WIADOMOŚCI

Norris wezwał F1 do zmiany "niesprawiedliwych" zasad dot. wirtualnej neutralizacji
Norris wezwał F1 do zmiany "niesprawiedliwych" zasad dot. wirtualnej neutralizacji © McLaren

Aktualny mistrz świata wypowiedział się nt. wirtualnej neutralizacji, która pozbawiła go szansy na wygranie GP Hiszpanii. Brytyjczyk uznał zasady z nią powiązane za niesprawiedliwe, wzywając F1 do ich modyfikacji.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Lando Norris był na najlepszej drodze do tego, aby wygrać inauguracyjną rundę w Madrycie, ale szansę na to odebrała mu wirtualna neutralizacja spowodowana awarią techniczną bolidu Lance'a Strolla. Pech Brytyjczyka polegał na tym, że pojawiła się tuż po tym, jak minął wjazd do alei serwisowej i zakończyła się tuż przed tym, jak zjechał do niej na kolejnym okrążeniu.

W tym czasie większość kierowców, która startowała na miękkich lub pośrednich oponach, wykonała tzw. półdarmowy pit stop. Dzięki temu Kimi Antonelli i Max Verstappen znaleźli się przed zawodnikiem McLarena, który po wyjściu z kokpitu nie ukrywał rozczarowania takim obrotem spraw:

"Miałem po prostu pecha. Byłem jedynym kierowcą w stawce, który nie miał możliwości zjechania na pit stop. Straciłem na tym 20 sekund względem reszty i to była sytuacja zarówno poza moją, jak i ich kontrolą. Taki przepis nie powinien decydować o losach wyścigu", przyznał aktualny mistrz świata dla Sky Sports.
"Wyścig powinien wygrywać ten, który zaprezentuje najlepszą dyspozycję lub podejmie być może ryzyko z przedłużeniem jednego przejazdu, licząc na wyjazd samochodu bezpieczeństwa w końcówce. To są ważne czynniki, ale sytuacja, w której każdy ma półdarmowy pit stop, a ja nic, jest po prostu nie fair."
"Oczywiście zdarzało się to już wcześniej i inni na tym wygrywali, włączając w to prawdopodobnie nawet mnie. Nie wiem, jak wiele osób straciło na tym zwycięstwo, ale to frustrujące, bo tak nie powinno się przegrywać."
"Dyskutowaliśmy o tym w przeszłości na odprawach kierowców, by wirtualna neutralizacja utrzymywała się chociaż przez jedno kółko i zapewnić równe warunki wszystkim. Dziś z kolei straciłem na tym 20 sekund i tak nie powinno to wyglądać."

Norris rozwinął znacznie ten wątek na powyścigowej konferencji prasowej:

"To było poruszane przez wielu kierowców na przestrzeni lat. Są na pewno tutaj jakieś wady, aczkolwiek to skomplikowana kwestia. W przeszłości wygrywałem dzięki temu i też przegrywałem. W skali całego sezonu trudno ocenić, czy to dobra rzecz czy zła. Z czasem bilans wychodzi pewnie na zero, ale oczywiście bardziej boli fakt, że straciło się zwycięstwo."
"Jako kierowca dosłownie nie mogłem nic dzisiaj zrobić lepiej. Było pole position, było prowadzenie w wyścigu, a później straciłem wygraną z niezależnych ode mnie powodów. Tak nie powinno się wygrywać wyścigów. Uważam jednak, a przynajmniej mam taką nadzieję, że ludzie ze mną się zgadzają."
"W wyścigach takie rzeczy jednak się zdarzają, więc nie mogę na to narzekać. Mogę być z tego powodu niezadowolonym, aczkolwiek nie mogę mieć o to pretensji. Pojawiły się pomysły jakichś rozwiązań, o których rozmawialiśmy, jak np. utrzymanie tego przez jedno okrążenie, by każdy miał taką możliwość lub zablokowanie wjazdu do pit lane, przez co nikt - z wyjątkiem sytuacji związanych z przebiciami lub czymś podobnym - nie mógłby zjechać."
"Istnieje kilka rozwiązań, dzięki którym byłoby to prostsze i bardziej sprawiedliwe dla wszystkich, aczkolwiek to temat na szerszą dyskusję. Nie mogę sobie ot tak o to prosić. Jako grupa kierowców na pewno byśmy tego chcieli, natomiast to bardziej skomplikowana kwestia. Przyjmijmy, że dojdzie do takiej sytuacji, że będzie padał deszcz, pojawi się wirtualna neutralizacja, a jedzie się na slickach."
"Można wtedy zjechać do boksu czy nie? To skomplikowany temat. Gdy jednak byśmy mówili wspólnie jako kierowcy, to okazałoby się, że zależy nam na równych warunkach dla każdego. Oczywiście dzisiaj na to narzekam, ale mogę na tym zyskać już w trakcie kolejnego weekendu i dzięki temu wygrać. Muszę to wziąć na klatę, jednakże liczę, że nikogo więcej to już nie spotka, bo tak nie powinno się przygrywać wyścigów."

O komentarz do całej sprawy został poproszony siedzący obok Norrisa, Verstappen:

"Zgadzam się z tym, co powiedział Lando. Sam wygrywałem i przegrywałem wyścigi z tego powodu. Utrata zwycięstwa w taki sposób na pewno musi być bardzo bolesna. Czasami może chodzić "tylko" o stratę punktów, ale tym razem mowa o zwycięstwie. To naprawdę nie jest przyjemne", oznajmił Holender.
"Wielu kierowców tego jednak doświadczyło i czasami się wygrywa, a czasami nie. Czy można to lepiej rozwiązać? Prawdopodobnie tak w przyszłości. Prawdopodobnie porozmawiamy o tym w trakcie następnej odprawy i zobaczymy, czy faktycznie można coś zrobić. Niestety, tak już bywało w przeszłości i to nawet dość często."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

3 KOMENTARZE
avatar
jan5a

14.09.2026 13:24

0

1

Jakby nie VSC, to by do tej pory wyscigu nie wygrał


avatar
jan5a

14.09.2026 13:25

0

Zgadzam się i od dawna o tym mówię. Zakaz wymian opon podczas czerwonej flagi oraz podczas VSC. Skoro VSC jest po to, żeby nie mieszać w stawce, to jakim cudem można zjechać podczas tego do pitstopu


avatar
Gumek73

14.09.2026 13:36

0

Dzisiaj tak mówi bo akurat jemu nie pykło, w następnym wyścigu może się wszystko ułożyć zupełnie odwrotnie i będzie skakał z szampanem, bez słowa o jakiejś niesprawiedliwości. 

Gdyby na końcu wyścigu wywiesili czerwoną flagę, to skorzystałby wiadomo kto, taki już los.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.