Międzynarodowy Sąd Apelacyjny wydał oświadczenie po oskarżeniach Flavio Briatore skierowanych w stronę panelu sędziowskiego orzekającego w sprawie McLarena i Red Bull przeciwko Alpine.
Piątkowe zajęcia w Monzy zostały zdominowane przez werdykt Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego, który został zaangażowany w sprawę związaną z odwołaniem kar nałożonych na Pierre'a Gasly'ego w Monako.
Przypomnijmy, że przez błędny pomiar długości alei serwisowej przez FOM, pomiary prędkości podczas weekendu wyścigowego w Monte Carlo były obarczone niewielkim, ale jednak błędem, który sprawił, że w trakcie weekendu wielu kierowców zostało ukaranych za nieznaczne przekroczenie prędkości w tym obszarze.
Podczas wyścigu również nie zabrakło kontrowersji i na podobnym wykroczeniu oprócz Francuza złapani zostali też Oscar Piastri z McLarena oraz George Russell z Mercedesa.
Różnica między nimi była jednak taka, że zarówno McLaren, jak i Mercedes zdecydowali się odbyć nałożoną przez sędziów karę podczas pit stopu w trakcie wyścigU. Kierowca Alpine dojechał do mety bez dodatkowego zajaZdu do boksu na trzeciej pozycji, aby po nałożeniu kar zostać zepchniętym na 7. miejsce.
Alpine bardzo szybko skorzystało ze swojego prawa do ponownego rozpatrzenia incydentu i w efekcie decyzji sędziowskiej odzyskało trzecie miejsce.
To jednak nie zakończyło sprawy, bo McLaren oraz Red Bull, który był żywo zainteresowany odzyskaniem podium i poprawą sytuacji w mistrzostwach dla swojego siostrzanego zespołu Racing Bulls, postanowili skierować tę sprawę przed Międzynarodowy Sąd Apelacyjny, czyli niezależną od FIA instytucję składającą się z niezależnych i uznanych prawników.
Wczoraj podczas treningu FIA poinformowała o werdykcie, który ponownie przywracał kary nałożone na kierowcę Alpine w efekcie czego kierowca ponownie stracił podium.
Ekipa bardzo szybko wydała oświadczenie, w którym przyznała, że respektuje decyzję sądu, ale się z nią nie zgadza.
Miało to być jednak tylko preludium do tego co zrobił podczas konferencji prasowej szefów ekip Flavio Briatore.
Włoch postanowił bowiem mocno uderzyć w niezawisłość sądu, sugerując, że jeden z prawników orzekających w tej sprawie, Filippo Marchino, był od samego początku negatywnie nastawiony do Alpine i miał w przeszłości powiązania z McLarenem.
Te powiązania dotyczyły dzielności drogowego ramienia McLarena, działającego pod nazwą McLaren Special Operation, które w 2018 roku miało dostarczyć swoje samochody Fundacji One Drop, należącej do sędziego. Na potwierdzenie swoich tez stojący na czele Alpine Briatore powoływał się na zdjęcie Marchino na tle jednego z samochodów.
Gdy Włoch rozwinął swoją myśl, wskazując, że jeden z prawników zachowywał się jak "prokurator" i był "bardzo paskudny" jeżeli chodzi o nastawienie do Alpine, do dyskusji włączył się siedzący obok Andrea Stella z McLarena, który stwierdził, że takie oskarżenia obrażają jego ekipę.
Nic dziwnego, że sąd postanowił odnieść się do całej sprawy. Poniżej przedstawiamy pełne oświadczenie tej instytucji.
"Sądy FIA są świadome publicznych komentarzy kwestionujących niezależność i bezstronność sędziów panelu, który rozpatrywał sprawę ICA-2026-06-07-08-09."
"Sądy FIA pragną wyraźnie zaznaczyć, że powołanie sędziów oraz ich udział w tej sprawie, podobnie jak w każdej innej sprawie, odbyły się zgodnie z obowiązującymi procedurami sądowymi FIA oraz przyjętą praktyką, które opierają się na najwyższych standardach, takich jak wytyczne IBA dotyczące konfliktu interesów w międzynarodowym arbitrażu."
"Wszyscy sędziowie są wybierani przez Zgromadzenia Generalne FIA, przy czym niektórzy z nich są wskazywani na wniosek grupy co najmniej pięciu zespołów F1, zgodnie ze Statutem FIA. Wszyscy podlegają wymogom niezależności i poufności określonym w Regulaminie Sądowym i Dyscyplinarnym FIA, corocznie składają oświadczenia dotyczące swoich interesów do Inspektora ds. Zgodności FIA, a także podpisują specjalne oświadczenie o niezależności dla każdej konkretnej sprawy, z uwzględnieniem przedmiotu sprawy oraz zaangażowanych stron. Oświadczenie to jest przekazywane stronom postępowania."
"Zarówno na początku, jak i na zakończenie rozprawy strony zostały zaproszone do zgłoszenia wszelkich uwag dotyczących postępowania lub składu Trybunału. Żadna ze stron tego nie uczyniła. W trakcie rozprawy nie zgłoszono również żadnych zastrzeżeń dotyczących sposobu, w jaki Trybunał przesłuchiwał świadka ani prowadził postępowanie."
"Międzynarodowy Trybunał Apelacyjny podkreśla znaczenie tworzenia składów sędziowskich złożonych z sędziów pochodzących z różnych środowisk kulturowych i geograficznych. Pomaga to zapewnić, że obrady i dyskusje uwzględniają różnorodność tradycji prawnych, perspektyw i sposobów podejścia do sprawy, co dodatkowo wzmacnia sprawiedliwość, niezależność i wiarygodność procesu oraz dostęp do rzetelnego procesu sądowego."
"Decyzja sądu może pozostawiać miejsce na różne interpretacje i komentarze dotyczące jej zasadności prawnej - jest to sprawiedliwe i akceptowane przez wszystkich sędziów. Trybunał jest przekonany o prawidłowości przeprowadzonego postępowania oraz uczciwości swoich sędziów. Sądy FIA pozostają zaangażowane w zapewnienie niezależności i bezstronności swoich sędziów oraz integralności procesu sądowego."
Laurent Anselmi (przewodniczący Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego oraz Kongresu Sędziów FIA), Rui Botica Santos (przewodniczący Międzynarodowego Sądu oraz wiceprzewodniczący Kongresu Sędziów), Waltraud Wunsch (wiceprzewodnicząca Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego) oraz Gerard Martin (wiceprzewodniczący Międzynarodowego Sądu).
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się