Arvid Lindblad zakończył kwalifikacje do sprintu na dziewiątym miejscu i pozytywnie ocenił tempo zespołu Racing Bulls. Znacznie mniej powodów do zadowolenia miał Liam Lawson, który nie wziął udziału w czasówce po problemach technicznych w treningu i zapowiada walkę o poprawę wyniku w sobotę. Sędziowie dopuścili go do udziału w sprincie na podstawie czasów uzyskanych w jedynym treningu.
Arvid Lindblad, P9
"Jestem zadowolony z dzisiejszych kwalifikacji do sprintu. Tempo było lepsze niż się spodziewaliśmy, a zespół wykonał świetną robotę. W ten weekend wprowadziliśmy nową modyfikację i widać, że działa ona dobrze. To trudny tor dla debiutanta, zwłaszcza w weekendzie sprinterskim, więc jestem bardzo zadowolony z naszych osiągów, nawet jeśli w trzeciej części kwalifikacji było jeszcze trochę do poprawienia. Z powodu wszystkich przerw w pierwszym treningu nikt nie był w stanie ukończyć porządnego długiego przejazdu, więc trudno dokładnie przewidzieć, jak potoczą się sprawy jutro. Degradacja opon z pewnością będzie miała duży wpływ, ale jutro powinno być fajnie i jestem gotowy, żeby się w to zaangażować."
Liam Lawson, DNQ
"To był frustrujący piątek, biorąc pod uwagę, że prawie nie udało mi się wywalczyć czasu na torze. W weekendzie sprinterskim pierwszy trening jest naprawdę ważny, ponieważ to jedyny moment, kiedy można poskładać okrążenia przed jakąkolwiek konkurencyjną sesją. Ogólnie bolid i tempo wyglądały naprawdę dobrze, a ja czułem się komfortowo dziś rano podczas kilku okrążeń, które przejechałem. Jutro będę nadrabiał zaległości. Ten tor jest dość trudny i specyficzny, więc sposób, w jaki pojedziemy w sprincie, będzie inny niż w kwalifikacjach. Po południu będziemy musieli zrobić największy krok naprzód, ale skupiam się na jutrzejszym powrocie na tor."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się