Szef Mercedesa doprecyzował swoją sugestię odnoszącą się do bardzo wysokich prędkości, jakie mają osiągać przyszłoroczne bolidy F1. Opiniami w tej sprawie podzieli się też niektórzy kierowcy.
Podczas minionej przerwy sporo uwagi poświęcono przyszłorocznej rewolucji, które obejmie nie tylko aspekty aerodynamiczne, a przede wszystkim silnikowe. Biorąc pod uwagę zdecydowanie zwiększoną ilość energii elektrycznej, pojawiła się sugestia, że nowe bolidy mogą osiągać prędkości rzędu 400 km/h. Takim stwierdzeniem podzielił się Toto Wolff.
Szybko oczywiście ta teoria została zanegowana, a zwłaszcza po rozesłaniu rygorystycznych wytycznych dot. zarządzania energią na sezon 2026. Wątpliwości co do tego nie mieli też sami kierowcy, którzy byli pytani o tę kwestię podczas czwartkowych zajęć w Zandvoort. Swoje jednoznacznie opinie przekazali m.in. Pierre Gasly i Carlos Sainz. Notabene obaj będą ścigać się z silnikami Mercedesa:
"Nie wierzę w te opowieści. Wierzę w to, co sam zauważam. Oczywiście możemy jechać 400 km/h tymi bolidami, jeśli tylko zmieni się skrzynię biegów, wydłuży proste i pominie się pierwszą szykanę na Monzy", powiedział zawodnik Alpine, cytowany przez The Race.
"Testowałem jednak te auta w symulatorze i wiem, jak one funkcjonują. Nie mam pojęcia, skąd pojawiło się to 400 km/h. Zobaczymy, co wydarzy się w kolejnym sezonie. Na pewno będę jednak zadowolony, jeżeli mój bolid osiągnie taką prędkość."
"Życzyłbym sobie, żeby tak było. Dział silnikowy Mercedesa na pewno wykonuje dobrą robotę, natomiast w symulatorze ani razu nie osiągnąłem prędkości bliskiej 400 km/h. Nie mam pojęcia, skąd to się wzięło", wyjaśnił z kolei kierowca Williamsa.
Zważywszy na to, ile szumu medialnego wywołała sugestia Wolffa, sam zainteresowany został poproszony o jej doprecyzowanie w trakcie piątkowej konferencji prasowej:
"Brzmi to dobrze, nieprawdaż? Wszyscy mówią źle o tych silnikach, więc musiałem pomyśleć nad tym, czy jest coś w nich pozytywnego. Oczywiście brzmi to sarkastycznie, jednakże gdyby wykorzystałoby się całą tę energię na jednej prostej, te bolidy mogłyby osiągnąć 400 km/h. Nie wiem, czy ktoś zaczął się tym martwić, ale tak mogłoby być. Nie pozostałoby wówczas jednak za wiele energii na inne zakręty danego toru", wytłumaczył Austriak.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się