Testy pod Barceloną pozwoliły na znalezienie pierwszych ciekawych rozwiązań wymyślonych na podstawie nowych przepisów technicznych. Tym razem na tym polu wyróżniło się Alpine.
Zamknięcie pierwszych tegorocznych testów sprawiło, że zabawy z wyszukiwaniem interesujących rozwiązań technicznych zostały nieco wyhamowane. Nieoficjalne materiały ujawniły jednak kilka ciekawych rozwiązań w nowych bolidach, na czele z konstrukcją Adriana Neweya, jaka wczoraj zadebiutowała na torze pod Barceloną.
Eksperci zauważyli również zróżnicowane podejście ekip do kwestii aktywnej aerodynamiki. Do tej pory najwięcej mówiło się o koncepcji Mercedesa z podnoszeniem tylko jednego elementu czy siłowniku McLarena zamontowanym w samym nosie. Różnice obejmowały jednak tylko przednie skrzydło, ale portal Motorsport uwypuklił także nietypowe rozwiązanie w tylnym skrzydle Alpine.
Ekipa techniczna Davida Sancheza sprawdziła bowiem zupełnie inną aktywację trybu jazdy z niższym dociskiem. W przeciwieństwie do reszty stawki - siłownik obniża tylną krawędź ruchomej sekcji zamiast unosić tę przednią. Obserwatorzy zwrócili również uwagę na mocno wybrzuszone boczne elementy tego skrzydła, które były mocno ubrudzone po jednym z hiszpańskich przejazdów.
Co ciekawe, brytyjski serwis uwypuklił także fakt, że Alpine jako jeden z nielicznych zespołów zdecydowało się wprowadzić pewne zmiany do swojej konstrukcji już w trakcie testów. Mowa m.in. o dodatkowych elementach w tzw. wakeboardach oraz bardziej wysunięty do przodu wlot chłodnicy. W samochodzie A526 znalazło się także przednie zawieszenie w stylu pull-rod. Na taki patent obok Francuzów postawili do tej pory jedynie Aston Martin oraz Cadillac.
© Alpine


30.01.2026 14:31
0
może w końcu ruszą do przodu
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się