Formuła 1 ustabilizowała swoje przychody w trzecim kwartale 2026 roku, odrabiając straty związane z mniejszą liczbą wyścigów w dwóch poprzednich kwartałach.
Zmiany w kalendarzu i odwołanie Grand Prix Bahrajnu oraz Arabii Saudyjskiej doprowadziły do spadku przychodów o 38% w drugim kwartale 2026 roku w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Jak wynika z raportu finansowego za trzeci kwartał, opublikowanego przez Liberty Media, spółkę macierzystą F1, sytuacja finansowa serii zaczęła się stabilizować. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2026 roku przychody wyniosły 2,496 miliarda dolarów. To zaledwie o 2 miliony dolarów mniej niż w tym samym okresie 2025 roku, mimo rozegrania o dwa wyścigi mniej.
W samym trzecim kwartale Formuła 1 odnotowała wzrost przychodów o 28% rok do roku, osiągając 1,115 miliarda dolarów. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że w tym okresie odbył się o jeden wyścig więcej niż w 2025 roku. Zysk operacyjny za pierwsze dziewięć miesięcy wzrósł z 433 do 450 milionów dolarów. Jednocześnie skorygowany wskaźnik OIBDA (zysk operacyjny przed potrąceniem odsetek, podatków, amortyzacji i umorzeń) spadł o 5%, do 649 milionów dolarów.
Dyrektor generalny F1, Stefano Domenicali, poinformował, że spodziewa się rozegrania 23 wyścigów w sezonie 2026, czyli o jeden mniej niż rok wcześniej. Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal stawia jednak pod znakiem zapytania organizację Grand Prix Kataru i Abu Zabi.
„Z dumą mogę powiedzieć, że po raz kolejny udowodniliśmy, iż Formuła 1 potrafi radzić sobie z wyzwaniami – z powodzeniem zorganizowaliśmy Grand Prix Bahrajnu w Malezji. Wydarzenie to zakończyło się ogromnym sukcesem, co świadczy o odporności naszego modelu biznesowego oraz niezwykłej zdolności naszych zespołów i partnerów do znajdowania kreatywnych rozwiązań, dzięki którym możemy kontynuować ściganie” – powiedział Domenicali podczas telekonferencji poświęconej wynikom finansowym za trzeci kwartał.
"Chciałbym również podkreślić, że tegoroczne zakłócenia na Bliskim Wschodzie nie zmieniają naszej długoterminowej strategii dla tego regionu ani naszych relacji z promotorami. Obecnie planujemy zrealizować pełny kalendarz wyścigów na ten sezon, a finałowe rundy mają odbyć się w Katarze i Abu Zabi”.
Domenicali zwrócił również uwagę na duże zainteresowanie kibiców tegorocznymi wyścigami.
"Na każdy wyścig w tym sezonie wyprzedano wszystkie bilety, przy czym ponad połowa z nich ustanowiła rekordy frekwencji. Stale rośnie również liczba naszych odbiorców oraz zasięgi w przestrzeni cyfrowej” – stwierdził Domenicali, dodając, że Formuła 1 rozważa zwiększenie pojemności stref gościnnych Paddock Club w Szanghaju, na Silverstone, w Austrii oraz podczas „kilku innych wyścigów”.
"Do momentu wyścigu w Austin powitaliśmy łącznie 5,8 miliona kibiców. Mamy za sobą 18 wydarzeń z kompletem publiczności, a 11 z nich ustanowiło nowe rekordy frekwencji. Rośnie liczba widzów, rozwijają się nasze kanały w mediach społecznościowych, a opinie kibiców zebrane w ankietach są niezwykle pozytywne”.
Na wyniki finansowe pozytywnie wpłynęły niższe koszty organizacji wydarzeń w należącym do F1 obiekcie Grand Prix Plaza w Las Vegas. Zyski ograniczyły natomiast wyższe opłaty na rzecz FIA, koszty transportu i administracji, związane głównie z zatrudnieniem, a także większe wydatki na technologie informatyczne.
W ostatnich trzech miesiącach Formuła 1 ogłosiła również kalendarz na sezon 2027, który obejmie 10 sprintów. Przedstawiono także plany organizacji Grand Prix Afryki w Rwandzie w latach 30. XXI wieku oraz wydarzenia „F1 Live” w Mediolanie, zaplanowanego na luty 2027 roku.
"Szacuje się, że w Afryce mieszka już ponad 100 milionów fanów Formuły 1, z czego blisko 60% w kluczowych krajach Afryki Subsaharyjskiej to osoby poniżej 35. roku życia. Perspektywy długoterminowego wzrostu są zatem ogromne” – powiedział Domenicali.
Wzrost przychodów w ostatnim kwartale był również efektem nowych umów partnerskich i licencyjnych. Wśród firm współpracujących z F1 znalazły się Liqui Moly, Standard Chartered, Disney i Mattel. Dodatkowe wpływy przyniosły także tymczasowe sklepy pop-up oraz specjalne punkty dla kibiców.
Formuła 1 odnotowała ponadto wzrost popularności w mediach społecznościowych. Liczba obserwujących wzrosła do 129 milionów, czyli o 16% w skali roku. Na YouTube łączna liczba wyświetleń przekroczyła 1,7 miliarda (wzrost o 30%). Z tego 217 milionów przypadło na skróty wyścigów, co oznacza wynik lepszy o 25% niż rok wcześniej.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się