DO
GP USA
23.10 - 25.10
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Singapuru
-
Verstappen po raz pierwszy zwyciężył w Singapurze
-
Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół
-
Norris: bez poprawek nie nadrobimy strat do rywali
-
Antonelli coraz bliżej tytułu mistrzowskiego
-
Verstappen odczarował w końcu Singapur
-
Słodko-gorzki wyścig Racing Bulls
-
Haas bez punktów w wyścigu mimo niezłego początku
-
Sainz: po prostu brakowało nam tempa
-
Cadillac niezmiennie na końcu
-
Hulkenberg obronił się przed Russellem i znowu zdobył punkty
-
Alpine opuszcza Azję bez punktów
-
Aston Martin bez tempa

Ostatnia aktywność
26.10.2010 18:59
0
Myślę , że większość z was zapomina o umiarze. Jak na dłoni widać pewne zmienne takie jak ; raczej przecietny samochód , dość słaby partner, często za wolne pitstopy etc. Stała jest ogólna cierpliwość Roberta oraz solidność czasami wzbogacona o nutę błyskotliwości. Niestety owa błyskotliwość jest ulotna , przegrywa częto z chłodną kalkulacją, która wynika z trzeżwej oceny realnych możliwości bolidu. Powinniśmy pamiętać o nieustannym technologicznym wyścigu, który pozwala wygrywać wcale nie najlepszym kierowcom. Co do określenia realnej skali " umiejetności" Roberta to bawią mnie wszystkie skrajne komentarze wszelkich "robertofilów" oraz typowo "polskich" malkontentów. Robert jest na pewno wyróżniającym się kierowcą jednak owe zmienne nie pozwalają postawić ostatecznej oceny.
Przejdź do wpisu Alonso nowym liderem mistrzostw