WIADOMOŚCI

Verstappen znowu odmówił zadeklarowania startów w Red Bullu na sezon 2027
Verstappen znowu odmówił zadeklarowania startów w Red Bullu na sezon 2027 © Red Bull

Czterokrotny mistrz świata nie chciał odpowiadać na wszelkie pytania dot. jego przyszłości w byczej ekipie. Tymczasem plotki w tej sprawie cały czas przewijają się w padoku.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Saga związana z przyszłością Maxa Verstappena zaczyna nawet przebijać się to, co działo się w zeszłym roku, gdy był mocno łączony z Mercedesem. Po tym, jak dał jasno do zrozumienia, że czuje się niesłuchany w Red Bullu, w mediach pojawiło się wiele różnych scenariuszy z jego udziałem, na czele z przenosinami do McLarena bądź całkowitym opuszczeniem F1.

Prasa pewna jest jedynie tego, że Holender posiada klauzulę w kontrakcie, która pozwoli mu opuścić Milton Keynes, jeśli nie znajdzie się w topowej dwójce mistrzostw świata do pewnego lipcowego bądź sierpniowego terminu. Co więcej, o swojej decyzji prawdopodobnie nie musi informować do października szefostwa Byków i to właśnie z tego powodu mają wynikać rozbieżności między tymi stronami.

Kierownictwo Byków chciałoby bowiem jak najszybciej poznać stanowisko Verstappena, ale to owiane jest ciągle tajemnicą. Sam zainteresowany nie wykorzystał szansy do tego na czwartkowej konferencji, odpowiadając tylko pojedynczymi słowami na pytania zadawane przez Toma Clarksona:

TC: "W ostatnich dniach i tygodniach pojawiło się jeszcze więcej spekulacji nt. twojej przyszłości. Możesz dać nam jakąś informację?"
MV: "Nie."
TC: "Masz jakieś przemyślenia nt. tych spekulacji?"
MV: "Żadnych"
TC: "Masz jakąś konkretną datę w głowie?"
MV: "Nie. Jeśli o mnie chodzi, to nie mam nic do powiedzenia?"
TC: "'Pozostajesz w pełni zaangażowany w sezon 2026 w Red Bullu?"
MV: "Powiedziałem, że nie mam nic do powiedzenia."


Kilka chwil później czterokrotny mistrz świata jasno podkreślił, że nie potwierdzi swoich dalszych startów w byczej stajni:

"Nie chcę tutaj mówić tak albo nie i rozmawiać tak albo tak nt. mojej przyszłości. Wielokrotnie mówiłem już o tym, że gdyby pojawiło się coś nowego, sam bym o tym powiedział."

As Red Bulla odniósł się także do swoich wypowiedzi, jakie padły po wyścigu na torze Silverstone. Przy okazji ustosunkował się do ciągłych odejść z Milton Keynes, czego ostatnim przykładem był Michael Manning, który przejdzie do Williamsa:

"Spoglądamy w przyszłości i próbujemy rozwiązywać aktualne problemy z bolidem, aczkolwiek to bardzo otwarta dyskusja. Czasami można poczuć się tym rozczarowanym lub niezadowolonym po wyścigu, ale np. po Silverstone wraca się do domu, gdzie można się zresetować. W środę pojawiłem się już w fabryce i przygotowywaliśmy się do kolejnego weekendu."
"Tak funkcjonowaliśmy przez te wszystkie wspólne lata. Oczywiście w niektórych sezonach ma się bardziej konkurencyjny sprzęt niż w innych, ale w kontekście mojego podejścia i pracy jako zespół nic się nie zmieniło."
"Ludzie przychodzą i odchodzą, i to też jest część tego procesu. Czasami chce się, by dane osoby pozostały, ale takie jest życie i tak funkcjonuje ten sport. Trzeba po prostu iść dalej i szukać nowych talentów."

Verstappen pojawił się potem na sesji medialnej z holenderską prasą i tam również trzymał się narracji, że nie ma nic do powiedzenia ws. swojej przyszłości w Red Bullu. Dłuższym komentarzem podzielił się jedynie wtedy, gdy został zapytany o to, czy odczuwa presję ze strony austriackiego kierownictwa odnośnie jak najszybszej decyzji:

"Nie. W zasadzie nie mogą na mnie wywierać presji. Po prostu robimy to krok po kroku. Wszystkie nasze dyskusje sprowadzają się do bolidu i tego, jak możemy go poprawić. Pod tym względem atmosfera pozostaje taka sama i tak to powinno wyglądać", przyznał 28-latek, cytowany przez Motorsport.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
Michael Schumi

16.07.2026 23:34

0

Max na pewno rozważa opcje na stole. Nie zdziwiłbym się, gdyby dał sobie spokój z F1 i skupił się na rodzinie lub wystąpił w innej serii wyścigowej. F1 już i tak od lat przestała przypominać F1.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.