Międzynarodowa Federacja Samochodowa ogłosiła, że zbliżające się GP Austrii rozegrane zostanie w warunkach zagrożenia upałem.
Wprowadzona przez FIA procedura zagrożenia upałem ogłaszana jest przed każdą rundą mistrzostw świata, jeżeli prognozy wskazują iż podczas sesji odbywających się na torze temperatura zewnętrzna wynosić będzie przynajmniej 31 stopni Celsjusza.
Gdy taki stan zostanie ogłoszony kierowcy mogą skorzystać z zestawu chłodzącego, który składa się z urządzenia montowanego w kokpicie oraz specjalnej koszulki ognioodpornej, w którą wplecione są rurki przetaczające schłodzoną ciecz.
Zestaw chłodzący nie jest obowiązkowy, ale kierowca, który z niego celowo zrezygnuje musi umieścić w swoim aucie dodatkowy balast 5 kg, aby uniknąć przewagi konkurencyjnej.
Mimo przetaczającej się przez Europę fali upałów, Austria jest pierwszą rundą mistrzostw świata w tym roku na którą ogłoszony został alarm związany z upałem.
Po raz pierwszy takie procedury zostały ogłoszone w zeszłym roku podczas GP Singapuru.
Nie wszyscy kierowcy decydują się na skorzystanie z opcji dodatkowego chłodzenia. Przeciwnicy takiego rozwiązania mówią o dyskomforcie, który wprowadzają wyraźnie sztywniejsze rurki umieszczone w odzieży ognioodpornej. Drugą podnoszoną sprawą są problemy z samą skutecznością chłodzenia. System nie jest typową klimatyzacją, a schłodzona ciecz często nie utrzymuje swojej temperatury przez cały dystans wyścigu, przez co w końcówce może nawet podnosić temperaturę.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się