeniach."
Jak potwierdził Włoch, rzeczywista sytuacja na torze wydaje się na razie zgodna z obliczeniami przeprowadzonymi przez producenta przed weekendem wyścigowym.
"Obecnie wszystko pokrywa się z naszymi symulacjami. Oczywiście wciąż analizujemy wszelkie obciążenia i dane. Na razie sprawdziliśmy wyniki trzech czy czterech zespołów, ale dotychczasowe obserwacje są zgodne z naszymi oczekiwaniami."
"W tej chwili nie ma powodów do niepokoju. Oczywiście nadal pracujemy i musimy zweryfikować wszystkie dane. Będziemy kontynuować te działania również jutro, ponieważ przeprowadzamy sekcjonowanie opon, więc musimy sprawdzić wszystkie ich konstrukcje. Procedura ta jeszcze się nie zakończyła. W sobotę rano przetniemy kolejne opony używane podczas drugiego, a także te z trzeciego treningu, ale na razie nie ma żadnych powodów do obaw."
Poza kwestiami bezpieczeństwa, przed zawodami pojawiło się jeszcze jedno interesujące pytanie dotyczące zakrętu La Monumental: czy można go pokonać nie spuszczając nogi z gazu?
Ostatni zakręt na torze Zandvoort bez trudu pokonuje się z pedałem w podłodze. Są jednak różnice między nim a zakrętem w Madrycie. La Monumental jest nie tylko dłuższy, ale wiąże się też z większymi zmianami wysokości terenu. Zakręt zaczyna się w wyższym punkcie, po czym kierowcy zjeżdżają w dół, by następnie znów jechać w górę w kierunku wyjścia z zakrętu i ponownie obniżyć pułap w drodze do zakrętu numer 13.
Jak ujawnia Pirelli, ze względu na tę złożoność symulacje poszczególnych zespołów znacząco się od siebie różniły.
"Ciekawie było obserwować, czy symulacje zespołów dotyczące zakrętu nr 12 są ze sobą zgodne, ponieważ niektóre ekipy spodziewały się ograniczeń wynikających z przyczepności" dodał Berra. "Zakładały one, że na tym odcinku konieczne będzie odpuszczenie gazu, podczas gdy inne zespoły przewidywały pokonanie go z przepustnicą wciśniętą do oporu."
© Pirelli


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się