Zaraz po wyścigu o GP Bracelony-Katalonii George Russell nie potrafił wyjaśnić, czemu jego tempo w trakcie wyścigu mocno spadło, ale Mercedes znalazł już przyczynę, wskazując na błąd podczas drugiego pit stopu Brytyjczyka.
George Russell pod Barceloną świętował swój setny występ w barwach Mercedesa, który jednocześnie miał stanowić dla niego ważne przełamanie. Po pięciu kolejnych zwycięstwach Kimego Antonellego, bardziej doświadczony kierowca chciał za wszelką cenę rzucić wyzwanie koledze z zespołu i uniknąć przygód, które we wcześniejszych wyścigach tak mocno zachwiały jego pozycją w mistrzostwach.
Weekend na hiszpańskim torze układał się pod tym względem wzorowo. Russell najpierw sięgnął po pole position i pewnie obronił pierwsze miejsce na starcie. Na średnich oponach podczas pierwszego przejazdu wydawał się pewnie kontrolować wyścig, ale już pod koniec drugiego musiał bronić się przez Antonellim, a po drugim pit stopie w ogóle stracił tempo, co umożliwiło Lewisowi Hamiltonowi zyskiwanie przeszło sekundy na okrążeniu. Ostatecznie kierowca Ferrari na mecie wyścigu dysponował blisko 20-sekundową przewagą nad swoim rodakiem z Mercedesa.
Na korzyść Russella zadziałała usterka w bolidzie Kimego Antonellego, która unieruchomiła bolid jego zaraz po tym, jak ten wyprzedził go na torze i był w drodze po drugie miejsce.
Fakt ten nie sprawił, że Brytyjczyk był bardziej zadowolony po wyścigu: "Teraz musimy zrozumieć, dlaczego moje tempo pogarszało się w miarę upływu wyścigu."
Zagadkowy spadek formy Russella został dość szybko rozwikłany przez inżynierów. Zastępca szefa zespołu, Bradley Lord, w podsumowaniu weekendu wyścigowego na YouTube potwierdził, że w aucie Russella pojawił się problem podczas regulacji przedniego skrzydła podczas drugiego pit stopu.
"Niestety, podczas ostatniego pit stopu nieprawidłowo wyregulowaliśmy jego przednie skrzydło z powodu problemu z narzędziem do ustawień. W rezultacie jechał z dużą nadsterownością, co z pewnością negatywnie wpłynęło na jego tempo w końcowej części wyścigu."
Ekipa Mercedesa stosuje oryginalną metodę regulacji przedniego skrzydła, wykorzystując w tym celu centralnie umieszczony mechanizmy skryty w nosie bolidu. Aby zmienić kąt pochylenia płata mechanik używa specjalnej wkrętarki akumulatorowej z długą końcówką do obracania śruby regulacyjnej. Kierunek i liczbę obrotów programuje się wcześniej w urządzeniu.
Z doniesień wynika, że klapa skrzydła zamiast mocniej się położyć została jeszcze bardziej podniesiona. Russell zamiast poczuć poprawę prowadzenia auta po zmianie opon, poczuł coś zupełnie odwrotnego i w zakrętach musiał mocno kontrolować tylną oś bolidu. Przy temperaturze nawierzchni przekraczającej 50 stopni takie zachowanie nie dość, że powodowało utratę przyczepności, to także zwiększało zużycie ogumienia.
© Mercedes


17.06.2026 08:57
2
0
Tak tak, na pewno...
17.06.2026 11:22
0
Do tego dochodzi fakt, że podczas tego weekendu mierzyli wydajność jednostek napędowych i musieli trochę skręcić przypałowy temat xD Od następnego weekendu full dominejszyn no i wiadomo po której stronie garażu.
17.06.2026 20:03
0
1
czyli jednak go sabotują i się jeszcze tym chwalą. Porażka. Problemem f1 jest dominacja jednego zespołu, a zawsze zmiana przepisów coś takiego nam wciska.
17.06.2026 21:00
0
Nie zdziwiłbym się gdyby odpowiedzialny za to mechanik nie miał nic pomiędzy nogami albo nie miał jedynego normalnego koloru skóry. ;)
17.06.2026 22:16
0
Oczywiście największy płaczek w F1 nie poczuł zmiany balansu i nic o tym nie wspomniał na radiu... Taaaa
17.06.2026 23:10
0
@Cube83 podobno bylo dużo darcia ryja przez radio, ale jak zauwazyłeś, wcale nie slyszymy tego co mówią przez 90min wycigu. Najwiekszym płaczkiem jest hamilotn
19.06.2026 08:09
0
Nie mówię że już sabotują Russela, bo jeszcze w to nie wierzę, ale już wiemy jak sabotowali Piastriego gdy stracił 100 punktów przewagi . Zapewne jest mnóstwo powodów aby coś źle ustawić i automatycznie kierowca nie ma tępa , wystarczy ze mechanik zrobi zamiast jeden to dwa obroty, lub wogóle tego nie zrobi. Bolid może być ten sam, ale wystarczy coś zmienić w ustawieniach
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się