Ekipa Haasa w kwalifikacjach do sprintu nie wyszła z pierwszego segmentu. Oliver Bearman był 17., a Esteban Ocon 18. Brytyjczyk przyznaje jednak, że być może sztuka wyjścia z SQ1 byłaby skuteczna, jeżeli swoje szybkie kółko rozpoczynałby z pełnym akumulatorem.
Oliver Bearman, P17
"Szkoda, bo myślę, że gdyby wszystko poszło dobrze, awansowalibyśmy dalej, ale rozpocząłem okrążenie z niskim poziomem energii w akumulatorze - tylko o 10 procent niższym, ale na tym torze, gdzie wszystko jest tak bardzo wrażliwe, to w zupełności wystarczy, by stracić różnicę potrzebną do awansu. Niestety walczymy z zespołem Williams Racing o wyjście z SQ1, a przecież jeszcze kilka miesięcy temu nie byliśmy w takim miejscu, więc pokazuje to, że musimy dalej pracować, żeby zrobić duży krok naprzód. Przywieźliśmy zaktualizowane tylne skrzydło i wygląda na to, że działa zgodnie z oczekiwaniami, ale wszyscy nasi rywale, z którymi walczymy, przywieźli jeszcze więcej poprawek i to pokazuje, gdzie obecnie jesteśmy. Nie mamy żadnych dużych aktualizacji planowanych przed przerwą wakacyjną, więc spodziewam się, że najbliższe wyścigi będą okresem mocnej presji. Szkoda, ale tak po prostu jest."
Esteban Ocon, P18
"To była trudna sesja. Już podczas treningu zauważyliśmy, że ogólnie brakuje nam tempa i myślę, że w kwalifikacjach do sprintu wyglądało to nawet nieco gorzej pod względem ogólnej klasyfikacji. Trudno dokładnie ocenić, gdzie w tym momencie tracimy, ale takie są obecnie nasze osiągi i teraz musimy dalej naciskać. To właśnie zamierza robić cały zespół w ten weekend i postaramy się wycisnąć maksimum z bolidu. Mam nadzieję, że jutro uda nam się poprawić osiągi i zakwalifikować bliżej strefy punktowej."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się