Zgodnie z zapowiedziami, Scuderia wykorzysta swój drogi token rozwojowy na froncie silnikowym podczas domowego weekendu wyścigowego na Monzy. Media dotarły do szczegółów tych zmian.
Już podczas wakacyjnej przerwy wiarygodne źródła donosiły o tym, że Ferrari podczas swojego domowego weekendu wyścigowego wprowadzi drugie i ostatnie w tym roku poprawki wynikającego z programu ADUO. Przypomnijmy, że wcześniej zestaw korekt został dostarczony na Red Bull Ring.
Po publikacji wyników analizy silnikowej przez FIA pojawiły się jednak pewne wątpliwości, czy Scuderia zdąży przeprowadzić wszystkie testy wytrzymałościowe. Szybko okazało się, że wypadły one pomyślnie i ekipa techniczna dowodzona przez Enrico Gualtieriego otrzymała zielone światło na wprowadzenie nowej jednostki napędowej.
Poinformował o tym serwis Motorsport, który zdradził też szczegóły tych poprawek. Mają one zmniejszyć stratę silnikową do Mercedesa o połowę, a konkretnie o 15 KM. Ma to być możliwe dzięki odpowiednim zmianom w turbosprężarce i komorze spalania, a także dostosowania się do nowego paliwa opracowanego przez Shella.
Potwierdzano także, że Ferrari dostarczy także korekty na froncie aerodynamiki. Najprawdopodobniej dotkną obrotowego tylnego skrzydła i wydechu. Wszystko po to, aby zapewnić jeszcze mniejszy opór powietrza.
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się