Antek 77
Ostatnia aktywność
avatar
Antek 77

05.07.2026 10:17

1

@Frytek  Lewis przynajmniej ma 7 tytułów i jaja wielkości bolidu. A Ty robisz z Antka mesjasza, który łączy w sobie to co najlepsze u Maxa i Lewisa, tylko bez wad.

  

Klasyczny polski fan F1 w trybie “mój kierowca jest idealny, reszta to złodzieje i oszuści”.

Trzymaj tak dalej, Frytek. Za rok jak Antek rozbije się w Q3 bo za bardzo “wykorzystywał bolid”, to napiszesz, że to wina inżynierów, Mercedesa, Hamiltona i złej pogody. Klasyka.

Idź ochłonąć, romantyku.

avatar
Antek 77

05.07.2026 09:36

0

Nie chcę przewidywać bólu, ale patrząc na ten onboardowy okrążeń kwalifikacyjnego Charlesa widzę, że jest szybki w sektorach, w których Lewis był szybki w kwalifikacjach sprintu, i przegrywa z Kimim tam, gdzie Lewis przegrał z nim w wyścigu. Czy Charles skopiował ustawienia sprintu Lewisa, podczas gdy Lewis zaktualizował swoje?

avatar
Antek 77

04.07.2026 21:17

3

Myślę, że ekipa Lewisa wprowadziła kilka zmian w ustawieniach bolidu pod kątem tempa wyścigowego na jutro.Mam nadzieję i wierzę. Hajar wygrywa z Verstappenem, to ten moment kiedy go dopadł ? 

avatar
Antek 77

04.07.2026 15:04

3

@TomPo

ANT i Russell dzisiaj wyglądali jakby jechali w innej lidze, a reszta walczyła o okrążenie. Klasyczna sytuacja z tym całym hybrydowym bajerem – na niektórych torach maskuje się to lepiej, a na Silverstone po prostu obnaża.

avatar
Antek 77

04.07.2026 14:22

7

Różnica prędkości między Antonellim a Hamiltonem, gdy go wyprzedził, wynosiła prawie 40 km/h  🤷🏻

avatar
Antek 77

04.07.2026 10:06

0

 Ferrari: ta nieoczekiwana wydajność wynika z doskonałego podwozia SF-26, z Lewisem Hamiltonem na szczycie swoich umiejętności, ale także z ważnego postępu w dziedzinie zarządzania energią.

- Strategia zespołu z Maranello była jasna: odzyskać jak najwięcej energii w pierwszej części okrążenia, zwłaszcza w ważnych strefach hamowania, takich jak te w zakrętach 3 i 6, aby następnie uwolnić całą nagromadzoną energię między Luffield i Copse, a potem na prostej Hangar.

- Z oponami średnimi ta strategia okazała się niesamowicie skuteczna: z jednej strony doskonałe podwozie SF-26 pozwalało na minimalizację strat w pierwszej części okrążenia dzięki dobrym osiągom podczas hamowania i przede wszystkim dzięki doskonałemu ustawieniu wyjścia z zakrętu, co zapewniało dobre prędkości przy niskim zużyciu energii. Z drugiej strony, w momencie, gdy zapotrzebowanie na energię było maksymalne, posiadanie znacznie więcej energii niż konkurencja znacząco powiększało przewagę Ferrari, dając w ten sposób wyraźną przewagę konkurencyjną kierowcom Scuderii. W SQ3, z oponami miękkimi, ta strategia nieco straciła na skuteczności z powodu serii problemów, w tym kontroli temperatury tylnych opon, ale dostępność energii pozostała nienaruszona, a dane pokazują bardzo wyraźnie, że na wyjeździe ze Stowe (15) i w kierunku Vale (16) Hamilton osiąga prędkość maksymalną wyższą o nie mniej niż 9 km/h od prędkości Antonelliego.

- Doskonałe podwozie, które zapewnia świetną przyczepność w zakrętach, oraz bardzo szeroki tor, który pozwolił Hamiltonowi znaleźć bardziej efektywne trajektorie na wyjeździe z zakrętu, odegrały również ważną rolę. Warto również zauważyć użycie ósmego biegu przez Hamiltona, co obniżało obroty silnika na wszystkich prostych znacznie poniżej poziomu konkurencji (około 9 000 obr./min średnio, w porównaniu do 11 000 dla pozostałych), do tego stopnia, że Mercedes nigdy nie używa ostatniego dostępnego biegu, ograniczając się do siódmego.

- Analizując dane, ma się również wrażenie, że Ferrari lepiej niż inni zrozumiało kwestię oporu aerodynamicznego, z ustawieniem, które faworyzowało efektywność, być może nawet kosztem czystego docisku, aby jak najbardziej zmniejszyć szkodliwy opór, który przyspieszyłby zużycie baterii. Przypomnijmy, że do tej pory mówiono, że SF-26 ma większy opór niż konkurencja, nawet z zamkniętymi skrzydłami, co powinno szkodzić osiągom na torze takim jak Silverstone. Postępy wykazane przez Ferrari na prostych sugerują, że wykonano ogromną pracę nad zmniejszeniem oporu i że korzyści są teraz wykładnicze.

- Należy jednak szczególnie pochwalić ultra-szybkiego i niezwykle efektywnego Hamiltona, zdolnego do odpowiadania okrążenie po okrążeniu wszystkim swoim rywalom na torze. Słowa siedmiokrotnego mistrza świata, który wyjaśnił, że gdy zrozumiał, iż może konkurować nawet na prostych, dał z siebie wszystko, potwierdzają to, co twierdzimy od dawna, a mianowicie, że gdy wyczuje okazję do walki o zwycięstwo, Brytyjczyk przekształca się w swoją najlepszą wersję.

avatar
Antek 77

04.07.2026 10:01

0

Toto ma mokro w gaciach. Nikt nie wie lepiej od niego, że jeśli Lewis poweźmie nadzieję na WDC, to będzie przy tym. Straszne czasy dla Mercedesa, jak sądzę…..

avatar
Antek 77

29.06.2026 11:03

4

@Dawid-_F1

   „Są lepsi” -  mówi gość, który pewnie uważa, że jak jego ulubieniec ma jeden dobry weekend, to już jest „najlepszy ever”, a jak Lewis wygrywa — to „nuda, są lepsi”.

   „Gdzie był Lewis rok temu?”- w tym samym miejscu co zawsze: w czołówce, walcząc o podium, podczas gdy połowa gridu walczyła o Q2.

   „George go regularnie objeżdżał” - no tak, te legendarne 2-3 wygrane George’a w sezonie, kiedy Lewis miał słabszy bolid. Dawid najwyraźniej liczy tylko te wyścigi, w których George był szybszy, a resztę sezonu ma w głębokim wyparciu.

 To typowy „Lewis hater w 2026”, który jak Lewis wygra kolejne GP to nagle zmieni zdanie na „no dobra, ale i tak byłbym lepszy w tym samochodzie”.

avatar
Antek 77

29.06.2026 10:36

1

@Malmedy19

Idź lepiej na szkolenie z rozpoznawania kierowców, bo jak Cię kiedyś wyprzedzi ktoś ważny, to jeszcze napiszesz “to nie może być nikt ważny” i skończysz w rowie z godnością.

avatar
Antek 77

29.06.2026 09:51

2

@Dominik 123

 

Haha, no i mamy klasyka – typowy troll z IQ w okolicach temperatury pokojowej.

„Przestań chlać dziadu” – mówi gość, który najwyraźniej sam wczoraj wylał sobie piwo na klawiaturę i teraz walczy o uwagę.

Alonso w tym wieku wciąż jeździ na poziomie, a ty porównujesz go do sytuacji, w której Hamilton czasami był ostatni? Serio? To tak jakbyś powiedział, że Messi już stary, bo raz w sezonie nie strzelił hat-tricka. Logika godna Strolla za kierownicą w deszczu.

„Stroll go objeżdżał” – no tak, bo jak Lance Stroll kogoś wyprzedza, to od razu święto narodowe Kanady. Brawo, Sherlocku. Jeden dobry manewr w całym sezonie i już ci się wydaje, że odkryłeś prawdę o Formule 1.

A najpiękniejsze: „podniecać się jak baba z okresem”.

Klasyczny tekst kogoś, kto emocjonalnie reaguje gorzej niż nastolatka na TikToku, tylko że jeszcze z toksyczną męskością z 2008 roku w pakiecie. Ty się nie podniecasz, ty po prostu płaczesz w komentarzach, że McLaren i Red Bull są szybsi. Gratulacje, Einsteinie – odkryłeś, że w F1 liczy się też samochód. Brawo, poziom olśnienia godny Nobla w kategorii „oczywiste”.

Podsumowując: masz skill kibicowania na poziomie „ma skill i mu kibicuje”, ale intelektualnie stoisz niżej niż Aston Martin w klasyfikacji konstruktorów. Siadaj, dwója z analizy. I może odstaw ten tani browar przed pisaniem, bo wstyd. 

avatar
Antek 77

28.06.2026 22:15

4

Samochód z silnikiem rakietowym pod skrzydłami Antonelliego zdołał w 8 wyścigach wyprzedzić Hamiltona tylko o 46 punktów. Do tego dochodzą jeszcze 3 dodatkowe sprinty. Większość nie zdaje sobie sprawy, jak solidnie i konsekwentnie jeździ Lewis. Na wyścig średnio traci do Antonelliego tylko 5-6 punktów. Zwycięzca wyścigu dostaje o 7 punktów więcej niż drugi. Hamilton nie pozwolił sobie nawet na taką różnicę na wyścig. 

avatar
Antek 77

28.06.2026 19:02

3

@Danielson92

  Gdy Hamilton poczuje się choćby minimalnie komfortowo w bolidzie, przewyższy wszystkich, zwłaszcza pod względem tempa wyścigowego. I pójdę jeszcze dalej: gdyby Hamilton był o siedem lat młodszy, sprawiłby, że Leclerc wyglądałby jak przeciętniak, a nawet poniżej przeciętnego , kierowcy.

avatar
Antek 77

28.06.2026 18:41

2

Dlaczego Leclerc  walczyć z Hamiltonem, a potem zjechał na pitstop ?

Dlaczego nie pozwolić po prostu Lewisowi się wyprzedzić, skoro był szybszy Lewis był szybszy ?

... był na strategii z 3 pit stopami, co oznacza, że nawet jeśli wyprzedzi LEC, musi zjechać do boksów jeszcze raz. Więc LEC nie walczy o pozycję w żaden sposób, on po prostu walczy, żeby utrzymać kolegę z zespołu z tyłu i zniweczyć cały wyścig Hamiltona. 

avatar
Antek 77

28.06.2026 11:35

1

@Danielson92

Jego legenda została zbudowana w warunkach, które bardzo sprzyjały dominacji. Brak prawdziwej, zdrowej rywalizacji wewnętrznej przez wiele lat sprawił, że trudno było zweryfikować, jak wielki naprawdę jest jego margines nad resztą.

  

Ten sezon działa więc jak zimny prysznic dla części narracji wokół Holendra. Pokazuje, że Max jest genialny, ale nie jest zjawiskiem nadprzyrodzonym. Po prostu przez długi czas grał w lidze, w której był jedynym poważnym zawodnikiem po swojej stronie toru.

Warto przy tym zwrócić uwagę na pewną hipokryzję środowiska. Od 2021 roku Lewis Hamilton był na tym portalu (i nie tylko) hejtowany w sposób niemiłosierny – często przez anonimowe konta. Wielu „ekspertów” podważało jego miejsce w historii, sugerowało, że jest już skończony, a jego wcześniejsze tytuły bagatelizowano. Tymczasem w sezonie 2026, gdy Hamilton pokazuje bardzo wysoką formę, nawet Fernando Alonso w ostatnim wywiadzie otwarcie stwierdził, że Brytyjczyk jest 8-krotnym mistrzem świata i właśnie to pokazuje na torze.

avatar
Antek 77

28.06.2026 11:24

1

@Danielson92Głównym problemem w ocenie talentu Maxa Verstappena jest to, że nigdy nie miał on wokół siebie warunków, w jakich przez lata oceniano jego wielkość. Od momentu wejścia do Red Bulla Holender jeździł w absolutnie cieplarnianych warunkach – w zespole, który był skonstruowany wokół niego, z bolidem projektowanym pod jego styl jazdy i, co najważniejsze, bez jakiegokolwiek prawdziwego rywala w drugim bolidzie.

  

Przez wiele sezonów Red Bull nie wystawiał obok niego kierowcy zdolnego do regularnego nacisku. Perez był solidny, ale nigdy nie stanowił prawdziwego zagrożenia. Poprzednicy (Albon, Gasly, Ricciardo w późniejszym okresie) byli regularnie miażdżeni, co tworzyło narrację o „nieosiągalnym” Maxie. Ta narracja była wygodna, ale niekoniecznie w pełni odzwierciedlała czystą wielkość jego talentu.

Dopiero gdy zespół zaczął tracić dominację, a drugi bolid przestał być jedynie „dostawką”, prawda zaczęła wychodzić na jaw. Isack Hadjar w tym sezonie jest tego najlepszym przykładem. Francuz nie jest jeszcze kierowcą światowego formatu, a mimo to różnica między nim a Verstappenem nie przypomina już tych 8–10 dziesiątych, które regularnie widzieliśmy w poprzednich latach. To pokazuje, że gdy samochód jest trudniejszy, mniej „uszyty” pod jednego kierowcę i gdy obok pojawia się ktoś kompetentny, przewaga Maxa, choć wciąż wyraźna, przestaje być kosmiczna.

avatar
Antek 77

27.06.2026 23:36

3

@TZ4ZMax i “ogromny pech” to już klasyczny mem sezonu. W Miami “tylko” błąd, w innych wyścigach też “tylko” coś tam, a jak coś pójdzie nie tak to zawsze winne jest auto, zespół, los, karma, phase moon i złe ułożenie gwiazd.

  

Tylne skrzydło odpadło? Szkoda, ale jakby nie jechał na granicy i nie wciskał się wszędzie jak czołg, to może by nie dostało takiego obciążenia. Inni kierowcy też miewają awarie, jakoś rzadziej kończą w ścianie albo z rozwalonym tyłem.

Cały sezon to historia jednego wielkiego “nie moja wina”. Jak wygrywa — to geniusz. Jak coś spieprzy — to pech. Najzabawniejsze jest to, że jak Red Bull miał dominację to nikt nie mówił o pechu, a jak tylko się równa to nagle Verstappen jest największą ofiarą w historii motorsportu.

Pech nie jeździ bolidem. Kierowca tak. I w tym sezonie Max pokazał, że potrafi popełniać błędy tak samo jak reszta, tylko narracja “biedny Max” działa u niektórych lepiej niż u innych.

avatar
Antek 77

27.06.2026 22:33

8

Wielki mistrz? Coraz trudniej to powiedzieć. W tym sezonie Max popełnia błędy, a przy Antonellim wygląda momentami jak amator. Młody Włoch imponuje spokojem i regularnością, podczas gdy Verstappen zalicza kolejne kosztowne pomyłki. Czasy się zmieniają.

avatar
Antek 77

27.06.2026 22:15

0

Główne przyczyny incydentu i słabszego tempa Red Bulla w kwalifikacjach:

-  Nagła utrata docisku / oversteer — Na ostatnim okrążeniu w Q3 w zakręcie 9 tył Red Bulla „uciekł” natychmiast po skręcie kierownicy. Verstappen opisał to jako „sudden lack of downforce” – auto stało się niekontrolowalne. Podobny moment miał już wcześniej w zakręcie 6 (gdzie normalnie jest understeer). Nie zmieniał nic w ustawieniach, więc nie spodziewał się takiego snapu. 

-  Problemy z balansem przez cały weekend — Red Bull narzekał na brak przyczepności i grip. Max mówił o „no grip, no balance” i że Mercedesy (szczególnie w ostatnim sektorze) były po prostu szybsze. Brak wystarczającego docisku uniemożliwiał im walkę o pole position – realnie walczyli co najwyżej o P3. 

-   Inne czynniki techniczne — Wcześniej w weekend problemy z jednostką napędową (spadek obrotów w wolnych zakrętach), oprogramowaniem, niezawodnością i balansem pod hamowaniem. Aktualizacje aero na ten wyścig nie dały spodziewanego postępu w docisku na tym torze. 

Podsumowując: Red Bull miał za mało docisku i słaby balans w porównaniu do Mercedesa, co zmusiło Maxa do ryzykowania na limicie. Zamiast walczyć o wygraną w quali, skończyło się kraksą i startem z P5. Verstappen sam przyznał, że P3 byłoby maksymalnym realistycznym wynikiem.

Podsumowując:

Z P5 i problemami z dociskiem Max będzie musiał jechać agresywnie na początku, co może przyspieszyć zużycie. Red Bull prawdopodobnie będzie potrzebował więcej pit-stopów lub ostrożniejszego tempa. Wyścig zapowiada się ciekawie – Mercedesy na razie wydają się mieć przewagę w zarządzaniu oponami.

Ferrari zagadka w tempie wyścigowym. 

avatar
Antek 77

19.06.2026 11:40

0

Kolejny twist w sprawie wyników Monako.

Ekipa z Brackley zaskoczyła wszystkich i wycofała wniosek o prawo do rewizji anulowanych kar. Decyzja tym bardziej intrygująca, że jeszcze niedawno Mercedes głośno sygnalizował niezadowolenie z przebiegu wydarzeń na torze.

Wygląda na to, że w Brackley nagle doszli do wniosku, iż w tym interesie mniej kontroli FIA może być im na rękę. Historia zatoczyła koło – w 2021 roku to właśnie brak konsekwentnej reakcji i chaotyczne decyzje stewardsów (czytaj: FIA) w kluczowych momentach kosztowały Lewisa Hamiltona tytuł. Teraz, gdy role się odwróciły, Mercedes najwyraźniej uznał, że lepiej nie drążyć tematu zbyt głęboko.

Klasyczna formuła 1: głośne oburzenie, gdy szkodzi tobie, dyskretne wycofanie, gdy może zaszkodzić innym. Pragmatyzm level expert.

avatar
Antek 77

14.06.2026 19:35

1

@Markok 

Zawsze imponuje mi zdolność niektórych mediów (polskiego Eleven) do budowania napięcia. Gdy FIA przeprowadzała rutynową kontrolę bolidu nr 44, większość obserwatorów widziała zwykłą procedurę techniczną. W Eleven F1 najwyraźniej dostrzeżono powód do niepokoju. Kilka minut później okazało się, że procedura była… zwykłą procedurą. Scenariusz godny thrillera, choć zakończenie nieco rozczarowujące, szczególnie dla Verstappenowców .

avatar
Antek 77

06.06.2026 21:43

8

😂 No i mamy go – klasyczny @mirek55 w formie!

„Nie wiem skąd ta fascynacja Antonellim…” – mówi gość, który najwyraźniej fascynuje się tylko tym, jak bardzo wszyscy są gorsi od jego wyobrażeń.

Samochód o sekundę szybszy, a wygrywa o tysiące sekund z „przeciętnym” Verstappenem i „przeciętnym” RB? Bracie, jakbyś czytał statystyki przez kalkulator z Biedronki. Verstappen w tym sezonie jeździ cieniem siebie… no tak.

A najpiękniejsze: „RB jeździ ze swoim debiutanckim silnikiem”. Tak, bo Red Bull znany jest z tego, że co sezon montuje nowy silnik na poczekaniu i modli się o cuda. Logika level: mistrz.

I wisienka na torcie – Russell i Leclerc dostają po głowie „kopać leżącego” i „jak zwykle w Monako coś odwalił”. Klasyka. Jak nie wyszło – to spisek, Mercedes za słaby, Verstappen za dobry, Antonelli za szybki, a ty za mądry.

Mirek55, szacun za to, że co weekend dostarczasz nam taki sam, przewidywalny, uroczo wkurzony content. Jesteś jak ten facet na trybunie, który krzyczy „sędzia kalosz!” nawet jak jego drużyna wygrywa 5:0. Nie zmieniaj się nigdy 🤣🤣

avatar
Antek 77

06.06.2026 21:33

1

41 lat, pokonuje w kwalifikacjach pilota w jego najlepszej formie, na jego najlepszym torze.Nikt nigdy nie pokonał Leclerca w kwalifikacjach w Monako.

Ale nigdy wcześniej w Ferrari nie było kierowcy jak Lewis Hamilton.

avatar
Antek 77

06.06.2026 18:55

8

Antonelli zgasił gwiazdę Verstappena w wieku 19 lat, jest jak Senna w najlepszej formie. Brawo Kimi , Brawo Lewis , ciekawe gdzie są teraz ci wszyscy którzy mówili że Hamilton się skończył? Dajcie Lewisowi odpowiednie narzędzie,to wyjaśni wszyskich. 

avatar
Antek 77

16.03.2026 08:37

7

@ tytus83- chyba nie jesteś zduś długo fanem F1. W 20O6 roku z powodu awarii nie dojechało 8 bolidów w GP Malezji i tak było często w tamtych latach , nikt nie marudził. Teraz jak Verstappen sobie kompletnie nie radzi z tym bolidem , to przepisy do bani. Tylko jak w samochodach z przyziemiem dominował a inni kierowcy na mnie narzekali to mówiliście że nie potrafią jeździć. Karma wróciła za 2021 rok !

avatar
Antek 77

30.03.2018 09:25

0

To nie był błąd mechaników to była zapłata dla ferrari za współpracę i tak będzie wyglądał ten sezon żenada,ferrari żeby zdobyć mistrzostwo zrobi wszystko.

LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.