WIADOMOŚCI

Permane wskazał moment, w którym zespół dostrzegł potencjał Hadjara
Permane wskazał moment, w którym zespół dostrzegł potencjał Hadjara © Red Bull

Szef zespołu Racing Bulls opowiedział o debiutanckim sezonie Isacka Hadjara wskazując na moment, w którym zespół naprawdę dostrzegł potencjał i talent młodego Francuza.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Isack Hadjar zachwycił środowisko F1 w swoim debiutanckim sezonie, a jego solidne występy w kampanii 2025 sprawiły, iż w tym roku dostanie on szansę startów w seniorskiej ekipie Red Bulla u boku samego Maxa Verstappena.

Francuski kierowca przez cały sezon trzymał wysoki poziom. Choć jak na debiutanta przystało, nie obyło się bez błędów i słabszych wyników, Hadjar zaliczył sporo pozytywnych występów, wśród których najmocniej wyróżnia się finisz na podium w Grand Prix Holandii.

Alan Permane, który w trakcie trwania sezonu 2025 został szefem zespołu Racing Bulls opowiedział o debiutanckim roku Hadjara w Formule 1 - Brytyjczyk wskazał nawet moment, w którym zespół dostrzegł talent Isacka.

W wywiadzie dla The Race, Permane wspomniał trzecią rundę sezonu - GP Japonii. Hadjar zajął wówczas siódme miejsce w kwalifikacjach, pokonując m.in. Lewisa Hamiltona z Ferrari. W niedzielę Francuz dowiózł ósmą pozycję, a rzeczą, która wyjątkowo mocno zaimponowała członkom zespołu z Faenzy było to, w jaki sposób Hadjar potrafił reagować na polecenia swojego inżyniera dotyczące zarządzania wyścigiem:

"Był po prostu znakomity. Naprawdę, naprawdę znakomity" - wspomniał Alan Permane.
"Zajął tylko ósme miejsce, więc nie był to punkt zwrotny, ale był to moment, w którym pomyśleliśmy: OK, to jest prawdziwy talent."
"[Suzuka] to bardzo trudny tor, ale łatwo było zarządzać oponami i można było jechać na absolutnym maksimum. Przez połowę wyścigu naciskał do granic możliwości. Wiem, że na mecie był kompletnie wykończony, ale pojechał naprawdę świetnie."
"To był też pierwszy raz, kiedy naprawdę zaczęliśmy widzieć, jak reaguje na nasze wskazówki w trakcie wyścigu."
"Gdy zaczął pojawiać się problem z degradacją tylnej osi, powiedzieliśmy: OK, spróbuj bardziej wykorzystywać przednie opony - przekonaliśmy się, jak na to reaguje."
"Zmienił styl jazdy, by wpłynąć na zużycie opon. To naprawdę bardzo mądre, zwłaszcza w zaledwie trzecim wyścigu."

W dalszej części wywiadu Permane pochwalił Isacka za jego dobre tempo, z którym wszedł do zespołu, a także pokorną postawę, jaką Francuz prezentował wobec innych członków ekipy:

"Najbardziej imponuje mi przede wszystkim jego tempo."
"Można odhaczyć wszystkie inne cechy, ale jeśli nie masz tempa, to wszystko jest skończone, prawda?"
"Poza tym on słucha. Uczy się bardzo szybko. Chętnie przyjmuje wskazówki od innych, na przykład od swoich inżynierów."
"Wie, że nie wie wszystkiego, więc jest gotów się uczyć. Jest bardzo samokrytyczny i mówiłem to już wiele razy wcześniej - czasami wręcz zbyt samokrytyczny."
"Kiedy coś nie idzie, pierwsze co robi to zadaje sobie pytanie: co mogę zrobić lepiej - co powinienem zrobić lepiej, żeby się poprawić?"
"Pracowałem wcześniej z kierowcami, u których pierwszą reakcją było: to musi być samochód, to nie może być moja wina. Dlatego to podejście jest powiewem świeżości."
"To ogromna siła, mieć na tyle pewności siebie, by powiedzieć: co mogę zrobić lepiej? Inni kierowcy, którzy są bardziej niepewni, powiedzą: to nie ja, to musi być samochód."
"Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to ten samokrytyczny jest mniej pewny siebie, a ten drugi bardziej, ale w rzeczywistości jest odwrotnie. Uwierz mi, gdy kierowca ma pewność swoich umiejętności, potrafi zapytać: co mogę zrobić lepiej?"
"To naprawdę bardzo mocna cecha u kierowcy i dokładnie to widzę u Isacka."

Przed wejściem do Formuły 1, Hadjar znany był m.in. ze swojego agresywnego nastawienia, któremu upust nie raz dawał za pośrednictwem komunikacji radiowej w seriach juniorskich. Isack zmienił jednak nieco swoje podejście, gdy awansował do zespołu Racing Bulls, a Alan Permane podkreślił, że Hadjar potrafi utrzymać nerwy na wodzy, gdy sytuacja tego wymaga.

"To na pewno coś, nad czym może pracować i on o tym wie. Owszem, bywa sfrustrowany, gdy coś idzie nie tak, czy to z jego winy, czy z powodu samochodu" - powiedział Brytyjczyk na temat wybuchowego porywczego Hadjara.
"Oczywiście boli, gdy traci się dobre wyniki - wtedy pojawia się frustracja, ale nie w trakcie spotkań z inżynierami."
"Bardzo szybko się uspokaja i przeprowadza rzetelny debrief, a te emocje nie są tam poruszane."

Patrząc wstecz na sezon 2025, Permane podkreślił również, że dobre wyniki były także zasługą zespołu, który wykonał bardzo ważne kroki przed sezonem, aby wyciągnąć właściwie wnioski i lepiej przygotować nową konstrukcję:

"Zrobiliśmy wyraźny krok naprzód z samochodem."
"Stał się znacznie bardziej solidny, łatwiejszy w prowadzeniu i bardziej przyjazny dla kierowcy. Pracowaliśmy nad tym świadomie i bardzo ciężko."
"Wyciągnęliśmy kilka ważnych wniosków z sezonu 2024, a dział aerodynamiki wykonał naprawdę dobrą robotę, korygując te problemy. Zastosowaliśmy te wnioski - nie jako sztywne zasady, ale jako rzeczy, których nauczyliśmy się o samochodzie."
"Nie mógłbym wymarzyć sobie lepszego zespołu na start mojej kariery w Formule 1. Oni są po prostu przyzwyczajeni do wychowywania młodych kierowców" - powiedział Permane, nawiązując do znanego od lat sposobu dobierania kierowców w zespołach z rodziny Red Bulla.

Hadjar również zabrał głos w sprawie swojego mocnego wejścia do Formuły 1 - Francuz przyznał, że sporą pomoc okazał mu jego rodak, Pierre Gasly, który udzielił mu kilka cennych wskazówek:

"Wiele zawdzięczam Pierre'owi Gasly'emu. Spędziliśmy razem większość zimy i poukładał mi wszystko w głowie przed Bahrajnem."
"To właśnie wtedy wykonałem najważniejszą pracę. Dlatego tak szybko się do tego przyzwyczaiłem i tak szybko się zaadaptowałem, a poza torem zrobiłem ogromne postępy."

Isack odniósł się także do nowego wyzwania, jakie czeka go w sezonie 2026. Francuz zauważył, iż dołączenie do Red Bulla na samym początku nowych regulacji technicznych pomoże mu w lepszym zrozumieniu rozwoju auta:

"To nowy samochód. To nie jest tak, że Max zna go na wylot. Wszystko zaczyna się od zera."
"Dlatego czuję się bardzo szczęśliwy z uwagi okoliczności w jakich trafiam do Red Bulla. To może być bardzo korzystne. Jeśli samochód będzie musiał pójść w określonym kierunku rozwoju, będę w tym uczestniczył, być może także dzięki moim wskazówkom. Jestem naprawdę podekscytowany."

Red Bull oraz Racing Bulls zostały pierwszymi ekipami w tym roku, które pokazały swoje malowania na zbliżający się sezon.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.