WIADOMOŚCI

Bolid Racing Bulls i silnik Red Bulla zadebiutowały na torze (akt.)
Bolid Racing Bulls i silnik Red Bulla zadebiutowały na torze (akt.) © Red Bull

Kolejna konstrukcja zaliczyła swoje premierowe kilometry na torze. Tym razem była to maszyna stworzona przez Racing Bulls, które też po raz pierwszy sprawdziło jednostkę napędową Red Bulla.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Już po piątkowej prezentacji w Detroit przewijały się doniesienia, że nowy bolid Racing Bulls może zadebiutować na torze właśnie w okolicach 20 stycznia. I faktycznie w okolicach południa włoskie media zaczęły informować o organizacji takiego premierowego testu na Autodromo Enzo e Dino Ferrari. Tym samym Red Bull mógł odhaczyć ważny kamień milowy w swojej historii, gdyż był to pierwszy torowy sprawdzian dla jego silnika.

Ekipa z Faenzy ograniczyła się jednak do wykonania tzw. przejazdu demonstracyjnego, podczas którego można pokonać maksymalnie 15 kilometrów. Z tego powodu Liam Lawson pokonał raptem trzy okrążenia włoskiego toru. Z racji deszczowych warunków korzystał z demonstracyjnych opon Pirelli przeznaczonych na mokrą nawierzchnię.


Ponieważ w trakcie oficjalnej prezentacji Racing Bulls pokazało jedynie malowanie swojej maszyny,
przejazd na Imoli stanowił pierwszą okazję do tego, by zapoznać się z jej realnymi kształtami. Niestety, sam zespół nie udostępnił żadnych materiałów, ale nie zawiedli za to czujni obserwatorzy, którzy podzielili się zdjęciami (a nawet nagraniami) wysokiej jakości.


Dzięki temu można było zagłębić się w szczegóły techniczne dzieła VCARB 03. W oczy rzucił się przede wszystkim duży, charakterystycznych airbox. Na obu osiach pojawiało się zawieszenie typu push-rod, a sekcje boczne wyglądały na bardzo wąskie. Z informacji włoskiego Motorsportu wynika, że z taką wersją samochodu Włosi przyjadą na pierwszy próby pod Barceloną.

Być może oficjalne materiały ze strony juniorskiej drużyny Red Bulla ujawnią się po środowych jazdach na Imoli. Ta ma bowiem zorganizować pełny tzw. dzień filmowy, w czasie którego można pokonać 200 kilometrów. Do tej pory taki test w całej stawce odhaczyli dopiero Audi oraz Cadillac.

Aktualizacja: 16:02

Okazało się jednak, że Liam Lawson pokonał tylko jedno okrążenia za kierownicą bolidu VCARB 03. Później stery przejął Arvid Lindblad, który jednak za długo się nie najeździł. Stracił panowanie nad samochodem w okolicach szykany Villeneuve'a, przez co zakopał się tam w żwirze. Maszyna zbytnio nie ucierpiała na tym zdarzeniu, ale konieczne okazało się wypuszczenie po nią lawety.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.