Królowa motorsportu budzi się z letniego snu i po 4 tygodniach przerwy wkracza w drugą część sezonu 2026. Miano jej pierwszego przystanku przypadło Zandvoort Circuit, które po tym sezonie pożegna się z kalendarzem F1. W związku z tym postanowiliśmy przypomnieć najważniejsze informacje związane z holenderskimi zawodami.
O torze i wyścigu
Coś, co powróciło w 2021 roku, zakończy się w 2026 roku. Holenderski boom związany z osobą Maxa Verstappena nie wystarczył, aby w zupełności zadowolić promotorów, którzy poddali się walce o dalsze pozostanie w terminarzu. W zamian otrzymali możliwość goszczenia sprinterskiej odsłony rywalizacji na pożegnanie z nim.
Na pewno będą ubolewać nad tym kierowcy, bowiem położony nad brzegiem Morza Północnego obiekt jest przez nich uwielbiany ze względu na swoją oldschoolową nitkę, charakteryzującą się wieloma szybkimi łukami i dwoma dużymi pochyleniami. Rozstawione wokół pułapki żwirowe nie zostawiają żadnego miejsca na błąd, co było widoczne zwłaszcza podczas deszczowej rundy w 2023 roku.
Poza tym nowe regulacje techniczne powinny się - podobnie jak na Hungaroringu - bardzo dobrze na nim sprawdzać z powodu wielu miejsc na odzyskiwanie energii. Inną kwestią jest znikoma liczba zakrętów do udanych manewrów wyprzedzania. Zresztą najlepiej świadczy o tym statystyka, że odkąd Zandvoort powróciło do kalendarza, tutejsze wyścigi wygrywał kierowca ruszający z pole position.
Pogoda
Po powrocie do F1 deszczowa aura omijała holenderskie zmagania z wyjątkiem wydarzeń z 2023 roku. W tym roku nie zanosi się na powtórkę, bowiem ewentualne deszcze spodziewane są jedynie w piątek lub sobotę. Pewne niespodzianki mogą jednak sprawić temperatury wynoszące poniżej 20 stopni Celsjusza.
Opony
Aby urozmaicić nieco strategię na holenderskim torze, w 2025 roku Pirelli dostarczyło na niego środkową gamę mieszanek (C2, C3 i C4) i podobnie postąpiło również w tym. Biorąc pod uwagę także podwyższenie prędkości w alei serwisowej do 80 km/h, powinno to zachęcić ekipy do jazdy na dwa pit stopy.

Źródło: Pirelli
Układ w stawce
Tegoroczne zmagania na Zandvoort Circuit zapowiadają się niezwykle interesująco z wielu czynników. Przede wszystkim tuż przed samymi wakacjami przebudził się McLaren, który spisywał się znakomicie za Hungaroringu. Ponieważ holenderski obiekt cechuje się podobną charakterystyką, Pomarańczowi powinni być mocni również na nim, podobnie zresztą jak Ferrari.
Gdzie w tym wszystkim Mercedes? Niemiecki zespół złapał lekką zadyszkę w lipcu, ale ma to się zmienić w najbliższych wyścigach dzięki planowanym pakietom poprawek. Z drugiej strony duże zmiany zapowiedzieli jeszcze McLaren i Ferrari. Nie można tego z kolei powiedzieć o Red Bullu, który wykorzystał sporo zasobów rozwojowych już w pierwszej części sezonu 2026.
O miano najlepszej stajni środka stawki w ostatnim czasie rywalizowali Racing Bulls oraz Audi i nie zanosi się na to, aby coś zmieniło się w Holandii, chyba że Alpine dostarczy znaczący zestaw ulepszeń. Niewielkie oczekiwania dotyczą też Haasa i Williamsa, którzy znacznie zwolnili w lipcowych rundach.
Spore nadzieje pokładane są z kolei w Astonie Martinie, który uzupełni swój węgierski pakiet zmian i doczeka się poprawionego silnika Hondy. To na pewno pozwoli nie tylko spokojnie oddalić się od Cadillaca - który od tego wyścigu będzie zarządzany przez Marcina Budkowskiego - ale też zbliżyć się do czołówki środka stawki.
Inne serie
W najbliższy weekend F1 będą towarzyszyć dwie serie. Konkretnie chodzi o Porsche Supercup i F1 Academy.
Transmisje
Wydarzenia z tego wyjątkowego weekendu udostępni Eleven Sports. Inną opcją jest oczywiście F1TV.
Rozkład jazdy GP Holandii:
Trening: 12:30 - 13:30 (piątek, 21 sierpnia)
Kwalifikacje do sprintu: 16:30 (piątek, 21 sierpnia)
Sprint: 12:00 (sobota, 22 sierpnia)
Kwalifikacje: 16:00 (sobota, 22 sierpnia)
Wyścig: 15:00 (niedziela, 23 sierpnia)
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się