Liam Lawson skończył kwalifikacje w Baku na 12. miejscu, lecz zdaniem Nowozelandczyka, jego tempo pozwoliłoby mu na awans do ostatniej części czasówki, gdyby złapał się za kimś w tunel aerodynamiczny. Jego partner z ekipy, Arvid Lindblad popełnił błąd w decydującej części Q2, przez co do wyścigu ruszy z 15. pola.
Liam Lawson, P12
"To był dość frustrujący dzień, ale uważam, że wykonaliśmy świetną robotę, znajdując dodatkowe rezerwy tempa między sesjami. Moje ostatnie okrążenie w kwalifikacjach układało się naprawdę dobrze aż do ostatnich kilku zakrętów. Zmagaliśmy się z przegrzewaniem opon i nie zdołaliśmy złapać cienia aerodynamicznego, który na tym torze daje ogromną przewagę. Z podciągnięciem w strudze powietrza sądzę, że mielibyśmy spore szanse na awans do Q3."
"Jutro czeka nas trudny wyścig i będziemy musieli niezwykle mądrze zarządzać energią. Wczoraj degradacja opon nie wyglądała najgorzej, ale tak naprawdę nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutrzejszy wyścig."
Arvid Lindblad, P15
"To nie był dla nas udany dzień - od samego początku był to bardzo wymagający weekend. Mój wczorajszy wypadek na pewno nie pomógł, podobnie jak utracony czas na torze podczas treningów, ale cały zespół pracował niesamowicie ciężko, abyśmy zrobili postępy i abym mógł wrócić do jazdy."
"Naszym głównym ograniczeniem było zachowanie bolidu w strefach dohamowania - męczyliśmy się w kilku różnych zakrętach. Niełatwo o poprawę, gdy mierzysz się z tego typu wyzwaniami, szczególnie na torze ulicznym, gdzie stabilność na hamowaniu jest kluczowa, a margines błędu praktycznie żaden."
"W ten weekend nie przejechałem żadnych dłuższych przejazdów, więc patrząc na jutrzejszy wyścig, wciąż pozostaje sporo niewiadomych. Damy z siebie absolutnie wszystko i mamy nadzieję, że uda nam się w pełni wykorzystać każdą nadarzającą się okazję."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się