DO
GP Miami
01.05 - 03.05
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Japonii
-
Antonelli wygrał w Japonii i został najmłodszym liderem mistrzostw świata F1
-
Ferrari nie schodzi z podium
-
Antonelli wygrał, ale na podium zabrakło drugiego kierowcy Mercedesa
-
Gasly utrzymał Verstappena za plecami
-
Bearman jechał z prędkością 308 km/h, a przeciążenie wyniosło 50G
-
Piastri bił się o zwycięstwo
-
Pech Lindblada i punkty Lawsona
-
Verstappen po raz trzeci z rzędu ukończył wyścig poza czołową piątką
-
Williams wykorzystał wyścig w Japonii do dalszych testów FW48
-
Cadillac wciąż zalicza progres
-
Audi zaprzepaściło wyścig na starcie GP Japonii
-
Alonso dojechał do mety na Suzuce

Ostatnia aktywność
26.10.2020 15:57
0
Vettel w tym sezonie jeździ tragicznie i chyba każdy to widzi. Problem leży zarówno po stronie Ferrari, które daje dupy po całości (ale wcale nie jest tak, że tylko Vettel na tym obrywa. Leclerc też nie raz się przekonał, jaki burdel tam panuje), jak i Seba, któremu psychika siadła chyba już totalnie. Nie rozumiem jednak aż takiego ogromu nienawiści w jego kierunku. Ludzie, co z Wami?! Czy chcecie, czy nie, jest to jedna z legend tego sportu. Może ma po prostu gorszy okres, może się wypalił do reszty - to się pewnie okaże za rok. Ale bez przesady. Chyba na żadnego innego kierowcę nie ma równie wielkiego hejtu, jak na Vettela. I mówię tu wyłącznie o hejcie pod kątem czystych umiejętności na torze, nie szopkach, które odstawia Hamilton.
Przejdź do wpisu Leclerc znowu błyszczy, a Vettel musi świecić oczami