Lando Norris po zaledwie dwóch weekendach wyścigowych stracił jeden z trzech akumulatorów dostępnych w jego puli na sezon 2026, po tym jak Mercedes nie zdołał naprawić usterki, która wyeliminowała oba McLareny ze startu w GP Chin.
Ani Lando Norris, ani Oscar Piastri nie byli w stanie przystąpić do wyścigu w Chinach. Lando Norris nawet nie opuścił swojego garażu, aby ustawić się na polach startowych, podczas gdy Australijczyk został zepchnięty do boksu prosto ze swojego pola startowego po tym jak okazało się, że w obu autach pojawił się problem w układzie elektrycznym związanym z akumulatorami.
Zaraz po wyścigu ekipa dość enigmatycznie próbowała tłumaczyć, że problem dotyczy jednego komponentu w aucie, ale ma dwie różne i niezależne od sienie przyczyny.
W przerwie między wyścigami w Chinach i Japonii jednostki napędowe Mercedesa zamontowane w bolidach McLarena przeszły gruntowną analizę przy współpracy z Mercedes High Performance Powertrains.
W trakcie jej przeprowadzania jasne stało się, że akumulator w bolidzie Lando Norrisa nie będzie nadawał się do dalszego użytku, co zapewne wkrótce zostanie potwierdzone przez FIA. Mistrz świata już w trzecim weekendzie sezonu otrzyma więc drugi zestaw akumulatorów.
Jeżeli chodzi o przypadek Oscara Piastriego, to w jego przypadku, za przyzwoleniem FIA, udało się naprawić wewnętrzne elementy baterii, ale ostateczna decyzja czy nadaje się ona do dalszego użytku zapadnie dopiero po piątkowych treningach na Suzuce.
"Wspólnie włożyliśmy dużo wysiłku [McLaren i Mercedes HPP] w zrozumienie problemu i upewnienie się, że to się nie powtórzy" mówił na Suzuce Oscar Piastri.
Kierowcy w normalnych okolicznościach mają prawo do wykorzystania dwóch zestawów akumulatorów w sezonie, ale ze względu na skalę zmian silnikowych, w sezonie 2026 zdecydowano się powiększyć tę pulę do trzech. Wykorzystanie każdego kolejnego zestawu wiąże się z karami przesunięcia na polach startowych.
"Wspólnie z HPP myślę, że potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby wszystko rozgryźć, ale tak - oczywiście zaszkodziło to nam jako zespołowi. Na pewno nie wyglądało to dobrze, gdy dwa bolidy nie wystartowały w wyścigu" dodawał Lando Norris.
"Bardziej bolało to, że było to poza naszą kontrolą. Ale razem z HPP ciężko pracowaliśmy, żeby wszystko przeanalizować i zrozumieć, jak do tego doszło i dlaczego. I oczywiście zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby to się nie powtórzyło."
"Człowiek żyje i cały czas się uczy. To była trudna sytuacja dla nas wszystkich."
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się