Kierowcy Cadillaca są zadowoleni z postępów odnotowanych na torze w Chinach. Oba auta po raz pierwszy w krótkiej historii zespołu dojechały do mety, a kierowcy mówią już o pierwszych poważniejszych próbach rywalizacji. Na razie z borykającą się z dużymi problemami ekipą Astona Martina.
Sergio Perez, P15
"To był dobry wyścig i możemy być zadowoleni z naszej pracy jako zespołu - oba bolidy dojechały do mety już w naszym drugim Grand Prix. Mój wyścig nie był jednak prosty. Na starcie miałem kontakt z Valtterim Bottasem, co było moją winą. Byłem trochę zbyt optymistyczny i nie zauważyłem, że nie miał już gdzie uciec, przez co straciłem trochę czasu."
"Potem, za każdym razem gdy zmniejszałem stratę, pojawiały się problemy z wykorzystaniem energii, przez co w sumie straciłem ponad 20 sekund. Mimo to powinniśmy być dumni z tego, co osiągnęliśmy w te dwa weekendy wyścigowe. Z niecierpliwością czekam, żeby rozwijać to w kolejnym wyścigu w Japonii."
Valtteri Bottas, P13
"Świetny wynik dla zespołu - oba samochody na mecie na pozycjach 13. i 15. już w naszym drugim Grand Prix. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego, ponieważ inne zespoły miały w trakcie wyścigu sporo problemów."
"Z mojej strony był to stosunkowo bezproblemowy wyścig, co pozwoliło nam ukończyć go na solidnej pozycji. Ścigaliśmy się naprawdę i mieliśmy kilka dobrych pojedynków, między innymi z zespołem Astona Martina."
"Wyraźnie widać, że zrobiliśmy postęp we wszystkich kluczowych obszarach między pierwszym a drugim wyścigiem. Jestem bardzo dumny z tego zespołu, ponieważ zmierzamy w dobrym kierunku, choć wiemy, że wciąż jest jeszcze sporo pracy do wykonania."
© Cadillac


15.03.2026 13:30
1
0
A życzę im powoszenia. Fajnie byłoby widzieć ponownie 26 bolidów w stawce.
16.03.2026 07:35
0
@Picanto Pinin No nie wiem. Bo to pewnie znowu by nie zwiększyło liczby zespołów walczących o punkty w górnej stawce, tylko te z końca stawki. Niepotrzebny i rzadko pokazywany w tv tłok z tyłu, a z przodu te same nudy.
22.03.2026 17:17
0
@Artemis2 Pamiętam jeszcze F1 z lat 90-tych. I faktycznie było jak piszesz. Tłok z tyłu a 4-5 najlepszych ekip rywalizowało ze sobą. Ale nudy nie było. Bo jak Mansell, Senna czy Hill musieli przebijać się przez tłum walczących maruderów były gorące momenty.
Napewno można stwierdzić, że czasami wyniki były wypaczone żółtymi albo czerwonymi flagami no ale nudy to nie było.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się