DO
GP USA
23.10 - 25.10
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Singapuru
-
Verstappen po raz pierwszy zwyciężył w Singapurze
-
Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół
-
Norris: bez poprawek nie nadrobimy strat do rywali
-
Antonelli coraz bliżej tytułu mistrzowskiego
-
Verstappen odczarował w końcu Singapur
-
Słodko-gorzki wyścig Racing Bulls
-
Haas bez punktów w wyścigu mimo niezłego początku
-
Sainz: po prostu brakowało nam tempa
-
Cadillac niezmiennie na końcu
-
Hulkenberg obronił się przed Russellem i znowu zdobył punkty
-
Alpine opuszcza Azję bez punktów
-
Aston Martin bez tempa

Ostatnia aktywność
26.10.2020 15:57
0
Vettel w tym sezonie jeździ tragicznie i chyba każdy to widzi. Problem leży zarówno po stronie Ferrari, które daje dupy po całości (ale wcale nie jest tak, że tylko Vettel na tym obrywa. Leclerc też nie raz się przekonał, jaki burdel tam panuje), jak i Seba, któremu psychika siadła chyba już totalnie. Nie rozumiem jednak aż takiego ogromu nienawiści w jego kierunku. Ludzie, co z Wami?! Czy chcecie, czy nie, jest to jedna z legend tego sportu. Może ma po prostu gorszy okres, może się wypalił do reszty - to się pewnie okaże za rok. Ale bez przesady. Chyba na żadnego innego kierowcę nie ma równie wielkiego hejtu, jak na Vettela. I mówię tu wyłącznie o hejcie pod kątem czystych umiejętności na torze, nie szopkach, które odstawia Hamilton.
Przejdź do wpisu Leclerc znowu błyszczy, a Vettel musi świecić oczami