WIADOMOŚCI

Kierowcy zgodni w kwestii kończenia wyścigu za samochodem bezpieczeństwa: najlepiej byłoby tego unikać
Kierowcy zgodni w kwestii kończenia wyścigu za samochodem bezpieczeństwa: najlepiej byłoby tego unikać © Red Bull

Kierowcy F1 wypowiedzieli się na temat kończenia wyścigów za samochodem bezpieczeństwa. Zawodnicy są zgodni, że idealnym rozwiązaniem byłoby uniknięcie kończenia rywalizacji w ten sposób, choć kwestie bezpieczeństwa i spójność regulaminowa pozostają najważniejsze.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Podczas ostatniego wyścigu o GP Wielkiej Brytanii, Max Verstappen wypadł z toru w zakręcie Stowe, powodując tym samym neutralizację samochodu bezpieczeństwa. Jako iż incydent ten miał miejsce w samej końcówce wyścigu, nie wiadomym było, czy porządkowym uda się uprzątnąć bolid Red Bulla z toru tak, aby pozostali kierowcy mogli jeszcze powrócić do rywalizacji.

Na jedno okrążenie przed końcem na ekranach pojawiła się informacja o końcu neutralizacji, zwiastująca zjazd samochodu bezpieczeństwa do alei serwisowej. To jednak nie stało się, a wyścig dokończono za Mercedesem prowadzonym przez Bernda Maylandera - etatowego kierowcy samochodu bezpieczeństwa F1. FIA tłumaczyła tę sytuację błędem w systemie.

W mediach - jak to z reguły bywa, przy okazji zakończenia rywalizacji za samochodem bezpieczeństwa - pojawiła się dyskusja na temat tego, czy to rozwiązanie, aby na pewno jest słuszne. W końcu, gdy wyścig kończy się w warunkach neutralizacji, traci na tym widowisko.

Temat ten został poruszony także w trakcie dnia medialnego przed GP Belgii na torze Spa.

Lewis Hamilton spytany o to, czy dyrektor wyścigowy powinien mieć większą władzę w kwestii zatrzymywania wyścigu tak, aby upewnić się, że nie skończy się on w warunkach neutralizacji odparł, iż jest to dobry pomysł:

"Tak, zdecydowanie. Myślę, że zdarzyło się to w Australii w jednym roku - chyba w 2023 - i to był jeden z najlepszych wyścigów" - wspomniał siedmiokrotny mistrz świata.

Hamilton był jednym z kierowców, którzy ucierpieli na braku wznowienia rywalizacji na Silverstone przed dwoma tygodniami. Kierowca Ferrari zjechał do boksu po nowe opony i był gotowy, aby zaatakować jadącego na drugiej pozycji George'a Russella.

Zakończenie rywalizacji za samochodem bezpieczeństwa stało się bardzo głośnym tematem po kontrowersyjnym finale sezonu 2021, w którym Hamilton i Mercedes, niespodziewający się wznowienia rywalizacji na ostatnim okrążeniu, nie zdecydowali się na zmianę opon w końcówce wyścigu. To właśnie wtedy doszło do słynnego pojedynku Lewisa z Verstappenem na ostatnich metrach ostatniego wyścigu w sezonie, który przesądził o losach mistrzowskiego tytułu.

Brytyjczyk po latach jest jednak zdania, że rywalizacja do samego końca jest lepszym rozwiązaniem dla dobrego widowiska i satysfakcji kibiców:

"W sytuacjach, gdy jedziesz na prowadzeniu, to oczywiście nie jest to świetna rzecz, ale naprawdę daje kibicom maksymalne wrażenia" - zauważył zawodnik Ferrari.
"Myślę, że mają możliwość, by to zrobić i robili to już wcześniej. Zdecydowanie po ukończeniu wyścigu za samochodem bezpieczeństwa byłbym rozczarowany - jestem rozczarowany jako kierowca siedzący w samochodzie i jako sportowiec, więc mogę sobie tylko wyobrazić, co czują kibice."

Podobnego zdania jest Pierre Gasly, który przyznał, że dobrze byłoby unikać kończenia wyścigu za samochodem bezpieczeństwa:

"Byłem trochę sfrustrowany tą sytuacją. Nie miałem wtedy wszystkich informacji" - powiedział Francuz.
"Później chyba zrozumiałem, dlaczego do tego wszystkiego doszło i dlaczego sprawy potoczyły się w ten sposób."
"Myślę jednak, że zgodzimy się, że w przyszłości najlepiej byłoby unikać kończenia wyścigu za samochodem bezpieczeństwa w taki sposób."

W tej samej kwestii wypowiedzieli się także kierowcy w czasie czwartkowej konferencji prasowej. Charles Leclerc, który został zwycięzcą wyścigu na Silverstone, jest zdania, iż regulaminowa spójność jest ważniejsza od dobrego widowiska:

"Byłem bardzo zadowolony z zakończenia na Silverstone, ale myślę, że większość ludzi uzna, że to nie jest fajny sposób na zakończenie wyścigu Formuły 1. Bezpieczeństwo musi być najważniejsze w takich momentach. Mam wrażenie, że zawsze znajdą się ludzie niezadowoleni z tego, jak czymś zarządzono. To prawda, że zawsze szkoda gdy wyścig zakończy się za samochodem bezpieczeństwa. Nie do końca rozumiałem dlaczego. Myślę, że istniał przepis mówiący, że gdy samochody oddublują się, trzeba odczekać jeszcze jedno okrążenie. Być może jest to coś, czemu możemy się przyjrzeć. Czy to by coś znacząco zmieniło? Jestem pewien, że będzie mnóstwo scenariuszy, w których uprzątnięcie samochodu po prostu nie potrwa wystarczająco szybko i wtedy wyścig zakończy się za samochodem bezpieczeństwa. Uważam, że właściwym krokiem jest ten najbezpieczniejszy, bez względu na to, jak wpływa to na widowisko."

Zdanie Monakijczyka poparł lider klasyfikacji generalnej, Kimi Antonelli, który dodatkowo zauważył, że w każdej z tego typu sytuacji znajdą się szczęśliwi oraz poszkodowani zawodnicy:

"Nie ma tu zbyt wiele do dodania. Jeśli przepisy są takie i są przestrzegane, to wszystko jest w porządku. Na pewno będą momenty, kiedy wyścig zostanie wznowiony i takie, kiedy wyścig nie zostanie wznowiony, jak to miało miejsce na Silverstone. Ale takie są zasady. Z pewnością, tak jak powiedział Charles, zawsze znajdzie się ktoś, kto nie jest zadowolony i ktoś, kto jest zadowolony. Nie da się więc uszczęśliwić wszystkich jednocześnie przez cały czas. Jeśli takie są zasady, musimy z tym żyć. Jeśli nie jesteśmy zadowoleni, musimy to po prostu przełknąć i skupić się na kolejnym wyścigu."

Liam Lawson przywołał natomiast przykład innych serii wyścigowych, które dokładają wszelkich starań, aby uniknąć kończenia rywalizacji w warunkach neutralizacji Nowozelandczyk przyznał jednak, iż niektóre z powszechnie stosowanych rozwiązań nie miałyby prawa bytu w Formule 1:

"Tak, niewiele mam do dodania. Myślę, że może w NASCAR nie mogą kończyć wyścigu za samochodem bezpieczeństwa albo zawsze robią jedno dodatkowe okrążenie. Przerywają wyścig lub robią coś w tym stylu na jedno okrążenie przed końcem, albo po prostu dodają okrążenie. Nie wiem, czy moglibyśmy tak zrobić. Oczywiście musimy zarządzać poziomem paliwa i tym podobnymi rzeczami. Ale szkoda kończyć wyścig w ten sposób za samochodem bezpieczeństwa. Myślę, że gdyby istniał sposób na uniknięcie tego, byłoby świetnie."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
banani

16.07.2026 22:15

0

Dodanie jednego dodatkowego okrążenia byłoby na prawdę świetne 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.