DO
GP Japonii
27.03 - 29.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Chin
-
Antonelli wygrał pierwszy wyścig F1 w karierze! Czterech kierowców nie wzięło udziału w GP Chin
-
Hamilton powrócił na podium F1
-
Antonelli został 2. najmłodszym zwycięzcą wyścigu F1
-
Niefortunna strategia Racing Bulls
-
Bearman zdobył duże punkty dla Haasa
-
Colapinto z pierwszymi punktami dla Alpine
-
Oba bolidy Cadillaca dojechały do mety
-
Verstappen: zmagaliśmy się z tymi samymi problemami, które były w Melbourne
-
W Audi znów jeden samochód nie ruszył do rywalizacji
-
Usterka elektryczna wyeliminowała oba McLareny ze startu w GP Chin
-
Williams z pierwszymi punktami w sezonie
-
Problemy Astona Martina z wibracjami i akumulatorami doprowadziły do podwójnego wycofania się

Ostatnia aktywność
10.04.2019 18:43
0
Hmmm... aż się zarejestrowałem by napisać coś od siebie :) Myślę, że należy sobie wyjaśnić kilka fundamentalnych rzeczy. Konkretnie trzy: 1) Kubicy należy się współczucie i uznanie. Współczucie za ten pechowy wypadek i jego konsekwencje. Uznanie za talent i dostanie się do F1 oraz powrót i jazda mimo niesprawnej jednej ręki. 2) Orlen nie ma żadnej korzyści ze sponsorowania Kubicy. Trzeba przyjąć do wiadomości, że to marka stricte lokalna, obecna jedynie w Polsce i na Litwie. (Można się zastanowić czy korzyścią jest promocja Polski ale ... może o tym dalej) 3) Kubica dostał ten kontrakt w Williamsie, bo najwięcej zapłacił i pieniądze głównym kryterium przesądzającym jego wybór. To są aksjomaty, pewniki, fakty, fundamenty. Na pewno nie wykluczają powodów do entuzjazmu oraz optymizmu sympatykom polskiego kierowcy, ale powodów do sceptycyzmu też dostarczają. Reszta to pomówienia i spekulację. Na pewno takim pewnikiem nie są wypowiedzi Kubicy, gdyż zdarzyło mu się w przeciągu dwóch ostatnich lat kłamać. Mógłbym wymienić klika przykładów, ale nie sądzę, że zwolennicy dopuszczają taką opcję. Nie mniej jednak jest 4:0 dla Russella i to w dominującym stylu. Jeśli będzie tak wyglądać reszta sezonu, to nawet promocji dla Polski nie będzie.
Przejdź do wpisu Russell: na końcu tunelu jest światełko