Mimo iż ostatni dzień testów nowych opon Pirelli w Bahrajnie został przyćmiony przez incydent z udziałem Nico Rosberga, w którego bolidzie przy dużej prędkości eksplodowała jedna z opon, szef zespołu Ferrari uważa, że Pirelli robi postępy.
Stefano Domenicali po testach w Bahrajnie zauważył, że nowe opony zostawiają na torze mniej szczątek gumy poza wyścigową linią jazdy, co w sezonie 2013 wielokrotnie było poruszane przez zawodników, a firma Pirelli zobowiązała się do poprawy tego stanu rzeczy."Pirelli pracowało w Bahrajnie na jedynym z najtrudniejszych torów na jakie jeździmy. Dlatego właśnie ważne było wybranie tej lokalizacji na testy, które odbędą się w lutym" mówił Domenicali. "Przyszłoroczne opony nie zostaną stworzone na podstawie tego testu, ale po drugim teście w Bahrajnie. My dopiero przyzwyczajamy się do nowych opon."
"Mimo iż tylko cztery bolidy [po jednym na każdy zespół] jeździły podczas tych testów, zaobserwowaliśmy mniejsze zanieczyszczenie toru resztkami gumy."
20.12.2013 13:06
0
"Przyszłoroczne opony nie zostaną stworzone na podstawie tego testu, ale po drugim teście w Bahrajnie" I tutaj widzę problem...
21.12.2013 11:07
0
Mam nadzieje, że przyszłoroczne opony będą przypominać te z 2011 roku - zmuszały kierowców do przynajmniej dwóch pitstopów, a przy tym nie było niebezpiecznej delaminacji. Powodzenia. :))
21.12.2013 19:46
0
1. sliwa007 Dlaczego tak sądzisz? Tu raczej chodzi o stopniowanie "problemów" jakie mogą być z oponami w nowej specyfikacji. Na moje oko sprawdzają niejako schodkowo odporność na nowe warunki pracy z poprawką na dotychczasowe wpadki.. Mniej paliwa, więcej momentu o "ostrym " charakterze...
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się