WIADOMOŚCI

Leclerc mówi o dramacie w kwalifikacjach, ale przyznaje, że podczas wyścigów jest lepiej
Leclerc mówi o dramacie w kwalifikacjach, ale przyznaje, że podczas wyścigów jest lepiej © Ferrari

Kwestia zarządzania energią przed trzecią rundą sezonu na torze Suzuka nie schodzi z nagłówków i stanowi kluczowe pole do rozwiązania problemów z zachowaniem się tegorocznych jednostek napędowych.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Międzynarodowa Federacja Samochodowa w czwartek ogłosiła, że na torze Suzuka ograniczy podczas czasówki limit odzyskiwania energii na okrążeniu z 9 do 8 MJ. Ma to częściowo poprawić problem, na który od samego początku skarżą się zawodnicy, którzy przyznają, że szybkie okrążenie wcale nie zależy obecnie od jak najszybszej jazdy, tylko od tego kto gdzie i jak skutecznie odzyska energię.

Kierowcy w tym celu zamiast maksymalnie opóźniać hamowanie przed zakrętem w walce o pole position stosują technikę odpuszczania gazu, znaną dotychczas jedynie z wyścigów, gdy kierowcy musieli oszczędzać paliwo, aby odzyskiwać energię, którą będą mogli wykorzystać w innej części okrążenia. Do gry włącza się też zjawisko tzw. superclipingu, gdy jednostka napędowa ładuje akumulator na końcu prostej, co siłą rzeczy spowalnia auto.

Co więcej kierowcy w dużej mierze mają znikomy wpływ na to jak ta energia przepływa, gdyż wszystkim steruje komputer, który z góry zakłada pewne scenariusze. Takie podejście sprawia, że jeżeli na torze dojdzie do nieprzewidzianej sytuacji, kierowca popełni drobny błąd i np. na chwilę odpuści gaz, komputer mylnie zinterpretuje okoliczności co może skutkować poważną stratą na mecie okrążenia.

Boleśnie przekonał się o tym w Chinach Charles Leclerc, który na drugim okrążeniu w czasówce był na dobrej drodze, aby poprawić swój czas i włączyć się do walki z czołówką. W jednym z zakrętów popełnił jednak błąd i nieco za bardzo odpuścił gaz przez co na końcu długiej prostej zabrakło mu mocy.

Pytany o tę sytuację w Japonii Monakijczyk przyznawał, że było to bardzo frustrujące.

"To było bardzo lekkie odpuszczenie gazu, chyba na wyjściu z zakrętu nr 9, które zmieniło całe zarządzanie energią i przez to straciłem pół sekundy na jednej prostej. Takie rzeczy stopniowo wskazujemy FIA i jestem pewien, że w przyszłości zostaną wprowadzone zmiany, żeby to poprawić, bo trochę absurdalne jest tracić pół sekundy przez tak minimalne odpuszczenie gazu w jednym miejscu."
"Moja reakcja? Byłem bardzo sfrustrowany, bardzo, bardzo sfrustrowany, bo mówimy o odjęciu gazu o jakieś 2 - 3 procent, co praktycznie nic nie znaczy - to wręcz efekt drżenia stopy. Nie spodziewałem się tego, choć miałem już z tym do czynienia podczas testów, więc wiedziałem, że jest to możliwe. Ale kiedy to się dzieje, jest to bardzo frustrujące, szczególnie w Q3."

Co gorsza rozwiązanie tego problemu nie jest łatwe. Leclerc przyznaje, że pracują nad tym najcięższe głowy w padoku, ale aktualnie można mieć tylko nadzieję, że uda się to jakoś rozwiązać.

"Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo to jest bardzo złożone i jest mnóstwo drobnych rzeczy, które można zmienić" tłumaczył. "Myślę też, że przy takich zmianach każdy trochę forsuje własne sprawy. Ale uważam, że najważniejsze jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli nam maksymalnie wykorzystać potencjał tych bolidów. To właśnie kocham w tym sporcie - moment w Q3, kiedy masz maksymalną presję, żeby dać z siebie wszystko i próbujesz przejechać okrążenie lepsze niż kiedykolwiek wcześniej."
"Obecnie nie jest to możliwe, bo za każdym razem, gdy próbujesz czegoś nowego, maszyna próbuje się do tego dostosować i w efekcie tracisz więcej, niż zyskujesz. To jest obecnie największy problem. Rozwiązania są bardzo, bardzo skomplikowane, ale wiem, że wszyscy próbują znaleźć najlepsze pomysły i mam nadzieję, że wkrótce znajdziemy dobre rozwiązanie."

Kwestia "jazdy na maksa" w kwalifikacjach zapewne jeszcze jakiś czas nie będzie możliwa, ale Monakijczyk przyznaje, że nie wszystko w nowych bolidach jest złe. W trakcie wyścigów, mimo iż dalej trzeba odzyskiwać energię, niektóre pojedynki są bardzo widowiskowe.

Kierowca Ferrari we wszystkich dotychczas rozegranych wyścigach był w stanie na początku rywalizacji efektownie walczyć z kierowcami Mercedesa, którzy ostatecznie okazywali się jednak za każdym razem szybsi na dystansie wyścigu.

Leclerc uważa, że dzieje się tak po prostu za sprawą faktu, że Mercedes dysponuje mocniejszym silnikiem spalinowym, który może skuteczniej ładować akumulatory. Przyznaje jednak, że po rozpoczęciu mistrzostw jest pozytywnie zaskoczony tym jak wygląda ściganie, przynajmniej jeżeli chodzi o czołówkę.

"Szczerze mówiąc, na początku roku byłem bardzo sceptyczny i po testach miałem raczej negatywne oczekiwania co do ścigania" mówił. "Zostałem jednak pozytywnie zaskoczony. Przynajmniej z przodu stawki jest znacznie lepiej, niż się spodziewałem."
"Oczywiście manewry wyprzedzania są trochę sztuczne, podobnie jak czasami było z DRS w zeszłym roku. Ale jest też wiele manewrów na granicy, gdzie oba bolidy mają podobny stan akumulatorów w tym samym miejscu, choć z różnych powodów - i to sprawia, że jest to całkiem fajne. Widzieliśmy to w Australii, widzieliśmy to w Szanghaju i miałem tam frajdę lepszą, niż sądziłem."
"Jak mówiłem, kwalifikacje nie są najprzyjemniejsze i to coś, nad czym trzeba się pochylić. Ale jeśli chodzi o walkę na torze, podobało mi się to dużo bardziej, niż się spodziewałem. A dlaczego tak jest? Głównie dlatego, że Mercedes jest od nas trochę mocniejszy, ale gdy tylko wyjdziesz poza optymalne okno pracy akumulatora, tracisz dużo czasu na okrążeniu. To zbliża do siebie bolidy i powoduje częste zmiany pozycji, a dodatkowo auto jadące z tyłu odzyskuje więcej energii niż to z przodu. Te dwa czynniki sprawiają, że bardzo trudno jest odjechać rywalowi, gdy walka już trwa."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.