WIADOMOŚCI

Kubica o wyborze ekipy AF Corse: to była kwestia o wiele bardziej emocjonalna
Kubica o wyborze ekipy AF Corse: to była kwestia o wiele bardziej emocjonalna © Ferrari

Robert Kubica wyznał, że jednym z głównych powodów stojących za dołączeniem do ekipy AF Corse w WEC było marzenie poprowadzenia maszyny Ferrari, którego Polak nie spełnił w Formule 1.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

W ostatnim czasie Robert Kubica po raz kolejny wystąpił w 24-godzinnym wyścigu Le Mans za kierownicą Ferrari 499P w barwach zespołu AF Corse. Po historycznym zwycięstwie w zeszłorocznej edycji, drużyna Polaka po raz kolejny zaliczyła solidny występ, lecz w tym roku zdołali zdobyć jedynie siódme miejsce.

W niedawnej rozmowie z Autosportem, Kubica został spytany o zwycięstwo w Le Mans oraz o to ile dla Polaka znaczyło dokonać tego za kierownicą samochodu Ferrari. Pytanie odnosiło się do niespełnionej szansy Roberta na starty w barwach Scuderia Ferrari w Formule 1 - Polak kilkukrotnie przyznawał, że podpisał kontrakt z włoską ekipą przed feralnym wypadkiem, który zmienił bieg jego kariery.

"Musimy to doprecyzować, ponieważ ostatecznie nie jestem kierowcą fabrycznym Ferrari - ścigam się za kierownicą Ferrari 499P, ale jestem kierowcą zespołu AF Corse" - wyjaśnił Kubica.
"To oczywiście coś zupełnie innego. Nie da się porównać tamtych dni, kiedy byłem na prostej drodze do zostania kierowcą Ferrari w F1. Nie chcę niczego ujmować kategorii Hypercar, ale oczywiście będąc w Formule 1 jako kierowca o ugruntowanej pozycji, masz dwa główne cele: z jednej strony nadzieję na zostanie mistrzem świata lub przynajmniej szansę na walkę o tytuł, a z drugiej jazdę w barwach Ferrari w F1."
"Nie osiągnąłem żadnego z nich. Byłem na drodze do stania się kierowcą F1 w Ferrari, ale niestety z powodu mojego wypadku tak się nie stało."

Robert wyznał następnie, że fakt, iż ostatecznie nigdy nie poprowadził bolidu Ferrari w F1 był jednym z czynników, które zadecydowały o dołączeniu do klienckiej ekipy włoskiego producenta w WEC:

"Na pewno nie można tych dwóch rzeczy ze sobą zestawiać, ale muszę przyznać, że jednym z powodów, dla których pod koniec 2023 roku zdecydowałem się na jazdę dla AF Corse, było... we wcześniejszych pytaniach wspomniałem już, że uporałem się ze wszelkimi złymi wspomnieniami po wypadku. Jednak rzeczą, która zawsze mnie w jakiś sposób wewnętrznie destabilizowała lub sprawiała, że ta rana wciąż trochę krwawiła, był fakt, że moim największym żalem było prawdopodobnie to, iż nigdy nie zdołałem zasiąść za kierownicą bolidu F1 od Ferrari."
"Oczywiście stały za tym powody techniczne, ale jednym z argumentów za tym, by powiedzieć: Tak, pójdę w tym kierunku z AF Corse była myśl, że w przyszłości prawdopodobnie żałowałbym, gdybym mając szansę poprowadzenia Ferrari w klasie Hypercar, z niej nie skorzystał. To była więc kwestia o wiele bardziej emocjonalna niż jakikolwiek aspekt techniczny. Prawdopodobnie większość osób nigdy by tak nie pomyślała, ale ponieważ ta sprawa krwawiła we mnie przez wiele lat, to był - powiedzmy - mój tok myślenia.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
FUNO

21.06.2026 23:11

0

Jeśli jesteś w stanie spełnić swoje marzenia życiowe, w tym przypadku motoryzacyjno sportowe jesteś szczęściarzem. Życzę tego wszystkim czytajacym i sobie samemu.  A  Robertowi dalszych sukcesów!


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.