WIADOMOŚCI

W Haasie nie przejmują się problemami z niezawodnością
W Haasie nie przejmują się problemami z niezawodnością © Haas

Bolid Haasa aż dwukrotnie uległ awarii w czasie trzeciego dnia testów prywatnych na torze Barcelona-Catalunya. Zespół zachowuje jednak spokój i dąży do poznania przyczyn obu usterek.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Mimo, że samochody wyposażone w silnik Ferrari prezentowały dotychczas topową formę, jeśli chodzi o niezawodność, dziś ekipie Haasa aż dwukrotnie przyszło się mierzyć z usterką auta.

Haas, podobnie jak większość ekip, nie wzięła udziału w drugim dniu testów, a dziś ich program jazd został zakłócony już w porannej sesji, kiedy Ollie Bearman zmuszony był zatrzymać bolid na torze. Awaria miała być spowodowana usterką czujnika, lecz naprawa nie potrwała długo, bowiem Haas ponownie pojawił się na torze popołudniu.

Wtedy jednak samochód również odmówił awarii, a szef zespołu, Ayao Komatsu przyznał, że tym razem usterka była poważniejsza:

"Od poniedziałku naprawiliśmy wiele usterek, więc dziś znów wyjechaliśmy na tor. Zauważyłem spory postęp w porównaniu do pierwszego dnia. To dla nas duży plus" - powiedział Japończyk.
"Niestety zarówno w porannej, jak i w popołudniowej sesji dopadły nas problemy z niezawodnością."
"[Awaria], która przydarzyła nam się rano mnie nie martwi, ta popołudniowa była nieco poważniejsza więc to oczywiście coś, czemu się przyglądamy i analizujemy co dokładnie się stało oraz oczywiście, jak to naprawić."

Dla Haasa to był drugi dzień jazd podczas shakedownu w Hiszpanii co oznacza, że amerykańskiej ekipie przysługuje już tylko ostatni dzień na torze przed przyjazdem na oficjalne testy przedsezonowe w Bahrajnie. 

W obecnej sytuacji każde dodatkowe okrążenie jest dla zespołów na wagę złota, choć jak zapewnia Ollie Bearman, dobrze jest zmierzyć się z problemami technicznymi na jak najwcześniejszym etapie rozwoju konstrukcji:

"Zaliczyliśmy szarpany dzień, ale wciąż zrealizowaliśmy kilka ważnych punktów programu i wyciągnęliśmy ważne wnioski dotyczące tego samochodu" - powiedział brytyjski kierowca.
"Z jednej strony szkoda, taka jest natura testów, ale lepiej jest mierzyć się z tym teraz niż później."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
Marcin Wnuk

28.01.2026 22:12

0

No właśnie po to takie testy są. Ważne że dotarli i mają na czym pracować, czego nie mogą powiedzieć wszystkie ekipy 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.