WIADOMOŚCI

Pirelli planuje przetestować opony deszczowe... w Bahrajnie
Pirelli planuje przetestować opony deszczowe... w Bahrajnie © Mercedes

Firma z Mediolanu wpadła na nietypowy pomysł związany ze sprawdzeniem pełnych deszczowych opon przed inauguracją nowej ery regulacyjnej. Jak ujawnił Mario Isola, Włosi chcieliby je przetestować na torze w Bahrajnie.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Pirelli w końcu wzięło sobie do serca krytykę kierowców związaną z pełnymi "deszczówkami" i postanowiło je ulepszyć przed wejściem w nową erę regulacyjną. Aby jednak w pełni sprawdzić właściwości tych opon, zamierza uczynić to już z wykorzystywaniem docelowych bolidów.

Podobną koncepcję włoska firma zastosowała już w 2022 roku, gdy podczas pierwszych testów sztucznie zmoczono tor pod Barceloną. Teraz wpadła na jeszcze ciekawszy pomysł, ponieważ próby deszczowego ogumienia chciałaby przeprowadzić na bahrańskim torze położonym na środku pustyni.

Chociaż klasyczne obiekty testowe jak Fiorano, Paul Ricard czy Magny-Cours posiadają sztuczne systemy nawadniania, Pirelli zależy na wypróbowaniu tej gumy na obiekcie z dużą degradacją. Takowym właśnie jest Bahrain International Circuit i to na nim w dniach 28 lutego-1 marca kierowcy McLarena oraz Mercedesa mieliby jeździć na oponach z bieżnikiem.

Oczywiście zainteresowane strony nie będą liczyć na powtórkę z 2025 roku, kiedy w czasie zimowych testów faktycznie pojawiły się drobne opady deszczu. Zamiast tego producent z Mediolanu zwrócił się z prośbą do bahrańskich działaczy o znalezienie sposobu na nawilżenie całej trasy:

"Mają świetny pomysł ze zraszaczami i kilkoma innymi urządzeniami. Ludzie z Bahrajnu zawsze chętnie współpracują, kiedy mamy nietypowe prośby. Zadzwoniłem do tych osób i zapytałem ich o ewentualne testy deszczowych opony w Bahrajnie. Odpowiedzieli, że oczywiście możemy to zrobić", przekazał Mario Isola, cytowany prze The Race.
"Dopytałem, czy są tego pewni. Potrzebujemy przecież utrzymania stałego poziomu wody, bo inaczej różnice na tym polu mogłyby poskutkować większym ryzykiem niż w przypadku różnic w samych prototypach. Zrozumieli to i przyznali, że rozważą takie odpowiednie przygotowanie toru i wszystkiego."
"Dzięki temu będziemy mieli szansę potestować na torze z dużą degradacją w deszczowych warunkach. Takie coś nie zdarza się zbyt często. Mamy zatem do tego możliwość i chcemy ją wykorzystać jak najlepiej."

Szef działu F1 Pirelli zaznaczył, że nowe opony deszczowe nie powinny aż tak odstraszać kierowców jak miało to miejsce w poprzedniej erze regulacyjnej:

"Staraliśmy się skrócić czas przejścia między "deszczówkami" a "przejściówkami". Wszystko po to, aby zwiększyć użyteczność pełnego deszczowego ogumienia. Po prostu chcemy dojść do momentu, w którym założenie opon przejściowych jest związane z tym, że tor zaczyna przesychać, a zespoły chcą zminimalizować liczbę pit stopów."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.