DO
GP Miami
01.05 - 03.05
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Japonii
-
Antonelli wygrał w Japonii i został najmłodszym liderem mistrzostw świata F1
-
Ferrari nie schodzi z podium
-
Antonelli wygrał, ale na podium zabrakło drugiego kierowcy Mercedesa
-
Gasly utrzymał Verstappena za plecami
-
Bearman jechał z prędkością 308 km/h, a przeciążenie wyniosło 50G
-
Piastri bił się o zwycięstwo
-
Pech Lindblada i punkty Lawsona
-
Verstappen po raz trzeci z rzędu ukończył wyścig poza czołową piątką
-
Williams wykorzystał wyścig w Japonii do dalszych testów FW48
-
Cadillac wciąż zalicza progres
-
Audi zaprzepaściło wyścig na starcie GP Japonii
-
Alonso dojechał do mety na Suzuce

Ostatnia aktywność
02.12.2020 13:38
0
Istnieją dwie opcje. Albo Lewis ma covida, albo nie ma. Szczerze przyznam, że jeśli to ściema byłbym odrobinę zniesmaczony, ale tak to jest, Merc to tak bardzo zwycięski team, że nie można wykluczyć odrobinę naciągających regulaminu i prawdy poczynań. Jednak odchodząc od rozważań covidowych absencja Hamiltona przynosi ciekawe rozwiązania. Merc ma oba tytuły zapewnione, ostatnia rzecz do zrobienia to wicemistrzostwo Bottasa. Prawdopodobne są więc oczekiwania, że Russell nie pokona Bottasa, a nawet może pomóc nadrobić kilka oczek. Kolejną kwestią może być fakt, że sam Toto Wolf chce dać szansę na zdobycie jakiegokolwiek wyniku Georgowi, którego dotychczasową historię w F1 wszyscy dobrze znamy. Jeśli chodzi o próbę sprawdzenia Russella i ocenę jego jazdy w szybszym aucie, to jeden wyścig, a w dodatku GP Sakhiru na skróconej pętli byłoby chyba zbyt szalone i za mało przemyślane jak na Mercedesa. Chyba, że wiedzą już, że Lewis w ostatnim wyścigu też nie pojedzie. Dwa wyścigi w Mercu w wykonaniu Russella przyniosłyby zapewne więcej danych na temat jego jazdy. Przyczyn wyboru Russella może być oczywiście więcej i mogą być różne od powyższych. A z czysto rozrywkowej strony, jak dla mnie fajnie byłoby zobaczyć dobre punktowanie Georga. Nawet jeśli miałoby to oznaczać kolejne zwycięstwo Merca ;)
Przejdź do wpisu George Russell zastąpi Lewisa Hamiltona