Sporym zaskoczeniem po pierwszej części kwalifikacji do GP Włoch była eliminacja Yukiego Tsunody. Japończyk, pomimo udanego wyścigu na Zandvoort i solidnym treningom nie zdołał przejść dalej. Arvid Linblad awansował do Q3, ale nie odegrał w niej kluczowej roli, nie wykorzystując w pełni potencjału bolidu na ostatnim okrążeniu.
Arvid Linblad, P10
"To świetne uczucie znów awansować do Q3. Jestem nieco rozczarowany dzisiejszym wynikiem końcowym. Po udanych sesjach Q1 i Q2 nie w pełni wykorzystałem potencjał mojego ostatniego okrążenia w Q3 i straciłem około jednej dziesiątej sekundy, więc ósme miejsce było w zasięgu ręki. To były jedne z najbardziej skomplikowanych kwalifikacji, w jakich brałem udział w tym sezonie F1. Atmosfera przypominała raczej sesję F3, gdzie wszyscy polowali na podciąganie. Alpine zdecydowanie nas zaskoczyło; ewidentnie mieli coś w zanadrzu i okazali się bardzo szybcy na prostych. Należy im się uznanie, ale wiemy, że dysponujemy bardzo dobrym pakietem, a Monza to specyficzny tor, więc nie ma powodów do niepokoju. Sądzę, że jutro czołowe zespoły i tak zdołają odskoczyć reszcie stawki w trakcie wyścigu, ale punkty są jak najbardziej w zasięgu, więc dziś wieczorem skupimy się na dopracowaniu kilku szczegółów i spróbujemy osiągnąć jak najlepszy wynik w wyścigu."
Yuki Tsunoda, P17
"Dzisiejszy dzień był rozczarowujący; nie udało nam się osiągnąć wyniku, na jaki liczyliśmy. Tutejszy obiekt jest niezwykle skomplikowany i znacznie różni się od toru w Zandvoort, zwłaszcza jeśli chodzi o przygotowanie okrążenia wyjazdowego oraz doprowadzenie jednostki napędowej i opon do optymalnego zakresu pracy. Niestety, nie zdołaliśmy wszystkiego właściwie poukładać w kluczowym momencie. Jutro ruszamy z 15. pola, więc mam nadzieję, że uda nam się nieco awansować. Nie mogę się doczekać powrotu do bolidu i sprawdzenia, co uda nam się osiągnąć."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się