Lando Norris okazał się najszybszym kierowcą w pierwszym treningu przed GP Japonii na torze Suzuka. Brytyjczyk po godzinie zmagań dysponował 0,163 sekundy przewagi nad swoim rodakiem, Georgem Russellem, a na kolejnych pozycjach znaleźli się kierowcy Ferrari i Red Bulla.
Formuła 1 na kultowym torze Suzuka oficjalnie rozpoczęła pierwszy z trzech weekendów wyścigowych rozgrywanych jeden po drugim.
Na wyjątkową rundę część ekip przygotowała specjalne malowanie, z których najbardziej wyróżniają się nowe barwy Red Bulla, nawiązujące do historycznego malowania Hondy i mające upamiętnić pierwsze zwycięstwo japońskiego producenta w Formule 1.
Pogoda w okolicy Suzuki w piątek rano sprzyjała kierowcom. Mimo praktycznie bezchmurnego nieba było dość chłodno, gdyż słupki rtęci wskazywały zaledwie 14 stopni Celsjusza. Słońce rozgrzało jednak nawierzchnię toru do 36 stopni.
Tor Suzuka to jeden z trudniejszych technicznie obiektów stąd kierowcy nie zwlekali z wyjazdem. Największą zmianą w stawce jest oczywiście głośna zmiana miejsc Tsunody i Lawsona, ale oprócz nich doszło również do drobnej zmiany w Alpine. Jack Doohan w pierwszej sesji musiał ustąpić miejsca Ryo Hirakawie. Tym samym Alpine już na początku sezonu zrealizowało jeden z czterech obowiązkowych "testów" młodych kierowców w trakcie sezonu.
Kierowcy opuszczający aleję serwisową przyjęli kompletnie różne strategie jeżeli chodzi o przygotowanie do japońskiego weekendu. Na początku pierwszej sesji treningowej w użyciu były wszystkie trzy, dostarczone przez Pirelli, mieszanki opon.
Najszybsza oczywiście była ta oznaczona kolorem czerwonym, z której jednak korzystali tylko kierowcy Red Bulla. Bardzo szybko dzięki temu na pozycję lidera wskoczył Max Verstappen. Jego nowy zespołowy kolega, Yuki Tsunoda, na takim samym ogumieniu po pierwszych przejazdach tracił do niego przeszło sekundę.
Po 15 minutach na czoło tabeli wskoczył jednak, korzystający z średnich opon, George Russell. Mimo twardszych opon Brytyjczyk pojechał najpierw o 0,074 sekundy szybciej niż Holender, a chwilę później dołożył mu jeszcze przeszło pół sekundy. Najszybszym kierowcą na twardych oponach po pierwszych przejazdach był Isack Hadjar z Racing Bulls, który pętlę toru pokonał o 0,798 sekudny wolniej niż Russell, zajmując trzecie miejsce. Tuż za nim na takich samych oponach znajdował się Alex Albon z Williamsa.
Jeszcze przed półmetkiem sesji kierowcy Mercedesa założyli miękką mieszankę. Russell wyśrubował swój wynik poniżej 1 minuty i 29 sekund, a Antonelli dzięki temu wskoczył za swojego zespołowego kolegę, wyprzedzając Verstappena, Sainza i Piastriego.
W drugiej połowie sesji przebudził się Yuki Tsunioda. Japończyk na świeżym komplecie miękkich opon pojechał szybciej od Verstappena, wskakując na drugie miejsce za Russella. Mniej więcej w tym samym czasie na nowym komplecie miękkich opon swoje szybkie okrążenie pojechał Holender, który tym razem był już tylko 0,1 sekundy szybszy od Japończyka.
W drugiej połowie sesji kierowcy naturalnie przechodzili na szybsza mieszankę, poprawiając swoje czasy. Niewidoczni w pierwszej części treningu kierowcy Ferrari na czerwonej oponie po pierwszych przejazdach uzyskali drugi (Leclerc) i szósty (Hamilton).
Zespół McLaena, będący cały czas faworytem, miał spore problemy ze stabilnością na wyjściu z szykany kończącej okrążenie. Lando Norris wyleciał tam na żwir, a chwilę później w nawrocie podobne problemy miał Alex Albon.
Przygoda Norrisa nie zachwiała jednak jego pewnością i po założeniu miękkich opon, dość pewnie wskoczył na pozycję lidera, wyprzedzając Russella o 0,163 sekundy. Na 15 minut przed końcem sesji za ich plecami znajdowali się dwaj kierowcy Ferrari i dwaj kierowcy Red Bulla.
W samej końcówce sesji kierowcy skupili się na testowaniu swoich maszyn z większą ilością paliwa oraz na twardszych mieszankach. Nie doszło więc do żadnych dramatycznych zmian czasów, a za wspomnianą wyżej szóstką uplasowali się Alonso, Hadjar i Antonelli. Czołową dziesiątkę zamykał Carlos Sainz.
Z kronikarskiego obowiązku warto też odnotować, że na domowym torze Ryo Hirakawa okazał się nieco szybszy od doświadczonego Pierre'a Gasly'ego, a stawkę zamykali kierowcy Saubera i Haasa, który na japońską rundę w pośpiechu szykował nową podłogę, aby uniknąć problemów jakie miał podczas GP Australii.
04.04.2025 06:06 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
04.04.2025 06:40
0
Chyba jednak nie ten Leclerc jeździł 😉
04.04.2025 06:48
1
0
@Hypeeer89 poprawione
04.04.2025 06:41
0
Ładnie Yuki :) A Lawson na swoim poziomie. Trzeba czekać do kwalifikacji, będzie ciekawie.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się