WIADOMOŚCI

Tsunoda nie otrzymał kary za przerwanie procedury startowej, ale Audi zamierza od tego się odwoływać
Tsunoda nie otrzymał kary za przerwanie procedury startowej, ale Audi zamierza od tego się odwoływać © Red Bull

Brak kary dla zawodnika Racing Bulls wywołał spore niezadowolenie w przypadku Audi. Z tego powodu niemiecki zespół poinformował o chęci złożenia odwołania w tej sprawie.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Nietypowe ustawienie Yukiego Tsunody wstrzymało procedurą restartu GP Włoch. Japończyk ponownie zamierzał bowiem ruszać z 15. pola, ale w ostatnim momencie zorientował się, że musi odbić w prawo i zająć miejsce na 14. polu. Ponieważ finalnie ustawił swój bolid pod sporym kątem, dyrekcja wyścigu postanowiła wstrzymać restart i zarządzić dodatkowe okrążenie formujące.


I tutaj pojawiła się regulaminowa zagwozdka, która po zakończeniu zmagań była rozstrzygana przez arbitrów. W myśl bowiem Artykułu B5.9.4 Regulaminu Sportowego - jeśli kierowca spowoduje przejechanie dodatkowego rozgrzewkowego kółka, to musi ruszać z alei serwisowej. 26-latek tego nie uczynił, a sędziowie nie podjęli żadnych akcji w tej sprawie nawet po jego przesłuchaniu.

Powód? Decyzja o pokonaniu kolejnego okrążenia formującego została podjęta przez Ruiego Marqueza w oparciu o to, że nie czuł się komfortowo z takim ustawieniem Japończyka. Dodatkowo przedstawiciel Racing Bulls jasno zaznaczył, że to nie jego zawodnik był formalną przyczyną takiego stanu rzeczy.

Złożyło się na to szereg argumentów, na czele z tym, że Tsunoda nie znajdował się w pozycji kwalifikowanej jako falstart (zmieścił się w wyznaczonych liniach, co potwierdziły nagrania z różnych kamer). Ponadto zachował co najmniej 4 metry przestrzeni od ścian (o czym mówił Marquez podczas odprawy z kierowcami), a także nie wywarł żadnego wpływu na rywali.

Co więcej, sama dyrekcja wyścigu nie przekazała włoskiej stajni, że to Japończyk przyczynił się do tego nadprogramowego kółka formującego. Sędziowie przychylili się do tego stanowiska, ale to nie spodobało się Audi. W krótkim oświadczeniu Niemcy poinformowali o chęci złożenia odwołania pod kątem obaw związanych z zastosowaniem Artykułu B5.9.4 Regulaminu Sportowego.

Oczywiście mogą na tym sporo ugrać, ponieważ jeśli Tsunoda otrzymałby klasyczną karę stop & go, która zamieniłaby się w dodatkowe 30 sekund, to spadłby w wynikach wyścigu z 10. na 15. miejsce. Wówczas do punktowanej dziesiątki wskoczyłby Gabriel Bortoleto właśnie z Audi.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.