WIADOMOŚCI

Perez przeprosił Bottasa za kolizję
Perez przeprosił Bottasa za kolizję © Cadillac
Sergio Perez zderzył się na początku niedzielnego wyścigu o GP Chin z Valtterim Bottasem. Kontakt nie był groźny a obaj zawodnicy mogli kontynuować rywalizację, jednak do błędu przyznał się Meksykanin.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Do zderzenia kierowców doszło już na pierwszym okrążeniu, zaraz po starcie. W ciasnym trzecim zakręcie Sergio Perez chciał wcisnąć się od wewnętrznej, ale nie było tam wystarczająco miejsca.

Nie pomagał w tym znajdujący się od zewnętrznej bolid Fernando Alonso. Perez musiał przejechać po tarce, a w efekcie uderzył w zespołowego kolegę. Kierowca z Guadalajary zapłacił za to obrotem bolidu. Stracił kilka sekund, ale neutralizacja na początku rywalizacji niewątpliwie zadziałała na jego korzyść.

"To moja wina" mówił po zakończeniu rywalizacji meksykański kierowca. "Zobaczyłem lukę i chciałem się w nią wcisnąć. Niemniej Valtteri nie miał gdzie uciec. Niestety kosztowało mnie to wyścig, gdyż obróciłem się i straciłem dużo czasu. Szczęśliwie, udało mi się powrócić do stawki."
"Na drugim przejeździe miałem wyprzedzać Valtteriego, używając trybu wyprzedzania, ale straciłem silnik. Padł mi akumulator, przez co straciłem pięć sekund. Później straciłem kolejne 15-20 sekund" - mówił zawodnik Cadillaca.
"Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że pozytywnym aspektem jest to, że dojechaliśmy do mety obydwoma samochodami. Negatywnym - mamy sporo do poprawienia w wielu obszarach, aby upewnić się, że nie stracimy pozycji na torze i że do wyścigów podejdziemy znacznie lepiej przygotowani."

Pytany o incydent Bottas przyznał, że zderzenie z Perezem nie ułatwiło mu jazdy.

"Brakowało mi sporej części podłogi po lewej stronie, więc to nie pomogło" tłumaczył. "Z mojej strony był to stosunkowo bezproblemowy wyścig, co pozwoliło nam ukończyć go na solidnej pozycji. Ścigaliśmy się naprawdę i mieliśmy kilka dobrych pojedynków, między innymi z zespołem Astona Martina."

Ostatecznie obaj kierowcy Cadillaca zrealizowali stawiany dzień wcześniej cel – dojechali do mety. Jako że wyścigu nie ukończyło aż siedmiu kierowców, Valtteri Bottas uplasował się na 13. lokacie, a Sergio Perez - na 15. Między nimi znalazł się Esteban Ocon, który uderzył we Franco Colapinto, przez co stracił sporo czasu.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.