WIADOMOŚCI

Wolff mówi o skalkulowanym ryzyku i dwóch sponsorach, którzy opuścili Mercedesa
Wolff mówi o skalkulowanym ryzyku i dwóch sponsorach, którzy opuścili Mercedesa © Mercedes

Toto Wolff po olbrzymim sukcesie Kimiego Antonellego, który w Meksyku przypieczętował w zaledwie drugim sezonie startów w F1 tytuł mistrzowski, zdradził że decyzja o zaangażowaniu wtedy 18-letniego zawodnika nie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem wielu ludzi, w szczególności, tych funkcjonujących poza zespołem. Szef ekipy Mercedesa przyznał, że po tej decyzji z zespołu odeszło dwóch sponsorów.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Kimi Antonelli w niedzielę został 36. i najmłodszym w historii mistrzem Formuły 1, mocno detronizując dotychczasowego lidera tej statystyki, Sebastiana Vettela.

Odważna decyzja o zaangażowaniu na miejsce 7-krotnego mistrza świata i weterana F1, jakim jest Lewis Hamilton, 18-letniego kierowcy nie była jednak od początku zrozumiała dla wszystkich nawet w zespole Mercedesa.

"Mieliśmy dwóch sponsorów, którzy odeszli z tego powodu. Pytali mnie: kim jest ten dzieciak Kimi Antonelli?" tłumaczył Toto Wolff w rozmowie ze Sky Sports. "Byli też inni, którzy zostali z nami do dziś i teraz zbierają owoce tej decyzji."

Lewis Hamilton bardzo wcześnie poinformował Mercedesa i cały świat o decyzji związanej z przejściem do Ferrari. Stało się to jeszcze zanim rozpoczął się jego ostatni sezon w barwach niemieckiego zespołu, dlatego ekipa miała sporo czasu na znalezienie następcy, a media miały też temat do spekulacji przez długie miesiące.

Początkowo wydawało się, że szansę na transfer może mieć Max Verstappen, podczas gdy sam Kimi Antonelli musiał walczyć o swój dobry wizerunek, mając duże problemy w kampanii F2.

Toto Wolff przekonuje jednak, że od praktycznie samego początku wiedział, że to Kimi Antonelli otrzyma fotel zwolniony przez Hamiltona.

"Kiedy tamtego ranka Lewis stanął w moich drzwiach, wszystko było już dla mnie jasne. W chwili, gdy potwierdził, że przechodzi do Ferrari, wiedziałem, że Kimi zasiądzie w bolidzie."

Chwilę potem o swojej wizji poinformował też ówczesnego szefa działu prasowego, a obecnie jego zastępcę, Bradleya Lorda, oraz dyrektora technicznego Jamesa Allisona.

"Powiedziałem im: Kimi zasiądzie w bolidzie. Odpowiedzieli tylko: o czym ty mówisz? Ale mieliśmy dane. Nie potrzebowaliśmy już żadnego dodatkowego potwierdzenia. Kimi udowodnił swoją wartość wynikami w Formule 4 i Formule Regionalnej. Reszta była zupełnie oczywista."

Toto Wolff nie zdradził oczywiście, którzy sponsorzy mieli odejść ze względu na zaangażowanie młodziutkiego zawodnika w miejsce doświadczonego Hamiltona. W tamtym czasie z ekipą rozstawał się jednak Tommy Hilfiger, który mocno utożsamiał się z brytyjskim mistrzem oraz Puma, którą zastąpił Adidas. Wiadomo też, że ekipa Mercedesa prowadziła negocjacje z przedstawicielami Gillette, ale ostatecznie koncern ten postawił na współpracę z Audi.

Mimo iż angaż tak młodego zawodnika wzbudzał wątpliwości wielu obserwatorów, Wolff twierdzi, że podjął skalkulowane ryzyko i miał od początku pełne wsparcie prezesa Mercedesa.

"Zespół od początku popierał tę decyzję. Ola [Kallenius] również konsekwentnie ją wspierał. Nie było żadnych wątpliwości. Pojawiały się one wyłącznie z zewnątrz - ze strony osób, które w tamtym czasie były partnerami zespołu, a dziś już nimi nie są. Także ze strony innych zespołów, kierowców, którzy uważali, że to im należy się szansa, oraz mediów."
"Zaczęło się od komentarzy: chyba nie mówicie poważnie, że chcecie posadzić 18-latka w bolidzie, którym wcześniej jeździł Lewis Hamilton. Miał rozczarowujący sezon w Formule 2. Powinien spędzić tam jeszcze jeden rok i najpierw udowodnić, że rzeczywiście jest wystarczająco dobry."
"Kiedy już umieściliśmy go w aucie, pojawiły się głosy: nie powinien jeździć w Mercedesie. To zdecydowanie zbyt duża presja. Dlaczego nie spróbowaliście porozumieć się z Williamsem i dać mu, podobnie jak George'owi, roku, dwóch lub trzech lat na rozwój?. Oczywiście te głosy stały się jeszcze głośniejsze, gdy przez dziewięć kolejnych wyścigów nie zdobył ani jednego punktu."

To właśnie zeszłoroczny okres aklimatyzacji Antonellego w zespole dał pożywkę dla wszystkich krytyków decyzji o zatrudnieniu młodego Włocha, ale Wolff twierdzi, że dokładnie takiego pierwszego sezonu spodziewał się po swoim podopiecznym.

"Sezon 2025 przebiegł dokładnie tak, jak się spodziewałem. Było dla mnie jasne, że będzie to projekt rozłożony na co najmniej dwa lata, a w drugim roku Kimi będzie musiał potwierdzić to, co wcześniej w nim dostrzegliśmy. Myślę, że dziś możemy powiedzieć, że otrzymaliśmy takie potwierdzenie. To niesamowite. Naprawdę musimy się uszczypnąć, bo mamy wrażenie, jakby zaledwie wczoraj stał w garażu podczas zawodów kartingowych dla juniorów jako 11-latek."
"A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Wygrał juniorskie serie wyścigów jednomiejscowych, a następnie przeżył trudny sezon w Formule 2. Już wtedy ludzie z zewnątrz zaczęli w niego wątpić. Jestem po prostu niezwykle dumny z zespołu i z tego, że wszyscy nie przestali w niego wierzyć. A on udowodnił, że mieliśmy rację."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.