PawełR
Ostatnia aktywność
avatar
PawełR

04.02.2026 09:03

1

Witam

To moja pierwsza wiadomość na forum chociarz czytam go bardzoooo długoooo. F1 oglądam w miarę możliwości od lat 80-tych.

Nie za bardzo rozumiem pretensje Toto Wolfa i jego obronę. 

Jeśli dobrze rozumiem to przepisy mówią, że stopień sprężania wynosi max 16:1 i to jest niepodważalne. W przepisach wyraźnie jest mowa, że to ograniczenie obowiązuje podczas całego czasu pracy silnika a nie tylko gdy jest zimny. Zaproponwano również metodę sprawdzane. Mercedes zrozumiał ułomność metody sprawdzania i wymyslił jak można osiagnąć wyższy stopień sprężania który nie da sie wykryć zaproponowaną metodą.

Pytanie jest jak należy interpretować przepisy. Czy wiodące jest ograniczenie sprężania do 16:1 a metoda sprawdzania jest wtórna i można wraz z rozwojem technologii i możliwości ją zmienić. Czy też wiodąca jest metoda sprawdzania i jej wynik określa stopień sprężania jako jedynie słuszny nie oglądając sie na fakty. Uważam, że metoda sprawdzania jest wtórna a wartość stopnia sprężania jest tutaj wiodąca.

Konkludując, moim zdaniem Mercedes świadomie osiąga wyższy stopień sprężania jak mówią przepisy i dlatego świadomie je łamie. Równocześnie Mercedes próbuje blokować zmiany metody sprawdzania argumentując, że jest za mało czasu na zmiany dostosowawcze w silnikach. Osiagneli nieuprawnioną przewagę nie przez wymyślenie czegoś innowacyjnego tylko przez złamanie przepisów.

To jest troche tak jak doping w sporcie. Przepisy ustalają np. dopuszczalną zawartość jakiejś substancji we krwi. Przez lata badano to jakąś metodą, która okazała się mało dokładna, np. nieuwzględniajaca inny sposób lub formę wprowadzania substancji do organizmu. W efekcie zmienia się procedurę testów na dającą bardziej wiarygodne wyniki. Przypominam, że dzisiaj bada się nowymi metodami próbki krwi czy moczu pobrane paręnaście lat temu i na tej podstawie dyskwalifikuje się zawodników im odbiera się np. medale. Czy sportowiec który wg nowej bardziej wiarygodnej metody przekroczył normę i został przez to teraz zdyskwalikowany ma rację mając o to pretensję?

Czy jak ukradłeś i nie zostałeś złapany to nie ukradłeś?

A jak cię złapią po latach to masz prawo mieć pretensję, że cię złapano?

Bardzo proszę aby osoby niezgadzające się z moją argumentacją nie używały wulgarnego języka i nie czyniły wycieczek osobistych co jest zmorą tego forum i często zniecheca do jego czytania.

LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.