Dwóch kierowców otrzymało "żółte kartki" w związku z wykroczeniami, jakich dopuścili się w niedzielę na Autodromo Nazionale Monza. Sędziowie wyjaśnili też, dlaczego George Russell nie został ukarany z tytułu niewystarczającego zwolnienia w warunkach pojedynczych żółtych flag.
Niedziela rywalizacja na Monzy obfitowała w wiele ciekawych bezpośrednich pojedynków, ale nie skończyła się festiwalem dochodzeń sędziowskich w ich kontekście. Tak naprawdę jedynym takim zdarzeniem było zetknięcie się kołami Liama Lawsona i Nico Hulkenberga przed szykaną della Roggia.
Inne sytuacje odnosiły się do wykroczeń proceduralnych, a najgłośniejszą z nich było nietypowe ustawienie na starcie Yukiego Tsunody, które doprowadziło do wstrzymania procedury restartu. Japończyk nie otrzymał jednak żadnej za to kary, co nie spodobało się Audi, które złożyło zamiar odwołania się od tej decyzji (więcej TUTAJ).
Jeśli chodzi o inne zdarzenia, to George Russell był sprawdzany pod kątem niewystarczającego zwolnienia w warunkach pojedynczych żółtych flag w sekcji 1-2. Telemetria wykazała jednak, że Brytyjczyk odpowiednio odpuścił, w związku z czym nie podjęto dalszych akcji.
Po reprymendzie otrzymali za to Franco Colapinto i Sergio Perez w związku z niedostosowaniem się do wytycznych dyrektora wyścigu jeszcze przed wyścigiem. Przy wykonywaniu próbnego startu Argentyńczyk przekroczył białą linię przy wyjeździe z pit lane, a Checo przeciął oznaczenie odnoszące się do próbnego startu, mimo że takowego nie wykonał.
Warto nadmienić, że w przypadku zawodnika Cadillaca było to już trzecie takie napomnienie w sezonie 2026. Przypomnimy, że przy pięciu takich "żółtych kartkach" kierowca cofany jest na starcie o 10 miejsc.
Tabelę z punktami karnymi i reprymendami kierowców można znaleźć TUTAJ.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się