DO
GP Włoch
04.09 - 06.09
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Holandii
-
Norris zwycięża w Holandii po znakomitej walce z Antonellim. Polecenia zespołowe w Mercedesie i kraksa Verstappena!
-
Norris ma coraz więcej do powiedzenia w mistrzostwach
-
Lawson wykonał plan minimum, Verstappen pożegnał się z Zandvoort w najgorszy możliwy sposób
-
Cadillac pokonał Williamsa, lecz nie ustrzegł się kolejnych problemów z niezawodnością
-
Ferrari z solidnym tempem, ale tuż za podium
-
Gasly uważa, że Racing Bulls celowo utrudniało wyścig Alpine
-
Znakomity występ Tsunody w roli zmiennika
-
Alonso podtrzymał passę punktowania w GP Holandii
-
Sainz przeprasza zespół za kolizję z Albonem
-
Hulkenberg jednym z bohaterów wyścigu
-
Kierowcy Mercedesa opuszczają Holandię z taką samą różnicą punktów
-
Usterki techniczne wykluczyły z rywalizacji obu zawodników Haasa

Ostatnia aktywność
02.09.2010 22:06
0
Czytając Wasze komentarze, to naprawdę czasami można się uśmiać. A najlepsze jest to, że po części każdy ma rację :). Ale i tak od siebie dodam parę słów. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że KUB należy do wąskiego grona najlepszych kierowców w tegorocznej stawce. A to, że popełnia błędy? A który z kierowców nie popełnia czy też nie popełniał błędów? Legendy F1 też je popełniały, poczynając od Keke Rosberg'a, Mansell'a na Sennie kończąc. Tak, Senna też popełniał błędy. Jednym słowem nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Druga sprawa, bolid. Lepszy bolid daje większe szanse na dobry wynik. To jest fakt niezaprzeczalny. Ale mimo wszytko analizując wyścigi i widząc jak BMW Sauber Kubicy zachowywał się na torze, tzn. jechał nie tam gdzie chciał Robert, ale tam gdzie mu powiało to chylę czoła przed KUB za to, że potrafił go utrzymać w ryzach i zdobywać punkty. Widać wtedy, że Robert ma niesamowite wyczucie samochodu i zdolność przewidywania co się może zdarzyć kiedy wykona taki a taki ruch. Trzecia sprawa. Wyprzedzanie. Narzekacie, że nie ma wyprzedzania, że Robcio nie wyprzedza itd. Robert nie wyprzedza, bo nie za bardzo miał czym. Zawsze plasował się akurat za szybszymi bolidami od Reni (początek sezonu - Mercedes, teraz Redy Bull, McLaren). Następnie trzeba wziąć pod uwagę aerodynamikę, opór powietrza i ogólnie prawa fizyki. Jadąc za bolidem opór jest mniejszy więc na prostych osiąga się większą prędkość. Wyjeżdżając zza niego to jest jakby wjechać w galaretę. Od razu spada osiągnięta wcześniej prędkość. Wystarczy jak wystawicie sobie rękę przez okno samochodu przy prędkościach 50, 100, 150 km/h. Inna przyczyna braku wyprzedzania to znowu zawirowania powietrza za bolidem, które to zagłuszają docisk aerodynamiczny bolidu do jezdni. Przez to strasznie trudno kierowy jest się utrzymać za bolidem na zakrętach na tyle blisko, żeby móc zaatakować na prostych. Wiem wiem, wszyscy to wiemy i nie było sensu abym to pisał. Ale czytając komentarze mam wrażenie, że o tym zapominamy. Pozdrowionka.
Przejdź do wpisu Kubica zadowolony z walki na czele stawki