WIADOMOŚCI

Honda zna powód usterek silnika i szuka rozwiązań
Honda zna powód usterek silnika i szuka rozwiązań © Aston Martin

Honda wskazała występowanie niestandardowych wibracji jako powód usterek baterii w samochodzie Astona Martina podczas testów. Japoński producent pracuje w pocie czoła, aby poprawić silnik przed pierwszym wyścigiem sezonu.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

W trakcie testów przedsezonowych większość ekip zaprezentowała zaskakujący poziom niezawodności, biorąc pod uwagę wejście w zupełnie nową erę regulacji technicznych.

Wyjątek stanowił zespół Aston Martin, który w tym roku został wyłącznym klientem Hondy. Japońska jednostka napędowa okazała się być mocno awaryjna - ekipa z Silverstone spóźniła się na prywatny shakedown w Barcelonie, a w Bahrajnie zmagała się z wieloma problemami natury technicznej.

Aston w czasie wszystkich testów pokonał zdecydowanie najmniej okrążeń w całej stawce. Co więcej, w czasie jazd Honda zalecała skręcenie mocy silnika tak, aby zmniejszyć ryzyko awarii. Mimo to, przedostatniego dnia testów, gdy za kierownicą Astona Martina zasiadł Fernando Alonso, jednostka napędowa uległa kuriozalnej awarii, po której Hondzie zabrakło części zamiennych na ostatni dzień jazd.

W czasie corocznego spotkania w Japonii, dyrektor zarządzający HRC (Honda Racing Corporation), Ikuo Takeishi powiedział, że powodem uszkodzenia baterii w Bahrajnie było występowanie niespodziewanych wibracji. 

Takeishi jest zdania, że wibracje wynikają z szeregu różnych czynników, a Honda intensywnie pracuje nad tym, aby znaleźć rozwiązania przed startem sezonu w Melbourne:

"Wystąpiły niestandardowe wibracje, które uszkodziły baterię. To główny powód, dla którego samochód musiał się zatrzymywać" - przyznał Japończyk.
"Badamy przyczynę po stronie jednostki napędowej, w tym samym czasie wprowadzamy również środki zaradcze w podwoziu. Szczególnie w Sakurze korzystamy z prawdziwego pojazdu na hamowni, aby zasymulować wibracje i je przeanalizować."
"Testujemy obecnie sporo propozycji środków zaradczych. Mówiąc krótko: niestandardowe wibracje spowodowane przez szereg czynników podczas jazdy sprawiły, że bateria została uszkodzona. Pracujemy nad tym, aby poprawić to przed pierwszym wyścigiem."
"Wibracje spowodowały uszkodzenie baterii. Nie wiadomo, czy bateria sama w sobie jest główną przyczyną."
"Znaleźliśmy uszkodzenia w baterii, ale nie możemy powiedzieć, że to na pewno w niej leży źródło problemu."
"Opakowanie baterii się trzęsie. To oznacza, że struktura, do której przymocowane jest opakowanie baterii wibruje."
"Zajęlibyśmy się tym wcześniej, gdybyśmy się tego spodziewali. Niestety, sytuacja rozwinęła się dość poważnie w tym kierunku."

Takeishi zwrócił również uwagę na to, iż niemożliwym jest wskazanie jednej konkretnej przyczyny występowania wibracji. Japończyk mówi także o symulacji tego zjawiska oraz o samej konstrukcji podwozia auta, jako potencjalnie jednej z przyczyn problemu.

Warto zauważyć, że gdy Honda wróciła do Formuły 1 w 2015 roku z ekipą McLarena, korelacja danych z symulacji z faktycznymi obserwacjami, w połączeniu z filozofią konstrukcji "size-zero", redukującej rozmiary jednostki napędowej do minimum, narzucaną przez brytyjski zespół, były głównymi przyczynami niepowodzeń we współpracy ze stajnią z Woking.

"Dajemy z siebie maksimum i chcemy rozwiązać ten problem tak szybko, jak to możliwe. Pracujemy teraz w SK. Gdyby udało się wskazać jedną, konkretną przyczynę, naprawa byłaby łatwiejsza, ale ponieważ drgania wynikają z kilku powiązanych czynników, nie wiemy, czy wyeliminowanie tylko jednego z nich rozwiąże sprawę" - zauważył Japończyk.
"Istnieje możliwość, że to zajmie trochę czasu. Jednak pod względem determinacji chcemy uporać się z tym natychmiast."
"W każdym samochodzie źródłem wzbudzenia drgań jest zazwyczaj silnik."
"Kluczowe jest to, w jaki sposób silnik generuje wibracje i jak reaguje na nie podwozie. Wiemy, które elementy wpadają w drgania, ale obecnie testujemy, jak je tłumić lub całkowicie eliminować. Tak, możliwe jest ich zmierzenie i przeprowadziliśmy takie pomiary podczas testów."
"Jesteśmy w stanie odtworzyć ten problem. Charakterystyka toru również wpływa na wibracje, ale mimo że nie mogliśmy przejechać długich symulacji wyścigu, wciąż mamy dane do analizy."
"Na tym etapie nie możemy jeszcze stwierdzić, czy zawieszenie ma w tym swój udział. To będzie przedmiotem kolejnych analiz."
"Na tym etapie naszym priorytetem jest rozwiązanie obecnego problemu. W jego rozwiązanie zaangażowany jest również Aston Martin. Patrzymy w przyszłość, ale w tej chwili w pełni koncentrujemy się na bieżących trudnościach. To, czy wprowadzimy dużą aktualizację, czy nie, będzie przedmiotem dyskusji w późniejszym terminie."
"To trudna sytuacja, ale przed wyścigiem otwierającym sezon zrobimy wszystko, co możliwe."
"Proszę najpierw obserwować wyniki. Pozostajemy w pełni zaangażowani w to, by ostatecznie walczyć w czołówce. Nie możemy powiedzieć, ile czasu to zajmie, ale będziemy nieustannie pracować nad zbudowaniem pakietu zdolnego do rywalizacji na najwyższym poziomie. Mamy nadzieję, że pozostaniecie z nami w tej drodze."

Prezydent Hondy, Koji Watanabe zwrócił natomiast uwagę na współpracę z Astonem Martinem, która jest kluczowa, dla szybkiego rozwiązania wszelkich problemów. Japończyk zapewnia, że relacje z szefostwem zespołu są dobre, a Honda skupia się na dostarczeniu produktu bazowego, umożliwiającego pokonanie dystansu Grand Prix:

"Przeciwdziałanie wibracjom jest naszym absolutnym priorytetem. Bez rozwiązania tego problemu wspólnie z Aston Martinem nie możemy iść naprzód. Proponujemy wspólnie rozwiązania, odtwarzamy problem na stanowisku testowym z prawdziwym samochodem w Sakurze, wprowadzamy tymczasowe poprawki i pracujemy z myślą o wyścigu otwierającym sezon. Gdy uporamy się z tym kłopotem, będziemy mogli skupić się na osiągach."
"Dążymy do długoterminowego partnerstwa. W tej chwili pracujemy razem, aby rozwiązać ten problem."
"Rozmawiałem z właścicielem Strollem i Neweyem - nasze dyskusje są pozytywne i koncentrują się na znalezieniu rozwiązań przed pierwszym wyścigiem."
"Oczywiście kierowcy mogą odczuwać frustrację, ale naszym celem jest zapewnienie im możliwości normalnej jazdy."

Watanabe wspomniał także lata, w których Honda wycofała się z udziału w Formule 1, po czym wkrótce znów ogłosiła swój powrót. Mimo iż ich absencja nie była długa, wielu kluczowych inżynierów odeszło do innych zespołów, a Japończyk przyznał, że do dziś czują skutki tych wydarzeń:

"W procesie rozwoju samochodu często zdarza się, że źródłem wzbudzenia drgań jest jednostka napędowa, ale same wibracje są efektem kombinacji wielu czynników w całym aucie."
"W rezultacie Red Bull wcześniej tego nie doświadczał. Dlaczego więc dzieje się to teraz? Trudno wskazać jedną, jednoznaczną przyczynę. To nie kwestia tego, że jedna strona ma wyższe czy niższe kompetencje techniczne - niestety tym razem układ różnych czynników złożył się w niekorzystny sposób."
"Zakończyliśmy pełne fabryczne zaangażowanie w 2021 roku i nasi inżynierowie wrócili do projektów seryjnych oraz innych obowiązków. Wielu z nich odeszło w marcu 2022 roku. Pozostali jedynie mechanicy i niewielka grupa inżynierów, aby wspierać RB. W praktyce oznaczało to okres przestoju. Zgodę na powrót otrzymaliśmy w 2023 roku i od tego momentu zaczęliśmy ponownie ściągać ludzi, więc rzeczywiście istniał okres nieaktywności. Jego skutki - mówiąc szczerze - są dziś odczuwalne."
"Kiedy w 2022 roku sfinalizowano ogólne ramy nowych przepisów, nie mieliśmy jeszcze odpowiedniego personelu. Dodatkowo w 2022 roku nie obowiązywał nas limit budżetowy, a nasi inżynierowie zaczęli wracać dopiero od 2023 roku, gdy objął nas już limit kosztów. Mówiąc precyzyjnie, wystąpiło opóźnienie w odbudowie zespołu inżynierskiego."

Istotny z punktu widzenia Astona Martina i Hondy jest także fakt, iż 1 marca nastąpi oficjalna homologacja jednostek napędowych na sezon 2026, na których zespoły będą bazować przez cały rok.

Od tej pory, za zgodą FIA będzie można wprowadzać poprawki związane z niezawodnością. Niemniej, zmiany mające na celu poprawę osiągów producenci będą mogli wprowadzać według specjalnego taryfikatora.

Co sześć weekendów wyścigowych będzie następowała ocena osiągów poszczególnych producentów jednostek napędowych, wedle której przyznawane będzie potencjalne zezwolenie na wprowadzanie dodatkowych poprawek.

W przypadku, gdy dany producent, w zestawieniu z najlepszą jednostką będzie miał stratę osiągów rzędu 2 - 4%, będzie mógł wprowadzić jedno ulepszenie, aczkolwiek jeśli deficyt przekroczy 4%, dwa usprawnienia będą dozwolone, co również zostanie uwzględnione w limitach budżetowych.

Chief trackside officer Astona Martina, Mike Krack w jednej z ostatnich wypowiedzi zaznaczył natomiast jak istotna w tej sytuacji jest sprawna współpraca z Hondą:

"To formuła, w której wszystkie strony muszą ze sobą bardzo dobrze współpracować. Im lepsza integracja, tym szybciej możemy robić postępy."
"Jesteśmy w sytuacji, w której mamy nowego partnera i musimy nauczyć się, jak z nim pracować, ale już wykonaliśmy bardzo dobre kroki naprzód."
"Mówimy tym samym językiem, mamy ten sam cel, natomiast harmonogram zawsze trudno jednoznacznie określić. Na ten moment działamy krok po kroku."
"Partnerstwo czy pakiet, którym dysponujemy, trzeba rozwijać. To nie jest coś, gdzie przekręcasz pokrętło i wszystko zaczyna działać."
"Za tym stoją ludzie, różne kultury i różne filozofie. Ale jesteśmy na bardzo dobrym poziomie, dzielimy się problemami i priorytetami. W Formule 1 nie ma magii. Trzeba po prostu ciężko pracować."
"Mamy wiele drobnych problemów, które ograniczają nasze możliwości i dotyczą one wszystkich obszarów samochodu. Mamy nową elektronikę, nowych partnerów, nową skrzynię biegów i nowe zawieszenie."
"Dlatego trudno wskazać jeden konkretny obszar. To byłoby najłatwiejsze, bo gdy masz tylko jeden element do naprawy, możesz skupić na nim wszystkie wysiłki."
"Myślę więc, że to opóźnienia postawiły nas w nieco trudniejszej sytuacji pod względem niezawodności."
"Jak mówiłem wcześniej, jeśli nie pokonujesz okrążeń, a my mamy ich trzy razy mniej niż niektórzy z najlepszych rywali, to automatycznie zostajesz w tyle."
"Trzeba patrzeć na to realistycznie i potem nadrabiać straty. Nie ma innej drogi, a konkurenci nie będą na nas czekać, więc musimy zrobić wszystko, by nie stracić z nimi kontaktu."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.