Bolid Haasa aż dwukrotnie uległ awarii w czasie trzeciego dnia testów prywatnych na torze Barcelona-Catalunya. Zespół zachowuje jednak spokój i dąży do poznania przyczyn obu usterek.
Mimo, że samochody wyposażone w silnik Ferrari prezentowały dotychczas topową formę, jeśli chodzi o niezawodność, dziś ekipie Haasa aż dwukrotnie przyszło się mierzyć z usterką auta.
Haas, podobnie jak większość ekip, nie wzięła udziału w drugim dniu testów, a dziś ich program jazd został zakłócony już w porannej sesji, kiedy Ollie Bearman zmuszony był zatrzymać bolid na torze. Awaria miała być spowodowana usterką czujnika, lecz naprawa nie potrwała długo, bowiem Haas ponownie pojawił się na torze popołudniu.
Wtedy jednak samochód również odmówił awarii, a szef zespołu, Ayao Komatsu przyznał, że tym razem usterka była poważniejsza:
"Od poniedziałku naprawiliśmy wiele usterek, więc dziś znów wyjechaliśmy na tor. Zauważyłem spory postęp w porównaniu do pierwszego dnia. To dla nas duży plus" - powiedział Japończyk.
"Niestety zarówno w porannej, jak i w popołudniowej sesji dopadły nas problemy z niezawodnością."
"[Awaria], która przydarzyła nam się rano mnie nie martwi, ta popołudniowa była nieco poważniejsza więc to oczywiście coś, czemu się przyglądamy i analizujemy co dokładnie się stało oraz oczywiście, jak to naprawić."
Dla Haasa to był drugi dzień jazd podczas shakedownu w Hiszpanii co oznacza, że amerykańskiej ekipie przysługuje już tylko ostatni dzień na torze przed przyjazdem na oficjalne testy przedsezonowe w Bahrajnie.
W obecnej sytuacji każde dodatkowe okrążenie jest dla zespołów na wagę złota, choć jak zapewnia Ollie Bearman, dobrze jest zmierzyć się z problemami technicznymi na jak najwcześniejszym etapie rozwoju konstrukcji:
"Zaliczyliśmy szarpany dzień, ale wciąż zrealizowaliśmy kilka ważnych punktów programu i wyciągnęliśmy ważne wnioski dotyczące tego samochodu" - powiedział brytyjski kierowca.
"Z jednej strony szkoda, taka jest natura testów, ale lepiej jest mierzyć się z tym teraz niż później."
© Haas


28.01.2026 22:12
0
No właśnie po to takie testy są. Ważne że dotarli i mają na czym pracować, czego nie mogą powiedzieć wszystkie ekipy
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się