Ekipa Mercedesa w kwalifikacjach potwierdziła mocną formę swojego bolidu. George Russell pod nieobecność w Q3 zespołowego kolegi uzyskał gigantyczną wręcz przewagę nad rywalami, pokonując ich o przeszło 0,8 sekundy, co stanowi największą różnicę w czasówce w tym sezonie. Dla Kimiego Antonellego dzisiejsze zmagania zakończyły się jednak pechowo. Po wczorajszej awarii jednostki napędowej, tym razem Włoch po własnym błędzie uderzył w bandę w pierwszym zakręcie już na etapie Q1. Połamane zawieszenie Mercedesa nie dało mu szansy na występ w kolejnej części, mimo iż jego wynik pozwolił mu na awans.
George Russell, P1
"To okrążenie było niewiarygodne. Biorąc pod uwagę, jak wyrównana była walka przez cały weekend, byłem zszokowany, kiedy zobaczyłem różnicę. Okrążenie wydawało mi się niesamowicie dobre, ale z pewnością nie spodziewałem się takiego rezultatu."
"Plan od początku zakładał pozostanie na tym samym komplecie opon. Pierwszy przejazd był przejazdem zabezpieczającym, ponieważ wiedziałem, że mogę jeszcze znaleźć trochę czasu, a na drugim okrążeniu chciałem pojechać na granicy możliwości. Wszystko zadziałało. Bolid zachowywał się naprawdę świetnie i byłem w stanie wycisnąć z niego maksimum."
"Biorąc pod uwagę, że Max, oba Ferrari i Kimi prezentowali w ten weekend mocne tempo, ważne będzie dobre rozpoczęcie wyścigu, wykorzystanie każdej okazji i bezbłędna realizacja założeń. Dobrze czułem się podczas każdej sesji, a to okrążenie kwalifikacyjne było jednym z najbardziej satysfakcjonujących w mojej karierze. Teraz koncentruję się już na jutrze i na tym, aby przełożyć dzisiejszy wynik na jak najlepszy rezultat."
Kimi Antonelli, P16
"Przede wszystkim gratulacje dla George'a. Wykonał świetną pracę przez cały weekend i w pełni zasłużył na pole position. Z mojej strony jest to oczywiście frustrujące, ponieważ od trzeciego treningu bolid spisywał się dobrze i mieliśmy odpowiednie tempo. Na dojeździe do pierwszego zakrętu mieliśmy silniejszy wiatr czołowy niż na poprzednim okrążeniu, a poziom przyczepności dość mocno się zmienił, więc bolid miał więcej przyczepności, niż się spodziewałem. Szkoda, ponieważ czułem, że mieliśmy wystarczające tempo, aby bez problemów awansować dalej i walczyć o wyższe pozycje. Starałem się zrobić wszystko, żeby doprowadzić auto do alei serwisowej, ale niestety uszkodzenia były zbyt poważne. Zespół podjął właściwą decyzję, aby zatrzymać go na torze i zapobiec dalszym uszkodzeniom."
"Pozytywne jest to, że przez cały weekend prezentowaliśmy mocne tempo, a bolid spisywał się dobrze. Start z dalszej pozycji będzie oznaczał trudniejsze zadanie na torze, na którym wyprzedzanie nie jest łatwe, ale już wcześniej pokazywałem, że potrafię podnosić się po takich niepowodzeniach, a moje myśli są już skupione na jutrze. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby przesuwać się do przodu, zdobyć dobre punkty i wycisnąć z tego wyniku maksimum dla zespołu."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się