DO
GP Wielkiej Brytanii
03.07 - 05.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Austrii
-
Russell wygrał w Austrii, pokonując o włos Verstappena i Antonellego
-
Verstappen z 9. podium na Red Bull Ringu, ale też niedosytem
-
Hamilton: wciąż mamy trudności na prostych
-
Weekend do zapomnienia dla Williamsa
-
Racing Bulls z podwójnymi punktami
-
Rozczarowane Alpine w Austrii
-
Russell powrócił do zwyciężania po raz pierwszy od GP Australii
-
Piastri zadowolony ze swojego tempa: wycisnęliśmy z samochodu absolutne maksimum
-
Audi znów bez punktów
-
Kierowcy Astona zachowują cierpliwość po kolejnym beznadziejnym weekendzie
-
Podwójny DNF dla Cadillaca
-
Kierowcy Haasa pozostają bezradni

Ostatnia aktywność
29.11.2015 02:04
0
Poluzniono zasady rozwoju jednostek napedowych a dokladnie silnika spalinonego rozwoj glowicy rozrzadu tlokow itp byla calkowicie zamrozony w zeszlym roku w obecnym wykorzystywali tzw. tokeny a na przyszly sezon producenci jednostek napedowych maja wieksza swobode tzn. maja wieksze pole manewru, obecna dominacja Mercedesa wynika moim zdaniem z tego ze najlepiej wykorzystali przepisy ktore sami stworzyli i nie mozna ich winic za to wykonali kawal dobrej roboty ale jednoczesnie uniemozliwili konkurentom jakakolwiek poprawe w ciagu sezonu, jaki silnik zrobiles w zimie taki bedziesz uzywac przez caly rok i dlatego Honda i Renault tak kiepsko kreca bo nie moga zmienic nic w silniku spalinowym pomimo tokenow a od przyszlego roku to wlasnie ma sie zmienic bedzie wieksza swoboda przy projektowaniu i pozniejszym udoskonalaniu jednostek mocy bo tak sie te silniki teraz nazywaja z ang. Power Unit. Wedlug mnie jest to calkowicie k... Niedorzeczne ze nie pozwolono zespolom w pelni wykorzystywac swojego potencjalu i mysli technologicznej zbyt duzo zakazow i nakazow ustalono i dzieki temu Lewis razadzi i dzieli itp i tego obawia sie merc ze nowy regulamin dopusci inne zespoly do walki wyfrywania i bardzo wierze w to ze Sebastian powstrzyma Lewisa w przyszlym roku od zostania 4-rokrotnym 😃 #ForzaFerrari
Przejdź do wpisu Mercedes nie chce uderzyć w Ferrari