WIADOMOŚCI

Aston Martin rozważał ominięcie GP Australii?
Aston Martin rozważał ominięcie GP Australii? © Aston Martin

Bardzo zaskakujące i niepokojące doniesienia pojawiły się odnośnie problemów brytyjskiego zespołu z jednostką napędową Hondy. Ich skala miała być na tyle duże, że Zieloni rozważali nawet nieprzyjechanie na inauguracyjną rundę w Melbourne.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Aston Martin zaliczył katastrofalne przedsezonowe testy, przejeżdżając zdecydowanie najmniej okrążeń spośród wszystkich zespołów. W dużej mierze odpowiadała za to bardzo zawodna jednostka napędowa Hondy, co przełożyło się na brak części zamiennych. Główne kłopoty dotyczyły strony elektrycznej, a sami Japończycy zwrócili uwagę na wibracje wynikających z różnych czynników.

W związku z tym na przestrzeni ostatnich dni zaczęły pojawiać się plotki, że Zieloni rozważali nieprzejechanie na australijskie zawody, powołując się na siłę wyższą. Taką informacją podzielił się m.in. Motorsport. W Silverstone szybko zrezygnowano z tego pomysłu ze względu na zapisy w Porozumieniu Concorde i ewentualną katastrofę wizerunkową.

Serwis ten zaznaczył jednak, że Aston skupi się w Melbourne tylko na spełnieniu wymogu 107% najlepszego czasu w kwalifikacjach, a w samym wyścigu wycofa się po kilku kółkach. Inne źródła mówiły nawet o przejechaniu tylko okrążenia formującego, ale najnowsze raporty PlanetF1 i The Race wskazały na to, że sytuacja w brytyjskim obozie nie jest aż taka dramatyczna.

Przede wszystkim do Sakury został wysłany były szef działu silnikowego Mercedesa, Andy Cowell, aby współpracować nie tylko z japońskimi inżynierami, lecz także specjalnie utworzoną jednostką kryzysową. Efektem tego miało być opracowanie pewnych - zapowiadanych - środków zaradczych, które zostaną sprawdzone w czasie piątkowych treningów w Australii.

Jeżeli okażą się skuteczne, Aston ma nawet zaliczyć "normalny" weekend wyścigowy. W innych okolicznościach skupi się na nabijaniu kolejnych kilometrów i nadrabianiu straconego czasu z testów. Co więcej, zespół ma też sprawdzać zaktualizowane części pakietu aerodynamicznego AMR26.

Przyjmuje się, że sam Newey poinformował pracowników w Silverstone o obecnej sytuacji i że odblokowanie pełnego potencjału osiągów będzie dopiero możliwe po uporaniu się ze wszystkimi trudnościami po stronie niezawodności. Niewykluczone, że dojdzie do tego po sześciu wyścigach, gdy zostanie przeprowadzony pierwszy proces ADUO (Dodatkowych Możliwości Rozwoju i Poprawek), tym bardziej że - według PlanetF1 - 1 marca Honda uzyskała homologację silnika w bahrańskiej specyfikacji.

W to wkomponowałoby się informacja przekazana przez The Race, że sugestia Neweya o braku odzyskiwania energii już przy dolnej granicy 250 kW była sarkazmem i została wyrwana z kontekstu. Japoński motor ma normalnie odzyskiwać energię przy 350 kW, aczkolwiek w czasie testów nie robiono z tego z powodu obaw o niezawodność.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.