DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
16.03.2008 08:47
0
Andrzeju przypominam, że ojciec Massy nie jest na kazdym wyścigu. Raczej okazjonalnie w przeciwieństwie do ojca Hamiltona. W tym wieku przydałoby się odciąć pępowinę. I nie wiem w tym wypadku po której stronie lezy problem. Ojciec Roberta wydaje mi się iż ma znacznie wieksze zasługi w karierze syna a jednak postepują oni (z Robertem) inaczej. Określiłbym ich relacje jako zdrowe w przeciwieństwie do wczesniej wspomnianej pary. Tak więć akurat na te żarty to sami zapracowali. Poza tym w zeszłym sezonie była też babcia Reikonnena i nikt "po niej nie jeździł"
Przejdź do wpisu Dramatyczne GP Australii