Na około godzinę przed zakończeniem czwartkowych jazd pod Barceloną Aston Martin wreszcie wypuścił na tor swój samochód. Mimo zakamuflowanego malowania w oczy rzuciły się już pewne rozwiązania techniczne.
Z nie do końca wiadomych przyczyn Aston Martin opuścił pierwsze trzy dni testów pod Barceloną. Dopiero środowego wieczora cały sprzęt zespołu trafił na hiszpański obiekt, co wpłynęło też na czwartkowy harmonogram prac. Mechanicy przez niemal cały dzień składali maszynę AMR26, w związku z czym na torze pojawiła się dopiero na godzinę przed zakończeniem jazd.
Możliwość sprawdzenia po raz pierwszy tej konstrukcji otrzymał Lance Stroll, a czujni obserwatorzy szybko uchwycili ją w akcji. Okazało się, że nie została ona nawet pomalowana, pozostając tylko przy samym czarnym karbonie. Nie nałożono też żadnych logotypów sponsorów, ograniczając się jedynie do naklejenia logo Astona Martina.
Chociaż zespół przekazał na razie tylko jedno zdjęcie nowego bolidu - i to celowo w szarym odcieniu - nieoficjalne ujęcia pozwoliły na pierwsze zapoznanie się z jego technicznymi rozwiązaniami. Eksperci od razu zwrócili uwagę na kunszt Adriana Neweya, ponieważ kilka elementów znacząco różniło się od innych samochodów.
Przede wszystkim zauważono nietypowe, ekstremalne rozwiązania w przednim zawieszeniu w stylu pull-rod, podczas gdy większość ekip stawiała na push-rod. Zwrócono również uwagę na mocno opadające, wręcz wycięte sekcje boczne, wąską osłonę silnika i duży otwór pod tzw. airboxem. Przednie skrzydło wydawało się też dość grube i posiadać dodatkowy wylot.
Wyjazd samochodu Astona Martina był także istotny z innego względu, ponieważ dzięki temu po raz pierwszy w realnych warunkach sprawdzono jednostkę napędową Hondy. Kibice mogli zapoznać się z jej oryginalnym dźwiękiem.
Finalnie bolid AMR26 i silnik Hondy zrobili dzisiaj 5 okrążeń. Według informacji przekazanych przez Thomasa Mahera z PlanetF1, samochód odmówił posłuszeństwa, wskutek czego pojawiła się najpierw czerwona flaga, a później zakończono całą sesję.
© Aston Martin


29.01.2026 19:01
1
0
Cadillac Alpine i Aston mają pull rod, tylne zawieszenie jest chyba najbardziej interesujące, i silnik hondy czy da radę jutro zrobić więcej okr
29.01.2026 20:22
1
0
Aero od Adriana będzie raczej funkcjonowało, silnik samurajów jest zagadką,jeśli jedno i drugie zagada tak jak ma być to Aston i Merc mogą rozdawać karty w tym sezonie.
29.01.2026 21:25
0
@WINNER28SL
chyba że przekombinująJeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się