Ekipa Mercedes nie wyklucza żadnej opcji jeżeli chodzi o rozwikłanie problemu spadku osiągów po wdrożeniu dużego pakietu poprawek W17 w Malezji. Zespół może zdecydować się nawet na bezpośrednie testy porównawcze starej i nowej wersji bolidu, ale sytuację komplikuje fakt, że w Singapurze zaplanowano weekend sprinterski.
Mercedes przybył do Malezji z długo wyczekiwanym dużym pakietem poprawek W17, który miał zapewnić mu dodatkowe 0,3 sekundy na okrążeniu.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej brutalna dla niemieckiego zespołu i zamiast korzyści czasowych, okazało się, że Kimi Antonelli i George Russell tracą do Red Bulla około pół sekundy.
Mercedes nie był w stanie wytłumaczyć czemu poprawki, które w danych pokazywały wzrost docisku, nie przełożyły się na poprawę czasów okrążeń.
Jeszcze bardziej zadziwiające było to, że zyski jakie bolid generował w szybkich zakrętach uzyskiwane były kosztem osiągów w wolnych partiach toru, przez co wpływały też na prędkości maksymalne na prostych odcinkach, których na Sepang nie brakuje.
Przed kolejnym wyścigiem sezonu ekipa musi więc odpowiedzieć na kluczowe pytanie dotyczące tego, co odpowiada za tak wyraźny deficyt osiągów. Nowy pakiet aerodynamiczny, czy może wyjątkowa charakterystyka toru na czele z wyjątkowo szorstką nawierzchnią toru i wysokimi temperaturami.
"To właśnie jest pytanie, na które musimy znaleźć odpowiedź, ponieważ tak naprawdę nie wiemy, czy to sprawiło, że byliśmy szybsi, czy wręcz przeciwnie" mówił Kimi Antonelli. "Trzeba uczciwie przyznać, że w tym sezonie za każdym razem, gdy jeździliśmy po naprawdę starym asfalcie, mieliśmy problemy."
"Na przykład w Zandvoort McLaren był od nas znacznie szybszy, szczególnie na starszym asfalcie. Myślę więc, że być może po prostu nawierzchnia jest już bardzo stara i dla opon jest to bardzo, bardzo wymagające. Być może po prostu mamy problemy z tego rodzaju asfaltem."
Problem w tym, że charakterystyka asfaltu mogłaby tłumaczyć problemy w wolnych zakrętach, ale nie spadek osiągów na prostych.
Pełniący obowiązki szefa zespołu Bradley Lord uważa, że problemy mogą wiązać się z nieproporcjonalnym wzrostem oporu aerodynamicznego.
"To prawdopodobnie jedna z kwestii, co do których mamy najmniej wątpliwości" mówił. "Wiemy, że zwiększenie docisku wiąże się ze wzrostem oporu aerodynamicznego, ale kalkulacja jest taka, że to, co zyskamy w zakrętach, będzie większe niż to, co stracimy na prostych."
"Widzimy dokładnie to, czego się spodziewaliśmy. Odnosimy korzyści w szybkich i średnio szybkich zakrętach - a kierowcy również mówią, że czują tę różnicę. Nie ma jednak wątpliwości, że przez cały weekend mieliśmy problemy w niektórych zakrętach, szczególnie w tych wolniejszych."
"Połączenie poprawek, temperatury toru i charakterystyki nawierzchni prawdopodobnie doprowadziło do pewnej interakcji, a w efekcie do pojawienia się określonych zachowań, przez które bolid nie znajdował się w swoim typowym, optymalnym oknie pracy. Kierowcy musieli w wolnych zakrętach skręcać jadąc z otwartą przepustnicą. To z kolei jeszcze bardziej potęgowało problemy z temperaturą opon."
"Nie jest więc łatwo ustalić dokładną przyczynę. To trochę jak problem w trzech wymiarach, nad którym musimy popracować, a następnie dokładnie określić, jakie kroki podejmiemy w przyszłości. Musimy mieć pewność, że posiadamy podstawową wiedzę potrzebną do właściwej oceny, czy aktualizacja działa prawidłowo i czy rozwijamy auto we właściwym kierunku - nie tylko z myślą o tegorocznym bolidzie, ale również o przyszłorocznym."
Z tego powodu ekipa musi uważnie podejść do rozwikłania zagadkowego spadku osiągów i nie wyklucza absolutnie żadnej opcji. Jeżeli analiza po wyścigu w Malezji nie przyniesie rozwiązania, najrozsądniej byłoby przetestować na torze bolid w nowej i starej specyfikacji, aby przeprowadzić bezpośrednie porównanie.
Tak się jednak składa, że weekend w Singapurze organizowany jest w formacie sprinterskim, a to oznacza, że kierowcy mają tylko jedną, godzinną sesję treningową. Zespół z Brackley znajduje się jednak w o tyle komfortowej sytuacji, że zarówno w klasyfikacji konstruktorów, jak i kierowców posiada komfortową przewagę nad rywalami.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się