WIADOMOŚCI

Ferrari nie schodzi z podium
Ferrari nie schodzi z podium © Ferrari

Scuderia pozostaje jedynym zespołem obok Mercedesa, który ukończył każdy z tegorocznych wyścigów na podium. Choć dziś zawodnikom Ferrari brakowało tempa do najszybszego Mercedesa, Charles Leclerc zdołał utrzymać za swoimi plecami George'a Russella w walce o trzecie miejsce. Lewis Hamilton skorzystał z wyjazdu samochodu bezpieczeństwa awansując na trzecią pozycję w trakcie wyścigu, lecz ostatecznie Brytyjczyk skończył zawody na 6. miejscu.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Charles Leclerc, P3

"Tym razem musieliśmy naprawdę ciężko pracować. Mieliśmy trochę pecha z samochodem bezpieczeństwa, więc musiałem gonić samochody przed sobą. Na pierwszych kilku okrążeniach po pit stopie straciłem kilka pozycji, ale ostatecznie wcześniejszy zjazd nie był dużą stratą. Musiałem być bardzo ostrożny i dobrze zarządzać oponami, żeby dojechać do mety.
Wyścig był dobry, po prostu brakowało mi trochę tempa, żeby dogonić Oscara, ale to nadal był pozytywny wyścig i dzięki dobremu zarządzaniu energią mogłem obronić podium przed atakami George'a i przywieźć dobre punkty dla zespołu.
Wykorzystamy najbliższe tygodnie na analizę i pracę nad kolejnymi krokami naprzód, zanim wrócimy na tor w Miami i zobaczymy, jak wygląda sytuacja po przerwie."


Lewis Hamilton, P6

"To był wymagający wyścig i wyraźnie nie taki wynik, jakiego chciałem. Mój pierwszy przejazd był dobry pod względem zarządzania oponami, ale po prostu nie miałem tempa, żeby rywalizować.
Teraz skupiamy się na zrozumieniu przyczyn i znalezieniu sposobów na poprawę. Mając miesiąc do następnego wyścigu, wykorzystamy ten czas na przeanalizowanie każdego szczegółu z pierwszych trzech rund i dopilnujemy, żeby wrócić silniejsi."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

8 KOMENTARZY
avatar
Igor

29.03.2026 13:39

1

0

Czemu nie będzie wyścigów we Włoszech?


avatar
Fan Russell

31.03.2026 00:45

0

@Igor  Imoli nie będzie, Monza jest ale dalej


avatar
tysu

29.03.2026 17:02

1

4

Hamilton jednak forma nadal jak w 2025. Zmiana mentalu na ten sezon jednak na niewiele się zdała. 

Wszyscy popadli w huraoptymizm po dwóch wyścigach, że jest bardzo dobrze i się nie dziwię ludziom, bo sam Lewis swoim nastawieniem dawał pozytywne znaki, ale stoper to jednak weryfikuje. 

Inni pozapominali początek zeszłego sezonu, gdzie w Chinach również Hamilton dobrze wypadł, a potem było co było. Wątpię, że cokolwiek się zmieni, lata ma już swoje i nie ma co się oszukiwać, że przyszedł do Ferrari po coś innego niż wypłatę. 

Mówiłem, już dawno temu, że Hamilton w Ferrari będzie maksymalnie 2 lata i jestem ciekaw, czy się to sprawdzi.

Jedyne co dalej boli to, że mieli mega lineup Leclerc - Sainz, a teraz Carlos tłucze się takim Williamsem. 

W następnym sezonie obstawiam Bearmana za Lewisa i to może być dobry ruch.


avatar
Andrzej369

29.03.2026 19:17

0

2

@tysu Też tak uważam, ale równie dobrze poczekajmy z krytyką. Australia była ok, Chiny jak to Chiny mogą być wyjątkiem, Suzuka też jednak miarodajna być nie musi.

Zobaczymy jak to z tym Hamiltonem 2.0, czy to nie będzie coś w stylu Bottasów 2.0 3.0 4.0 w Mercedesie.

Ale bawią 'fani' którzy już wieszczą że demoluje on Leclerca (aha? to chyba inne wyścigi oglądamy) a jak jest gorzej to Ferrari go sabotuje żeby Leclercowi robić wizerunek (no, na takie teorie, to już potrzebuję butelki 'czystej').

Na razie jest początek sezonu i jedyne co można powiedzieć to który zespół gdzie jest, na ocenę kierowców za wcześnie, bo jakiś błąd z ustawieniami czy pech potrafią bardziej zakryc prawdziwy obraz w przypadku kierowców, w przypadku zespołów przynajmniej są 2 samochody, więc elementy nienormatywne łatwiej zignorować w ocenie.


avatar
bielat1s

29.03.2026 20:48

2

2

Para Charles Carlos była idealna. Hamilton była tu całkowicie zbyteczny. 

FERRARI długo nie będzie miec tak dobrego duetu jak Charles Carlos 


avatar
Fan Russell

31.03.2026 00:44

0

1

@bielat1s  Alonso Ferrari


avatar
Malmedy19

30.03.2026 11:23 zmodyfikowany

0

3

Kolejny raz, gdy kolega Charlosowi zrobi auto, to pojedzie szybciej od niego. Potem, jak braknie lepszego kierowcy i sam ma rozwijać auto, to jest znowu porażka. No, ale od samego tylko oglądania kolejnego już sezonu, to umiejętność oceny wartości kierowcy sama się nie pojawi. To się ma lub nie. Jak widać przyklad Matti i komentatorów z 11, nie trzeba tego mieć, żeby zarabiać całkiem niezłe pieniądze.


avatar
bielat1s

30.03.2026 16:43

1

1

@Malmedy19  Ty jesteś tak głupi czy głupiego udajesz?


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.